Mężczyzna ze Świdnicy postanowił obdarować swoją wybrankę w nietypowy sposób – namalował graffiti na elewacji budynku. Gmach okazał się zabytkiem, a szkody powstałe w wyniku namalowanego serca wyceniono na 10 tys. zł.

- Na jednym z zabytkowych budynków w Świdnicy pojawiło się duże serce. Właściciel budynku wycenił szkody na 10 tys. zł.
- Autorem graffiti okazał się 44-letni mężczyzna, który stworzył je dla „wybranki serca”.
- Sprawcy grozi nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności. Policja przypomina: miłość bywa ślepa – ale prawo już nie.
44-latek namalował wielkie serce w Świdnicy. Zrobił to z miłości
W nocy 28 lutego doszło do aktu wandalizmu w Świdnicy (w województwie dolnośląskim), o czym dziś poinformowała policja. Na elewacji jednego z budynków pojawiło się duże serce. Gdyby sam akt wandalizmu nie był dość problematyczny, to budynek, okazał się zabytkiem.
Słynne auto odebrane pijanemu kierowcy. Skorzystają z niego policjanci
Autorem graffiti był 44-letni mieszkaniec powiatu świdnickiego. Po ustaleniu sprawcy policjanci szybko zatrzymali mężczyznę, który przyznał się do namalowania graffiti. „Mężczyzna podczas rozmowy z policjantami nie zaprzeczał swemu dziełu” – czytamy w komunikacie Komendy Powiatowej w Świdnicy.
Wraca sprawa Jacka Jaworka. Media: policja popełniła serię błędów
Co więcej, 44-latek wyjaśnił, jaki cel przyświecał mu podczas tworzenia dzieła. Mężczyzna powiedział, że graffiti miało być dowodem miłości dla „kobiety jego życia”. „Można więc powiedzieć, że miał to być romantyczny gest pomiędzy Walentynkami a Dniem Kobiet” – czytamy dalej w komunikacie.
Za prezent dla wybranki mężczyźnie grozi do ośmiu lat więzienia
Gorszego miejsca na taki „dowód miłości” mężczyzna nie mógł prawdopodobnie wybrać. Właściciel budynku, na którym pojawiło się namalowane serce, wycenił szkody na kwotę 10 tys. zł.
44-letni sprawca stwierdził, że „uczuć nie żałuje”. Mężczyzna stanie przed sądem. Postawiono mu m.in. zarzut uszkodzenia zabytku. Za czyn, którego się dopuścił, grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.
„Miłość bywa ślepa – ale prawo już nie (…). Pamiętajmy, że uczucia warto okazywać, ale w sposób, który nie wymaga później udziału policjantów, konserwatora zabytków i ekipy remontowej” – przypomina w komunikacie świdnicka policja.