Christophe Leribault, dotychczasowy dyrektor muzeum Pałacu w Wersalu, został nowym dyrektorem Luwru. Decyzja ma zostać jeszcze zatwierdzona przez francuską Radę Ministrów. To doświadczony menedżer sztuki. Jego zadanie: nadać nowy blask największemu muzeum świata.

- Christophe Leribault, dotychczasowy dyrektor Pałacu w Wersalu, został nowym szefem Luwru; nominację musi jeszcze zatwierdzić francuska Rada Ministrów.
- To już drugi raz, gdy zastępuje Laurence des Cars – wcześniej przejął po niej kierownictwo Muzeum Orsay.
- Przed nim realizacja programu „Luwr – nowe odrodzenie” oraz wzmocnienie bezpieczeństwa po serii incydentów, które nadszarpnęły reputację muzeum.
To już drugi raz, gdy Leribault zastępuje Laurence des Cars. Wcześniej przejął po niej kierownictwo Muzeum Orsay. Jego szybka i konsekwentna droga na szczyt francuskich instytucji kultury pokazuje skalę zaufania, jakim darzy go Pałac Elizejski.
Nowy dyrektor będzie odpowiedzialny za wzmocnienie bezpieczeństwa oraz modernizację koronnego klejnotu wśród francuskich muzeów. Kluczowym zadaniem ma być realizacja programu „Luwr – nowe odrodzenie”.
Projekt ten w ostatnich miesiącach napotkał poważne trudności: od włamania do Galerii Apollina po serię incydentów organizacyjnych, które podważyły dobre imię muzeum jako jednej z najlepiej zarządzanych instytucji kultury na świecie.
Kim jest Christophe Leribault?
62-letni konserwator i historyk sztuki nie wchodzi jednak do Luwru jako zupełny anonim. Dwie dekady temu został mianowany zastępcą dyrektora Departamentu Sztuk Graficznych oraz dyrektorem Muzeum Delacroix, działającego w strukturach Luwru.
W tym czasie nawiązał relacje z przedstawicielami swojego pokolenia, absolwentami Narodowego Instytutu Dziedzictwa, którzy dziś kierują najważniejszymi placówkami we Francji, m.in. Muzeum Guimet czy Centrum Pompidou.
W 2012 r. Leribault objął stery Petit Palais. Przez dziewięć lat promował artystów często pozostających w cieniu gigantów – zamiast Rubensa wolał postawić na Jacoba Jordaensa, zamiast koncentrować się na Caravaggiu, eksponował twórczość jego uczniów i naśladowców. Organizował wystawy poświęcone m.in. Luce Giordanowi czy Vincenzo Gemito. Wśród impresjonistów chętniej prezentował Jamesa Tissota niż wyświechtanych Moneta czy Renoira.
Wyzwania w Luwrze: bezpieczeństwo, modernizacja i odbudowa wizerunku
Podobną strategię realizował później w Muzeum Orsay. W 2021 r., rozpoczął szeroko zakrojony projekt prezentacji zbiorów oraz analizę koniecznych prac modernizacyjnych w budynku otwartym w 1986 r. Jednym z największych sukcesów kadencji Leribaulta była wielka retrospektywa poświęcona Vincentowi van Gogh. Wystawę odwiedziło blisko 800 tys. osób.
Od 2024 r. Leribault kierował Wersalem, gdzie, podobnie jak wcześniej w Orsayu, skutecznie zabiegał o międzynarodowych mecenasów, zwłaszcza ze Stanów Zjednoczonych. Jest uznawany za sprawnego menedżera i dyplomatę z rozległą siecią kontaktów w kręgach zarówno biznesowych, jak i artystycznych.
Pałac Elizejski docenia również jego otwartość oraz wrażliwość na sztukę współczesną. Choć specjalizuje się malarstwie szkół francuskich oraz północnych XVIII w., nie unika dialogu z teraźniejszością. W 2023 r. wystawiał w Orsayu monumentalne prace Kehinde Wiley, jednego z najbardziej rozchwytywanych artystów sztuki współczesnej.
Przed Leribaultem stoi dziś jedno z najtrudniejszych wyzwań w światowym muzealnictwie. Zmazać skazę po rabunku klejnotów królewskich oraz wyznaczenie nowego kierunku rozwoju Luwru.
Jego dotychczasowa kariera pokazuje jednak, że potrafi łączyć tradycję z nowoczesnością – a właśnie tego oczekuje od niego Pałac Elizejski.