Kraj

„Europejski katechon”, czyli pocałunek śmierci dla Nawrockiego

„Jego dziedzictwo zostanie określone przez to, czy pozostanie niezłomny” - pisze o polskim prezydencie Andrew Korybko kadząc przy tym Karolowi Nawrockiemu i porównując do katechona. Szkopuł w tym, że nie takich sojuszników życzyłaby sobie głowa państwa. Korybko to znany w Moskwie propagandysta.

Przemysław Staciwa
Opinia autorstwa: Przemysław Staciwa
Dzisiaj 11:17
4 min
Aktualizacja: Dzisiaj 11:59
Karol Nawrocki chce referendum w sprawie polityki klimatycznej. (fot. VALDA KALNINA / PAP)

„Katechon i Antychryst”

„W chrześcijańskiej eschatologii katechon to ten, który powstrzymuje nadejście Antychrysta, dlatego politycznym odpowiednikiem tego pojęcia wśród krytyków UE byłby ten, kto powstrzymuje federalizację wspólnoty. Do zeszłego roku rolę tę pełnił Orbán, później dzielił ją z Nawrockim, a obecnie spoczywa ona wyłącznie na nim, ponieważ ich czescy i słowaccy odpowiednicy są uznawani za zbyt podatnych na presję UE. To ogromna odpowiedzialność – wręcz historyczna – a jego dziedzictwo zostanie określone przez to, czy pozostanie niezłomny” – pisze na łamach „Eesti eest!” Andrew Korybko.

Już same łamy mówią sporo o autorze. Eesti eest! to konserwatywny portal prowadzony w języku angielskim (Eesti eest! to z kolei po fińsku „Dla Estoni!”). Jego założycielem jest estońsko-amerykański polityk, były członek partii EKRE, Mike Calamus. Serwis był w przeszłości wielokrotnie krytykowany i oskarżany o szerzenie dezinformacji oraz powielanie prorosyjskich narracji na temat inwazji na Ukrainę (chodzi między innymi o „bio laboratoria” w Mariupolu i sam atak Rosji).

Prorosyjska propaganda i „diamenty” za nienawiść. Mroczna strona polskiego TikToka

Od Rosji, do Ameryki

Korybko, człowiek który sam o sobie pisze, że jest „amerykańsko-rosyjskim politologiem o pochodzeniu ukraińskim i polskim” wielokrotnie gościł na łamach takich tytułów jak Sputnik, Russia Today, czy CGTN (prowadzony przez Komunistyczną Partię Chin anglojęzyczny kanał telewizyjny znanym jako China Global Television Network). Międzynarodowy think-thank, Institute for Strategic Dialogue w swoim raporcie „Mroczna historia powstania #IstandwithRussia” zauważa, że politolog jest również moderatorem strony na Facebooku „Zachód Zjednoczony dla Rosji”. Ale Korybko z powodzeniem publikuje także w innych miejscach o profilu konserwatywnym i wolnorynkowym, jak choćby na łamach libertariańskiego Instytutu Rona Paula.

Reklama
Reklama

„Polska Turcją, Ukraina Syrią”

Pewne jest to, że Korybko dobrze orientuje się w zagadnieniach dotyczących polskiej polityki, którą śledzi od lat. Już w 2014 roku popełnił artykuł, w którym porównał Polskę do Turcji – w tym znaczeniu, że tak jak Turcja miała wspierać islamski wahabizm w Syrii, tak Polska miała wzmacniać skrajną prawicę i opozycję na Ukrainie. Korybko oskarżał wtedy Polskę o to, że ma potencjał destabilizowania Europy i popiera „terrorystów na Majdanie”, dziś chwali prezydenta Nawrockiego za opór wobec Unii Europejskiej.

W jego narracji odbijają się spłaszczone i sprowadzone do zagadnień politologicznych tezy rosyjskiego filozofa, guru moskiewskich nacjonalistów, Aleksandra Dugina. To silnie antyliberalna i antyatlantycka narracja, przedstawianie USA i NATO jako głównego źródła destabilizacji świata, poparcie dla „świata wielobiegunowego” zamiast dominacji Zachodu, krytyka globalizmu i integracji ponadnarodowej, akcentowanie suwerenności cywilizacyjnej państw, przedstawianie Rosji jako obrońcy tradycyjnego ładu przeciw liberalnemu Zachodowi.

Politolog publikował zresztą na łamach rosyjskiego portalu „Geopolitica” powiązanego z Duginem. Obaj używają podobnych terminów, takich jak „neoimperializm Zachodu”.

Reklama
Reklama

„Nie tylko Rosja i Białoruś”. Ekspert: Polska w centrum globalnej gry wywiadów

Pocałunek śmierci 

Korybko to rosyjska ekspozytura, która rozciąga się z powodzeniem od Rosji, po altprawicowe amerykańskie portale. Gdy jest mu wygodnie, atakuje Polskę za wspieranie Ukrainy, a gdy jest mu na rękę, przedstawia w martyrologicznych barwach prezydenta Nawrockiego jako katechona przeciwstawiającego się „europejskiemu antychrystowi”.

Można do Unii Europejskiej i szerzej, do Zachodu mieć różnorakie uwagi i zarzuty, można prezentować zróżnicowaną optykę. Pewnie znajdą się tacy, którzy w sprawie Korybki machną ręką i powiedzą, że zepsuty zegar też niekiedy wskazuje prawidłową godzinę.

Nie ma co się jednak łudzić – ten sprytny człowiek pisząc, ma na myśli realizację szerszego obrazu – mącenia, mieszania ludziom w głowach i poszerzania polaryzacji. Jego peany na cześć Karola Nawrockiego to również swoisty pocałunek śmierci dla prezydenta. Jego przeciwnicy w Polsce będą mogli zarzucać, że oto wyrósł mu nowy sojusznik – prorosyjski propagandysta. 

Reklama
Reklama

 

 

Źródło: Zero.pl