
Odchodzę z rządu – poinformowała w czwartek ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Dotychczasowa liderka Polski 2050 RP stwierdziła po czwartkowych głosowaniach w Sejmie, że „wartości są dla niej ważniejsze niż stołki”. W dalszej części internetowego wpisu ogłosiła, że rezygnuje także z funkcji szefowej partii, zostawiając ją w rękach założyciela.
- „Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki” – napisała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w portalu X w czwartkowy wieczór. Oprócz tego szefowa Polski 2050 zrezygnowała z liderowania formacji.
- Jak ustaliło Zero.pl w otoczeniu Polski 2050, decyzja była niespodziewana. – Sami nie wiemy, co się stało – przyznał jeden z działaczy formacji założonej przez Szymona Hołownię.
- Do dymisji Pełczyńskiej-Nałęcz dochodzi w czasie wizyty premiera Donalda Tuska w Azji. Szefowi rządu towarzyszy Andrzej Domański, który został wybrany na nowego wicepremiera.
Niespodziewany wpis Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zamieściła w sieci w czwartkowy wieczór.
„Wygraliśmy! Zmiana, której chce 75 procent Polaków dojdzie do skutku! Stało się to jednak pomimo głosów koalicji 15 października. Koalicja, w tym niestety znaczna część posłów Polski 2050, stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami. To nie pierwsza taka decyzja koalicji, ale fundamentalnie ważna” - napisała .
"Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki” – poinformowała Pełczyńska–Nałęcz.
„Wam tu wszystkim kochani bardzo dziękuję za wspólne działanie. Przez prawie trzy lata zrobiłam z Wami maksimum tego, co mogłam. Zabraliśmy deweloperom dopłaty, daliśmy ludziom jawne ceny mieszkań. Mieszkania przestały drożeć, ruszyliśmy horrendalnie niesprawiedliwy system podatkowy. KPO zainwestowaliśmy w 100 proc.” – napisała w sieci Katarzyna Pełczyńska–Nałęcz, ogłaszając swoją dymisję w rządzie Donalda Tuska.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odchodzi z rządu i partii. Zwróciła się do Hołowni
Co więcej, Pełczyńska–Nałęcz zdecydowała zrezygnować z liderowania Polsce 2050. „Partię zostawiam w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił. Życzę mu, by przypomniał sobie w imię jakich wartości szedł do władzy” – stwierdziła.
„Widzimy się na szlaku. Znajdzie się na nim miejsce dla wszystkich. Rozkład jazdy jest znany” – zakończyła wpis.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz od momentu powołania trzeciego rządu Donalda Tuska pełniła funkcję minister funduszy i polityki regionalnej. Pod koniec stycznia 2026 r. została wybrana na przewodniczącą partii Polska 2050.
Po zwycięstwie Pełczyńskiej-Nałęcz parlamentarna reprezentacja Polski 2050 uległa rozbiciu na dwa obozy - liczący 15 osób klub Polski 2050, na którego czele stoi Hołownia (Pełczyńska-Nałęcz nie jest bowiem posłanką), oraz liczący 15 osób klub Centrum, na którego czele stoi Paulina Hennig-Kloska, a w którego skład wchodzą posłowie, którzy wraz z nią odeszli z Polski 2050.
Do dymisji Pełczyńskiej-Nałęcz dochodzi w czasie wizyty premiera Donalda Tuska w Azji. W zagranicznej podróży towarzyszy mu Andrzej Domański, którego lider Koalicji Obywatelskiej wyznaczył na nowego wicepremiera.
Wcześniej o tę tekę (nieskutecznie) walczyła sama Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przez co w Radzie Ministrów dochodziło do serii napięć. Oprócz tego napięcia na linii Pełczyńska-rząd dotyczyły zniknięcia z porządku obrad ustawy dotyczącej alkoholu czy darmowych posiłków w szkołach.
Poseł Polski 2050: Decyzja nie była konsultowana z klubem
– Dowiedziałem się z mediów społecznościowych pani minister. Decyzja nie była konsultowana z klubem. Choć było ostatnio kilka symptomów – mówi nam poseł Polski 2050 Michał Gramatyka.
– O tym, kto obejmie w partii przywództwo, zdecydują organy statutowe. Klub pozostaje lojalną częścią koalicji. Naprawdę trudno mi to skomentować w jakikolwiek inny sposób – stwierdza polityk w rozmowie z Zero.pl
Jak dodaje, „jest szczerze wdzięczny Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz za dobrą robotę, jaką wykonała w rządzie”.
Sroczyński pyta Pełczyńską-Nałęcz o współpracę z Morawieckim
Podczas ostatniego wywiadu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz w Kanale Zero prowadzący „Poranne Rozmowy Zero” dopytywał o jej ewentualną współpracę z Rozwojem Plus Mateusza Morawieckiego.
– Szliśmy do wyborów, mówiąc, że jesteśmy Trzecią Drogą. Nie zgadzamy się na dwa obozy rozdzielone drutem kolczastym, zapominające o wszystkich istotnych sprawach. Najważniejsze dla nich jest zarąbanie przeciwnika kijem bejsbolowym. W taką rzeczywistość się nie wpisujemy – tłumaczyła pod koniec września polityk.