Reklama
Reklama
Reklama

Greta Thunberg oskarżyła Maroko o kolonizację Sahary Zachodniej. Maroko: To wylęgarnia terroryzmu

TYLKO NA
white-33
Greta Thunberg wystąpiła w sprawie Sahary Zachodniej na Festiwalu Filmowym w Zurychu. (fot. PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Greta Thunberg pojawiła się w Zurychu, gdzie podczas festiwalu filmowego mówiła o sytuacji Sahary Zachodniej. Szwedzka aktywistka oskarżyła Maroko o próbę uciszenia sprawy po tym, jak na debacie z jej udziałem pojawiło się zaledwie ok. 40 osób. Maroko stoi na stanowisku, że działający w tym regionie ruch separatystyczny jest wylęgarnią islamskiego terroryzmu. Separatystów wspiera stronnik Rosji i Iranu – Algieria.

  • Greta Thunberg wystąpiła w Zurychu przy okazji premiery dokumentu „Mój dom z wiatru i piasku”, poświęconego Saharyjczykom.
  • Na debatę z jej udziałem zarezerwowano wszystkie 300 miejsc, ale ostatecznie pojawiło się ok. 40 osób. 
  • Thunberg uznała, że mogła to być próba uciszenia sprawy Saharyjczyków, i wskazała na Maroko jako potencjalnego organizatora takiego działania.
  • Aktywistkę skrytykował marokański działacz na rzecz praw człowieka Kacem El Ghazzali, pisząc, że „Thunberg nie troszczy się o narody bardziej niż o swoją obsesję wrogości wobec Zachodu”.
  • Sahara Zachodnia od dekad pozostaje przedmiotem sporu między Marokiem a Frontem Polisario, który domaga się niepodległości terytorium. Krytycy aktywistki wskazują, że świadomie lub nieświadomie wspiera stronników Rosji i Iranu.
  • – W tak złożonych sprawach należy być ostrożnym i wystrzegać się ferowania  jednoznacznych sądów – mówi Zero.pl prof. Stanisław Kosmynka z Uniwersytetu Łódzkiego.

Greta Thunberg pojawiła się na Festiwalu Filmowym w Zurychu w związku ze światową premierą dokumentu „Mój dom z wiatru i piasku”. Film opowiada historię Najli Mohamed Lamin, wychowanej w obozie dla uchodźców w Algierii, która angażuje się w walkę o prawo swojego narodu do samostanowienia. Thunberg odwiedziła obóz Saharyjczyków w Algierii w 2025 r.

Greta połączyła Saharę, kryzys klimatyczny i sprawiedliwość społeczną

Po projekcji szwedzka aktywistka mówiła o konflikcie jako sprawie ignorowanej przez świat. Łączyła sytuację lokalnej społeczności z kwestiami sprawiedliwości społecznej i globalnego kryzysu klimatycznego. – Niezależnie od tego, czy chodzi o bombardowania, okupacje, emisję dwutlenku węgla czy „ekobójstwa”, musimy sprzeciwić się tym zjawiskom – mówiła dziennikarzom.

Maroko żąda zwrotu nieletnich migrantów z Ceuty. Rabat naciska na Madryt

Reklama
Reklama

Apelowała również do osób mających większe możliwości oddziaływania na opinię publiczną, aby zabierały głos w sprawie Sahary Zachodniej. – Zaangażowałam się w działalność społeczną, kierując się takimi wartościami jak sprawiedliwość, równość, wyzwolenie oraz dobro ludzi i planety. To właśnie te same wartości, które skłoniły mnie do zostania aktywistką klimatyczną, sprawiają również, że działam na rzecz praw człowieka – mówiła Thunberg, wyjaśniając swoją obecność w Zurychu.

Frekwencyjna klapa wystąpienia Grety?

Jeszcze większe zainteresowanie wywołała jednak środowa debata. Choć wszystkie ok. 300 miejsc zostało wcześniej zarezerwowanych, na sali pojawiło się ok. 40 osób. Organizatorzy potwierdzili nietypową sytuację, ale nie byli w stanie stwierdzić, czy za masową absencją stała skoordynowana akcja.

Thunberg uznała, że mogło chodzić o próbę uciszenia sprawy mieszkańców Sahary Zachodniej, i obarczyła odpowiedzialnością Maroko. Organizatorzy festiwalu nie potwierdzili, że za rezerwacją nieodebranych miejsc stały marokańskie władze.

Zdaniem b. ambasadora Polski w Iraku Krzysztofa Płomińskiego działanie marokańskich służb nie jest wykluczone. – To wydaje mi się najbardziej prawdopodobne i tutaj pewnie większej sensacji nie ma. Natomiast jest to potwierdzenie, że nawet w tych, wydawałoby się drobnych, sprawach, są zaangażowane państwa i interesy międzynarodowe – mówi dyplomata.

Reklama
Reklama

Thunberg i „Obsesja wrogości wobec Zachodu”

Zaangażowanie Thunberg w sprawę Sahary Zachodniej wywołało również krytykę dotyczącą tego, jakie konflikty i kryzysy wybiera do publicznego komentowania. „Tak jak zapowiadałem – Greta Thunberg i jej »kolektyw« już mobilizują europejską opinię publiczną przeciw Maroku, które nie bardzo chce stać się kolejnym przyczółkiem antyzachodnich radykałów” – napisał komentator polityczny i publicysta Zbigniew Szczęsny.

– Niewątpliwie można zarzucać Grecie Thunberg wybiórczość, akcyjność i emocjonalność, ale trudno nie zgodzić się, że angażuje się w ważne problemy, często mające destrukcyjny wpływ na stosunki międzynarodowe – mówi Krzysztof Płomiński.

Zdaniem pisarza, islamoznawcy i działacza na rzecz praw człowieka Kacema El Ghazzaliego „odkąd Maroko podpisało Porozumienia Abrahamowe w 2020 r. i nawiązało stosunki dyplomatyczne z Izraelem, zainteresowanie postkolonialnej lewicy sprawą Sahary gwałtownie wzrosło”. „Jasne tłumaczenie: sprawa Saharyjczyków nie jest dla Thunberg i jej towarzyszy celem samym w sobie, lecz narzędziem w szerszej bitwie przeciwko każdemu państwu, które wybiera partnerstwo z Zachodem lub normalizację stosunków z Izraelem” – napisał.

„Aktywistka rzekomo broniąca narodów nie pisnęła ani słowa o tysiącach ofiar w algierskich obozach w Tinduf, gdzie odbiera się prawa polityczne, zabrania misjom ONZ przeprowadzania spisów ludności, a mieszkańców od dziesięcioleci przetrzymuje się w warunkach przypominających zakładników(...)Thunberg nie troszczy się o narody bardziej niż o swoją obsesję wrogości wobec Zachodu” – dodał marokański autor w tekście na portalu TelQuel Arabi.

Reklama
Reklama

O tym, że aktywistka może nie mieć świadomości złożonej układanki związanej z Saharą Zachodnią, wskazuje w rozmowie z Zero.pl prof. Stanisław Kosmynka. – W tak złożonych sprawach należy być ostrożnym i wystrzegać się ferowania  jednoznacznych sądów, co niekiedy znamionuje postawę takich właśnie aktywistów – przekonuje kierownik Katedry Studiów Latynoamerykańskich Uniwersytetu Łódzkiego.

Spór o Saharę Zachodnią. „Łakomy kąsek”

Sahara Zachodnia jest byłym terytorium hiszpańskim. Hiszpania wycofała się z regionu w połowie lat 70., a wkrótce rozpoczęła się walka o jego kontrolę. Maroko uznaje Saharę Zachodnią za część swojego państwa i kontroluje zdecydowaną większość jej terytorium. – To łakomy kąsek, potężny obszar w strategicznym miejscu Afryki, zamieszkany przez niewielką liczbę ludności – mówi Krzysztof Płomiński.

Po drugiej stronie znajduje się Front Polisario, który domaga się niepodległości Sahary Zachodniej. Organizacja proklamowała w 1976 r. Saharyjską Arabską Republikę Demokratyczną i prowadziła zbrojną walkę przeciwko Maroku. Algieria udziela Polisario politycznego i materialnego wsparcia, a na jej terytorium znajdują się obozy saharyjskich uchodźców.

– Tutaj animozje marokańsko-algierskie są bardzo wyraźne. To antagonizmy, które polegają na zupełnie rozbieżnych interesach w tym zakresie, a także dotyczą rywalizacji o wpływy w regionie Maghrebu, w Afryce Północnej, zwłaszcza w części zachodniej – mówi prof. Stanisław Kosmynka.

W 2020 r. załamało się wcześniejsze zawieszenie broni. Polisario ogłosiło wznowienie walki zbrojnej, a konflikt pozostaje nierozwiązany. 

Reklama
Reklama

Polisario – terroryści czy bojownicy?

Front Polisario powstał w 1973 r. jako ruch walczący z hiszpańską obecnością kolonialną. Po wycofaniu się Hiszpanii jego głównym przeciwnikiem stało się Maroko. Rabat oskarża go o działalność destabilizującą region oraz o współpracę z innymi ugrupowaniami zbrojnymi. Szczególnie poważne były oskarżenia o związki Polisario z libańskim Hezbollahem i Iranem. Maroko twierdziło, że Hezbollah miał szkolić i uzbrajać bojowników Polisario.

Hiszpania. Premier mógł wiedzieć o nadchodzącym kryzysie w Ceucie

– Ja bym na to patrzył dwutorowo; z jednej strony, rzeczywiście ten region, nie tylko ten oczywiście, jeśli mówimy o kontynencie afrykańskim, ale jest oazą różnych ruchów radykalnych, islamistycznych, dżihadystycznych, które niekiedy nawet odwołują się do dziedzictwa tzw. państwa islamskiego, czy są jego franczyzami – mówi prof. Kosmynka.

– Natomiast z drugiej strony, co mają mówić władze Maroka? Z perspektywy ich polityki, to jest bardzo łatwy do wykorzystania instrument polityczny, który mówi, że bojownicy, czy aktywiści, są tak naprawdę ekstremistami, terrorystami. Ta granica czasami jest bardzo umowna. Jeżeli ktoś jest bojownikiem, czy partyzantem, to mamy do czynienia z zupełnie inną narracją – dodaje naukowiec.

Reklama
Reklama

W konflikcie ważną rolę odgrywa Algieria. To właśnie na jej terytorium znajdują się obozy uchodźców, a Algier wspiera ich prawo do samostanowienia. Algieria jest zarówno sojusznikiem Rosji, jak i Iranu. W marcu tego roku rosyjskie okręty zawinęły do Algieru w ramach programu współpracy wojskowej na 2026 r.

Maroko chce rozwiązania zakładającego szeroką autonomię Sahary Zachodniej, ale przy zachowaniu suwerenności Rabatu nad tym obszarem. Polisario odrzuca taki model. Organizacja domaga się możliwości przeprowadzenia referendum i pozostawia jako jedną z opcji powstanie niepodległego państwa Saharyjczyków.

Może zainteresuje Cię również:

Reklama
Reklama