
Iddo Netanjahu, brat premiera Izraela Binjamina Netanjahu, był gościem Roberta Mazurka w Kanale Zero. Rozmowa trwała ponad dwie godziny, a my wyciągnęliśmy z niej pięć najważniejszych wątków – w tym m.in. komentarz do oskarżeń w kierunku Izraela o popełnianie zbrodni wojennych.
- Iddo Netanjahu określił wojnę w Strefie Gazy jako sprawiedliwą obronę Izraela. Odpowiedzialnością za śmierć cywilów obarczył Hamas.
- Pytany o śmierć polskiego wolontariusza Damiana Sobola, stwierdził, że to „koszmar”, ale takie rzeczy zdarzają się podczas wojny.
- Brat izraelskiego premiera zakwestionował wiarygodność Międzynarodowego Trybunału Karnego i zapowiedział, że Izrael będzie przeciwdziałał utworzeniu państwa palestyńskiego.
We wtorek gościem Roberta Mazurka był Iddo Netanjahu, brat premiera Izraela Binjamina Netanjahu.
– Gdyby Binjamin Netanjahu chciał przylecieć do Warszawy, to chyba by nie mógł, bo przecież jest ściganym przez Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze zbrodniarzem wojennym. Więc musiałby zostać aresztowany. My jednak w Kanale Zero uważamy, że należy rozmawiać ze wszystkimi. Należy przedstawiać wszystkie punkty widzenia na bardzo ważne sprawy. A o sprawie wojny w Gazie i trwającego od wielu lat konfliktu palestyńsko-izraelskiego powinniśmy rozmawiać i z Palestyńczykami – przypomnę, że jeszcze dzisiaj po raz kolejny zaprosiłem ambasadora Palestyny do wzięcia udziału w jednej z naszych audycji – ale także z Żydami. No więc dzisiaj ze mną w studiu zapowiadany od jakiegoś czasu, z zawodu lekarz, z wykształcenia lekarz, ale tak naprawdę autor sztuk teatralnych, ceniony komentator, a prywatnie brat premiera Izraela, Iddo Netanjahu – tak wczorajszą rozmowę w „Godzinie Zero” rozpoczął Robert Mazurek.
Co powiedział Iddo Netanjahu? Wybraliśmy pięć wątków.
Wojna w Strefie Gazy i ofiary cywilne
Iddo Netanjahu jednoznacznie definiuje operację wojskową Izraela w Strefie Gazy jako sprawiedliwą i nieuchronną wojnę obronną o przetrwanie państwa, wywołaną atakiem Hamasu z października 2023 r.
– W tej wojnie stosunek śmierci cywilów do żołnierzy jest najniższy w historii ludzkości – wynosi około 1:1. Bierzemy wszelkie możliwe środki bezpieczeństwa: wykonujemy miliony rozmów telefonicznych, wysyłamy powiadomienia, ostrzegamy, dajemy miejsca chronione, mówimy: „Będziemy atakować jutro rano to miejsce, ewakuujcie się”. Żadna armia w historii się tak nie zachowuje! W Iraku stosunek cywilów do żołnierzy wynosił 7:1 – próbował przekonać Roberta Mazurka.
– Sam pan wspomniał, że zginęło 75 tys. Palestyńczyków podczas czegoś, co nazywacie operacją, a jest po prostu wojną, a inni nazywają to wręcz ludobójstwem w Gazie. Jeżeli 30 tys. z nich to bojownicy Hamasu, według pańskich słów, to to by znaczyło, że ponad 40 tys. to cywile – zauważył Robert Mazurek. – Panu nie mrugnie powieka: „40 tys. kobiet, dzieci, ludzi starych zginęło, no trudno, zdarza się”.
– Dlaczego zakłada pan, że nawet nie mrugnę, że nic nie czuję? W jaki sposób doszedł pan do tego wniosku? Ja próbuję przedstawić panu to, co stało się w Gazie w trakcie wojny. Był sposób, aby temu zapobiec – bardzo prosty. Hamas zbudował setki kilometrów tuneli za miliardy dolarów, które dostali, nie wiem, od Unii Europejskiej, Bóg wie kogo – odpowiadał Netanjahu. – Kiedy wojna wybuchła, przecież cywilów mogli w tych tunelach schować. Ale nie pozwolili nikomu wejść do tych tuneli. To było tylko dla terrorystów z Hamasu, ani jeden cywil nie miał prawa tam wejść. Gdyby cywil próbował tam wejść, to by go zastrzelili. Kiedy armia Izraela mówiła cywilom, żeby się ewakuowali, Hamas uniemożliwiał im ewakuację, bo chciał zwiększyć liczbę śmierci cywilów, żeby propaganda to powtarzała – dodawał.
Czytaj także: „Bili metalowym prętem, kopali”. Kolejne ataki izraelskich osadników
Na uwagę Roberta Mazurka, że podobne oskarżenia adresowane są pod adresem premiera Izraela, który według tych oskarżeń miał celowo zlekceważyć doniesienia o zagrożeniach przed atakiem, który się wydarzył 7 października 2023 r., po to, by Izrael mógł „zrobić porządek z Arabami w Strefie Gazy”, Iddo Netanjahu odpowiedział, że są to „zmyślone informacje przed wyborami”.
Śmierć Polaka Damiana Sobola
Robert Mazurek zapytał swojego gościa, co powiedziałby rodzinie Damiana Sobola, polskiego wolontariusza, który wraz z sześciorgiem innych działaczy organizacji World Central Kitchen został zabity w Strefie Gazy przez armię izraelską 1 kwietnia 2024 r.
– To jest koszmar, potworna rzecz, natomiast to jest część wojny, takie rzeczy się dzieją – stwierdził Netanjahu.
Mazurek nazwał izraelskie dochodzenie farsą. Przypomniał, że już 5 kwietnia armia izraelska wydała raport, w którym napisano, że to był po prostu poważny błąd.
Zarzuty o zbrodnie wojenne, list gończy za Binjaminem Netanjahu
Odnosząc się do słów Iddo Netanjahu o „sprawiedliwej wojnie”, Robert Mazurek pytał:
– Dlaczego prawie cały zachodni świat uważa inaczej? Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze, wydając nakaz ścigania pańskiego brata Binjamina Netanjahu, nazywając go zbrodniarzem wojennym, postawił zarzuty takie jak głodzenie ludności cywilnej jako metodę walki, zabójstwa, prześladowania i liczne zbrodnie przeciwko ludności cywilnej? Czemu świat nie chce dostrzec tego, że prowadzicie „najbardziej sprawiedliwą, jak to tylko możliwe, wojnę w obronie własnej”?
– Międzynarodowe organizacje, ONZ potępiają Izrael od czasu, kiedy Izrael się w ogóle pojawił – stwierdził Netanjahu. – Międzynarodowy Trybunał Karny nie jest prawdziwym sądem – tylko słowo „międzynarodowy” jest tu prawdziwe, reszta to kłamstwo. To są ludzie, którzy nienawidzą państwa Izrael, nienawidzą narodu żydowskiego i atakują go od lat – dodawał.
Czytaj także: Izraelska firma pomagała infekować urządzenia przez reklamy. Citizen Lab ujawnia AdFection
Wyraził również opinię, że „Zachód niestety w dużej mierze upadł moralnie”, na co dowodem ma być m.in. to, że „studenci na zachodnich uniwersytetach krzyczeli: »Naprzód Hamas!« i kibicowali mordercom”.
Robert Mazurek przypomniał słowa Israela Katza, ministra energii Izraela, który w październiku 2023 r. powiedział: „Gaza nie dostanie kropli wody i ani jednej baterii, dopóki jej ludność nie opuści”. – To jest głodzenie ludzi jako metoda walki. Cytuję słowa pańskiego ministra! – zauważył dziennikarz Kanału Zero.
– To było mówione w nerwach, w emocjach po pogromie. Tak się reaguje. Ale dawaliśmy im wodę i żywność przez lata – odpowiadał. Stwierdził, że nie, że ludność Strefy Gazy nigdy nie była głodzona. Na uwagę Roberta Mazurka, że takie stwierdzenia padły ze strony trybunału w Hadze, brat premiera odpowiedział: – Ale panie redaktorze, oni sobie mogą uważać, co chcą. Mogą mówić, co chcą. Nie było absolutnie [głodzenia – red.].
Palestyna i osadnictwo
Czy Palestyna jako państwo powinna istnieć? – 90 proc. populacji żydowskiej jest przeciwne utworzeniu państwa palestyńskiego. Zrobimy wszystko, co możemy, aby zapobiec stworzeniu państwa palestyńskiego z dwóch powodów. Po pierwsze, to jest ojczyzna narodu żydowskiego, to jest nasza historyczna ojczyzna, to jest Judea, stąd się wywodzimy i mamy pełne prawo do mieszkania tam. A po drugie, państwo Palestyny jako takie jest absolutnie wirtualne. To, co się dzieje na terytorium Gazy, to będzie gwóźdź do trumny Izraela. Ludzie zrozumieli, że stworzenie Palestyny w sercu kraju, rzut kamieniem od Tel Awiwu, będzie katastrofą dla państwa Izrael i uniemożliwi nam istnienie – powiedział Netanjahu.
Rasizm w Izraelu i relacje z Polską
– Czy ministrowie rządu Binjamina Netanjahu są rasistami? Jakby pan wytłumaczył takie słowa: „Uważam, że w Strefie Gazy należy prowadzić celowane zabójstwa, eliminując każdej nocy od 30 do 40 osób”? – zapytał Robert Mazurek, cytując Itamara Ben-Gwira, izraelskiego ministra bezpieczeństwa narodowego w rządzie Binjamina Netanjahu.
– Mamy celowe zabójstwa terrorystów Hamasu, którzy nie chcą dostosować się do porozumienia, nie oddają broni, planują kolejne ataki, planują dalszą walkę, więc mamy prawo to zrobić. To nie znaczy mordowanie cywilów. Nikt nigdy czegoś takiego nie powiedział – zaprzeczył Iddo Netanjahu.