Szefowa słynnego francuskiego muzeum Luwr, Laurence des Cars, złożyła rezygnację. Prezydent Emmanuel Macron przyjął jej dymisję, którą określił jako „akt odpowiedzialności”. Z powodu systemowych zaniedbań w 2025 r. doszło do włamania w Luwrze, podczas którego skradziono klejnoty o wartości ponad 100 mln dolarów.

- Śledztwo wykazało „systemowe zaniedbania”; skradzione precjoza wciąż nie zostały odnalezione.
- Cztery osoby przebywają w areszcie w związku z włamaniami.
- Prezydent Macron podziękował urzędniczce za „działanie i zaangażowanie”.
Szefowa słynnego na całym świecie paryskiego muzeum Luwr, Laurence des Cars, zrezygnowała we wtorek – poinformowała kancelaria prezydenta Francji. Dymisja nastąpiła po miesiącach narastających skandali, w tym kradzieży francuskich klejnotów koronnych.
Dyrektor Luwru przekazała list rezygnacyjny prezydentowi Emmanuel Macron. Pałac Elizejski określił decyzję jako „akt odpowiedzialności” w czasie, gdy największe muzeum świata potrzebuje uspokojenia sytuacji oraz nowego, silnego impulsu do realizacji kluczowych projektów bezpieczeństwa”. Emmanuel Macron podziękował des Cars za „jej działanie i zaangażowanie”, a także za „jej niezaprzeczalną wiedzę naukową”.
Szefowa muzeum była powołana przez prezydenta Macrona na swoją funkcję w 2021 r. Des Cars złożyła swoją rezygnację pierwszy raz tuż po włamaniu do Luwru w październiku 2025 r., kiedy w biały dzień skradziono historyczną biżuterię francuskich rodzin królewskich o wartości około 100 mln dolarów. Wówczas jednak prezydent Marcon nie przyjął jej dymisji.
W ubiegłym tygodniu parlamentarzyści kierujący dochodzeniem w sprawie włamania do Luwru wskazywali na „systemowe zaniedbania”, które doprowadziły do tragicznego dla muzealnictwa wydarzenia. Szczegółowy raport ma zostać opublikowany w maju. Francuskie Ministerstwo Kultury zleciło własny audyt wewnętrzny w sprawie kradzieży. Obecnie cztery osoby przebywają w areszcie w związku ze śledztwem w tej sprawie.
Poza sprawą włamania, Luwr zmagał się także z innymi problemami. Muzeum było przedmiotem skandalu związanego z oszustwami biletowymi oraz awarią wodociągową – na początku miesiąca pękła rura w skrzydle, w którym znajduje się m.in. słynna Mona Lisa oraz inne bezcenne dzieła.
Dymisja dyrektor muzeum w Luwrze. W tle włamania
Muzeum w Luwrze cały czas zmaga się z konsekwencjami zaniedbań dotyczących zabezpieczeń przeciwwłamaniowych po kradzieżach, do których doszło w październiku 2025 r. Skradziono wówczas siedem drogocennych klejnotów, m.in. diadem królowej Marii Amelii oraz królowej Hortensji, szmaragdowy naszyjnik z kolekcji Marii Luizy, czy broszkę należącą do cesarzowej Eugenii.
Kilka audytów, w tym jeden przeprowadzony w 2019 r. przez firmę jubilerską Van Cleef & Arpels, podkreślało poważne niedociągnięcia stwarzające zagrożenie zarówno na terenie muzeum, jak i narażające na niebezpieczeństwo jego zbiory. Według informacji, do których dotarła francuska Gazeta Le Monde, paryska prefektura policji także ostrzegła Luwr przed ryzykiem w raporcie, który muzeum otrzymało od służb sześć tygodni przed napadami. Policja określiła środki bezpieczeństwa Luwru jako przestarzałe i niedostosowane.
