Polski wymiar sprawiedliwości, zwłaszcza prokuratura, nie do końca zapewnia sprawiedliwość, ale należy bronić się nawet w takich warunkach – tak Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, skomentował w Porannych Rozmowach Zero ucieczkę Zbigniewa Ziobry do USA.

- Przydacz zapewnił, że Karol Nawrocki nie pomagał Zbigniewowi Ziobrze w ucieczce do Stanów Zjednoczonych. – Byłem przy każdej rozmowie prezydenta z Donaldem Trumpem i nie słyszałem, żeby o tym rozmawiali – gwarantował.
- Zbigniew Ziobro poinformował w niedzielę, że jest w Stanach Zjednoczonych. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu.
- Prezydent Nawrocki dał do zrozumienia, że czasem warto stawiać czoła niesprawiedliwości i przeciwnościom nawet bez przekonania o równych zasadach obowiązujących obie strony – stwierdził Przydacz, zapytany o ocenę zachowania byłego ministra sprawiedliwości.
Sytuacja Zbigniewa Ziobry była pierwszym tematem, o który prowadzący Poranne Rozmowy Zero Robert Mazurek zapytał Marcina Przydacza.
– Prezydent Nawrocki wypowiedział się w tej sprawie. Dał do zrozumienia, że czasem warto stawiać czoła niesprawiedliwości nawet bez przekonania o równych zasadach obowiązujących obie strony. Jako adwokat powiem, że każdy ma prawo do bronienia się zarzutami, jego zdaniem fałszywymi, w taki sposób jak uważa. Jeden broni się na ubitej ziemi mając świadomość, że każdy po drugiej stronie ma znaczone karty. Drugi, jak minister Ziobro, chce walczyć na ubitej ziemi, gdzie zasady są fair – mówił szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.
Ziobro przebywa za granicą od końca 2025 r., gdy Sejm zgodził się na zatrzymanie go i tymczasowe aresztowanie, a prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu mu zarzutów w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Polityk wyjechał do Budapesztu, a po zmianie władzy na Węgrzech opuścił ten kraj i wyleciał do USA.
Przydacz: „Prezydent nie rozmawiał z Donaldem Trumpem o Ziobrze”
– Czy według Pana Zbigniew Ziobro nie powinien stawić czoła wymiarowi sprawiedliwości? Czy jeśli uważa, że jest niesprawiedliwy, nie powinien z nim walczyć w Warszawie? – dopytywał Robert Mazurek.
– Wymiar sprawiedliwości, zwłaszcza prokuratura, nie do końca zapewnia sprawiedliwość. Nawet w takich warunkach trzeba się bronić. Rozumiem jednak ludzi, którzy bronią się w inny sposób. Amerykańskie sądy chyba bardziej sprawiedliwie ocenią te sprawy. A słyszymy, że minister Żurek wystąpi o ekstradycję, więc amerykańskie sądy będą musiały wydać decyzję – odpowiedział gość Porannej Rozmowy Zero.
Przydacz zapewnił też, że obóz prezydenta nie pomagał Zbigniewowi Ziobrze w ucieczce do USA. – Byłem przy każdej rozmowie Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem i nie słyszałem, żeby o tym rozmawiali. (…) Zbigniew Ziobro był wiele lat ministrem sprawiedliwości, ma znajomości, może sam bezpośrednio się kontaktował z USA – zastanawiał się prezydencki minister.
Przydacz o krytyce szefa BBN-u. „Nie jest merytoryczna”
Przydacz odpowiedział też na krytykę Bartosza Grodeckiego, nowego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, którego zaatakowały media sprzyjające PiS: portal Niezależna i Telewizja Republika. Zarzucano mu m.in. udział przy tzw. aferze imigracyjnej, do której doszło w trakcie rządów Zjednoczonej Prawicy.
– Nie zgadzam się z tą oceną. Mam wrażenie, że autorom tego artykułu przyświecają inne motywacje niż merytoryczne. Republika nie jest zadowolona ze zmiany na stanowisku szefa BBN. Może to motywacja emocjonalna. Pamiętam współpracę z Bartoszem Grodeckim, gdy był w MSZ. Jest to doświadczony dyplomata, bardzo sprawny urzędnik i patriota. Minister padł ofiarą wewnętrznej emocji tej redakcji – twierdził Przydacz.
