Reklama
Reklama
Reklama

Będzie przewrót w Polsce 2050? Hołownia gotowy do działania

Szymon Hołownia przyznaje, że jest gotów ponownie pokierować klubem parlamentarnym Polski 2050, jeśli zgodzą się na to wszyscy członkowie. Według ustaleń Wirtualnej Polski, do decydującego starcia mogłoby dojść już na wrześniowym posiedzeniu Sejmu, a stawką jest też ewentualny powrót polityka do rządu.

zymon Hołownia przyznaje, że jest gotów ponownie pokierować klubem parlamentarnym Polski 2050
Szymon Hołownia przyznaje, że jest gotów ponownie pokierować klubem parlamentarnym Polski 2050 (fot. Albert Zawada, Radek Pietruszka / PAP)
  • Hołownia deklaruje gotowość do przejęcia klubu Polski 2050, ale warunkiem jest jednomyślna zgoda wszystkich 15 posłów – wystarczy sprzeciw jednej osoby, by plan się nie powiódł.
  • Do rozstrzygnięcia mogłoby dojść już na najbliższych posiedzeniach Sejmu, choć obecny przewodniczący klubu Paweł Śliz nie zamierza ustępować ze stanowiska.
  • W tle pojawiają się scenariusze wejścia Hołowni do rządu – jako ministra kultury, ministra funduszy albo wicepremiera odpowiedzialnego za walkę z dezinformacją.

Szymon Hołownia, jak donosi Wirtualna Polska, po raz pierwszy tak jasno potwierdził, że rozważa odzyskanie kontroli nad klubem parlamentarnym Polski 2050. Jak przekazał, kilka miesięcy temu zadeklarował posłankom i posłom, że jeśli podejmą jednomyślną decyzję w tej sprawie, jest gotów ponownie stanąć na czele ugrupowania. Podkreślił przy tym, że dzisiejsza Polska 2050 powinna dawać sygnał budowania jedności w koalicji, a nie pogłębiania podziałów, których – jego zdaniem – i tak jest już zbyt wiele.

Politycy zbliżeni do sprawy oceniają, że do rozstrzygnięcia może dojść stosunkowo szybko, nawet podczas najbliższych posiedzeń Sejmu. Sam Hołownia sugeruje, że z decyzją nie warto zwlekać, bo za kilka tygodni czasu na tego typu ruchy może już nie być.

Polska 2050. Kluczowa jest jednomyślność klubu

Plan zakłada w pierwszej kolejności przejęcie 15-osobowego klubu poselskiego. Rozmówcy Wirtualnej Polski zwracają uwagę, że wystarczy sprzeciw jednej osoby, by Hołownia pozostał jedynie z kołem poselskim, a nie pełnoprawnym klubem. Wcześniej wśród posłów krążył list poparcia dla polityka, który miało podpisać kilkanaście osób, w tym obecny przewodniczący klubu Paweł Śliz. Część rozmówców zastrzega jednak, że dziś poparcie mogłoby wyglądać inaczej, a sam Śliz zadeklarował już, że nie zamierza rezygnować z funkcji.

Reklama
Reklama

Pod znakiem zapytania stoi też ewentualne porozumienie z politykami klubu Centrum, który powstał po wcześniejszym rozłamie w Polsce 2050. Tamtejsi rozmówcy przyznają, że warunkiem poważnych rozmów jest udowodnienie przez Hołownię, że rzeczywiście jest w stanie przejąć kontrolę nad własnym klubem.

Rządowe ambicje i ryzyka

W tle pojawiają się też spekulacje dotyczące ewentualnego wejścia Hołowni do rządu – wymienia się stanowiska ministra kultury lub ministra funduszy, obecnie zajmowane przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. Pojawia się również koncepcja objęcia funkcji wicepremiera bez teki, odpowiedzialnego za przeciwdziałanie dezinformacji, choć rozmówcy zaznaczają, że ten wariant był wspominany już wcześniej i nie wiadomo, na ile jest wciąż aktualny.

Reklama
Reklama

Część polityków koalicji podchodzi do planów Hołowni sceptycznie, wskazując na ryzyko związane ze sprawą Collegium Humanum, w której w każdej chwili mogą pojawić się zarzuty także wobec niego. Inni zwracają uwagę, że to już kolejna z rzędu próba odzyskania wpływów w ugrupowaniu, a kolejne podejścia mają być coraz słabsze. Ostateczny kształt ewentualnej rekonstrukcji w Polsce 2050 pozostaje więc na razie otwarty.

Reklama
Reklama