
– Bez Rozwoju Plus nie będzie można zbudować dobrego rządu dla Rzeczypospolitej – przekonywał Mateusz Morawiecki podczas konwencji swojego stowarzyszenia w Warszawie. Były premier zaatakował Donalda Tuska, a także określił konkurencyjne ugrupowania jako antyamerykańskie, antyeuropejskie lub prorosyjskie.
- Morawiecki przekonuje, że jego stowarzyszenie jest niezbędne do zbudowania przyszłego rządu.
- Były premier nazwał Donalda Tuska „szalbierzem” i zarzucił mu odwracanie uwagi od problemów Polaków.
- Lider Rozwoju Plus zadeklarował poparcie dla sojuszy z USA i pozostania Polski w Unii Europejskiej oraz NATO.
Były premier Mateusz Morawiecki przekonywał w sobotę, że bez jego stowarzyszenia nie da się stworzyć dobrego rządu dla Polski. Podczas konwencji w warszawskim Teatrze Palladium krytykował Donalda Tuska i konkurencyjne ugrupowania. Przedstawił też Rozwój Plus jako formację popierającą sojusz Polski z USA i pozostanie w Unii Europejskiej.
– Bez Rozwoju Plus nie będzie można zbudować dobrego rządu, dobrego rządu dla Rzeczypospolitej – powiedział Morawiecki podczas konwencji stowarzyszenia.
Lider Rozwoju Plus przedstawił swoją formację jako środowisko fachowców i specjalistów, którzy rozumieją mechanizmy polityki. Przekonywał, że jego ugrupowanie ma ofertę dla Polski w trudnej sytuacji międzynarodowej.
Były premier ostro zaatakował również szefa rządu. Zarzucił Donaldowi Tuskowi, że zamiast rozwiązywać problemy obywateli, odwraca uwagę opinii publicznej tematami zastępczymi. Wymienił w tym kontekście kwestie pracy, wynagrodzeń, mieszkań, wychowania dzieci i perspektyw zawodowych.
– Ten „szalbierz” potrafi uprawiać kamuflaż, maskaradę w stopniu naprawdę niebywałym – mówił Morawiecki o premierze. Zapowiedział, że jego stowarzyszenie chce demaskować, jak określił, kłamstwa i manipulacje obecnej władzy.
Po „Lalce” nadchodzi „Narnia”. Jedna decyzja obsadowa rozpaliła religijną wojnę
Morawiecki o miejscu Polski w Europie i relacjach z USA
Były premier próbował także określić pozycję Rozwoju Plus na tle innych ugrupowań. Koalicję Obywatelską i Lewicę określił jako formacje antyamerykańskie, Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederację – jako antyeuropejskie, a Konfederację Korony Polskiej Grzegorza Brauna – jako prorosyjską i izolacjonistyczną.
– I mamy Rozwój Plus, który wierzy w siłę sojuszy – tak dla sojuszy. Nie chcemy być wypchnięci z Unii Europejskiej, z NATO – podkreślił.
Morawiecki zaznaczył jednocześnie, że poparcie dla sojuszy nie oznacza rezygnacji z obrony polskich interesów. Jak przekonywał, Polska powinna twardo negocjować na arenie międzynarodowej i prowadzić asertywną politykę.
Vadim Brodski między Warszawą, Kijowem i Rzymem. „Koncertu Czajkowskiego na razie nie zagram”
Rozłam w łonie PiS-u
Rozwój Plus stał się zarzewiem poważnego konfliktu wewnątrz PiS, który doprowadził do rozłamu w ugrupowaniu Jarosława Kaczyńskiego.
W lipcu kierownictwo partii zażądało od działaczy rezygnacji z członkostwa w stowarzyszeniach prowadzących działalność polityczną. Morawiecki nie zamierzał jednak likwidować swojej inicjatywy. Pod koniec lipca ogłosił powołanie odrębnego klubu parlamentarnego Rozwój Plus, skupiającego początkowo 40 posłów i senatora. Władze PiS uznały ten krok za rozłam, a politycy związani z byłym premierem zostali następnie wykluczeni z partii.
W ten sposób stowarzyszenie, które Morawiecki początkowo przedstawiał jako zaplecze eksperckie i programowe, stało się podstawą odrębnego środowiska parlamentarnego.
Konwencja Rozwoju Plus odbyła w warszawskim Teatrze Palladium. Wydarzenie zapowiadano jako prezentację programu działania stowarzyszenia, obejmującego między innymi gospodarkę, bezpieczeństwo, inwestycje, rodzinę i funkcjonowanie państwa.