Reklama
Reklama
Reklama

Francja zawiesza użycie granatów hukowych podczas protestów licealistów. 15-latek stracił dłoń

Temporary
Policja usuwa blokadę drogową utworzoną przez studentów Sciences Po Paris, którzy blokowali teren wokół swojego uniwersytetu. (fot. Paoloni Jeremy/ABACA / East News)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Francuskie MSW zawiesiło używanie granatów hukowych podczas protestów licealistów. Decyzja Laurenta Nuneza jest reakcją na poważny wypadek w Lens, gdzie 15-letni demonstrant stracił dłoń. Minister przekonuje jednocześnie, że nie ma podstaw, by mówić o „represjach policyjnych”.

  • Francuska policja zawiesiła używanie granatów hukowych podczas demonstracji licealistów.
  • Decyzja zapadła po wypadku w Lens, gdzie 15-latek został ciężko ranny i stracił dłoń. Od początku protestów rannych zostało 761 policjantów i żandarmów, a zatrzymano 6629 osób.
  • Inspekcja policji prowadzi 18 postępowań dotyczących działań funkcjonariuszy. Protesty licealistów trwają we Francji od września i dotyczą m.in. warunków nauki, braków kadrowych oraz stanu szkół.

Minister, wypowiadając się po południu w parlamencie, odrzucił określenie „represje policyjne” na opisanie działań policji; uznał to określenie za przesadne. – Kiedy dochodzi do przemocy i zniszczeń, interweniujemy; taka jest reguła — przekonywał.

Francja liczy straty z powodu protestów. Ponad 5 tys. osób zatrzymanych

Ruch pełen przemocy?

Ocenił, że ruch licealistów jest bezprecedensowy pod względem liczby placówek, gdzie odbyły się protesty, i liczby ich uczestników. Jednocześnie podkreślił, że wyróżnia ten ruch także to, że „dość szybko przerodził się w akty przemocy, które są poważne”. Wyliczył przemoc wobec pracowników szkół i w samych placówkach, w tym podpalenie liceum im. Nelsona Mandeli w Nantes na zachodzie kraju.

Reklama
Reklama

Minister poinformował, że od początku protestów licealistów rannych zostało 761 policjantów i żandarmów. Liczba osób zatrzymanych, według stanu na wtorek wieczorem, wyniosła 6629. 

Zdaniem szefa MSW wtorkowe demonstracje, które odbyły się w całej Francji, były dobrze kierowane przez organizacje związkowe.

Wcześniej w środę w radiu RTL minister zapowiedział, że stosowanie granatów hukowych zostanie zawieszone do czasu wyjaśnienia okoliczności wypadku w Lens na północy kraju, gdzie 15-latek stracił dłoń, gdy podniósł taki ładunek. Do wypadku w Lens doszło 5 października.

Funkcjonariusze pod lupą

Nunez mówił w wywiadzie dla RTL, że inspekcja policyjna wszczęła dotąd 18 postępowań dotyczących działań funkcjonariuszy. Nie wszystkie z nich dotyczą użycia środków przymusu bezpośredniego, takich jak granaty hukowe.

Reklama
Reklama

Francja odkrywa religię na nowo? „Młodzi szukają piękna, tradycji, jasności i sensu”

Ze swej strony liderka prawicy Marine Le Pen udzieliła poparcia dla działań policji, która, jej zdaniem, „pracuje w trudnych warunkach”. Po wypowiedziach Nuneza Le Pen oświadczyła, że prezydent Emmanuel Macron zawsze popierał krytykowanie policji, natomiast ona uważa, że „siły porządku publicznego wykonują swoją pracę”.

Licealiści nadal prowadzą w środę akcje protestu, ale rząd ocenia, że są one znacznie mniej liczne niż we wtorek. Ministerstwo edukacji podało, że dziewięć na dziesięć liceów działa normalnie. W stołecznym regionie Ile-de-France od środy rana w około 40 szkołach doszło do różnego rodzaju zakłóceń, starć czy aktów wandalizmu. We wtorek protesty objęły 250 szkół regionu.

Blokady pojawiły się natomiast – według organizacji studenckich – na 80 kampusach uniwersyteckich. Studenci zablokowali prestiżową paryską uczelnię Sciences Po, dołączyli do nich licealiści. 

Związki zawodowe wezwały do akcji strajkowych i manifestacji w czwartek, w ramach poparcia dla protestu licealistów. 

Demonstracje w liceach we Francji rozpoczęły się we wrześniu. Uczniowie żądają dofinansowania ich placówek, skarżą się na zły stan szkół, zbyt dużą liczbę uczniów w klasach, przeciążenie nauczycieli. Na marginesie tych akcji, w tym blokad szkół, dochodzi do aktów przemocy i starć z policją.

Reklama
Reklama