
Tak jak realna ocena prezydentury Kwaśniewskiego utonęła w nostalgii za Olkiem, tak i dziś bilans prezydentury – cena wet, jednowektorowej polityki zagranicznej, destrukcyjnych decyzji – znika za wizerunkiem. Czy, jak powiedzielibyśmy po internetowemu, „wajbem, który się zgadza”.





