
Europoseł Arkadiusz Mularczyk wysłał list do kanclerza Friedricha Merza. Apeluje o dialog w sprawie reparacji i indywidualne odszkodowania dla żyjących ofiar niemieckiej okupacji. Zwraca uwagę, że budżet Niemiec na 2027 r. nie przewiduje na ten cel środków.
- Mularczyk zaapelował do Merza o rozmowy o reparacjach i odszkodowania dla żyjących polskich ofiar okupacji.
- Europoseł powołał się na doniesienia „Frankfurter Allgemeine Zeitung” o braku środków w niemieckim budżecie na 2027 r.
- Polityk odniósł się do rozmów o reparacjach za handel niewolnikami i zapytał, czy Niemcy zwrócą Polsce zrabowane dobra kultury.
Spór o Izrael niemal wykoleił koalicję w Berlinie. „Taki posmak rewolucji”
Europoseł Arkadiusz Mularczyk (PiS) wysłał w czwartek list do kanclerza Niemiec Friedricha Merza. Zaapelował w nim o podjęcie dialogu z Polską w sprawie reparacji za niemiecką agresję i okupację w latach 1939–1945. Domaga się także indywidualnych odszkodowań dla żyjących polskich ofiar niemieckich zbrodni.
Polityk zwrócił uwagę, że niemiecki projekt budżetu na 2027 r. nie przewiduje środków na pomoc dla ocalałych. Poprosił o konkretną propozycję wsparcia i jego finansowania, tak aby pieniądze trafiły do poszkodowanych jeszcze za ich życia.
W liście powołał się na doniesienia „Frankfurter Allgemeine Zeitung” z 14 października. Dziennik opisał m.in. 94-letnią byłą robotnicę przymusową, która przy emeryturze 2,9 tys. zł miesięcznie i chorobie nowotworowej musi szukać dodatkowych pieniędzy.
Ministerstwo Cyfryzacji wydawało się prostą robotą. Trzy lata obecnej władzy mnie rozczarowały
Ubywa ocalałych
„Szczególnie zdumiewające jest to, że – jak podaje »Frankfurter Allgemeine Zeitung« – projekt budżetu federalnego na 2027 rok, przygotowany przez pana rząd, ponownie nie uwzględnia długo obiecywanego gestu humanitarnego wobec żyjących polskich ofiar niemieckiej okupacji” – napisał Mularczyk.
Według Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie w grudniu 2025 r. żyło około 50 tys. takich osób. Dziś jest ich nieco ponad 40 tys. Wiele z nich ma ponad 90 lat i poważne problemy zdrowotne.
Europoseł odniósł się też do spotkania o reparacjach, które współorganizowały Niemcy, Francja i Ghana w kuluarach Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Ghana, jak informował we wrześniu Reuters, przewodzi kampanii na rzecz reparacji za transatlantycki handel niewolnikami.
Przykład Ghany
Szef ghańskiej dyplomacji Samuel Okudzeto Ablakwa powiedział podczas spotkania, że pierwszym celem kampanii jest zwrot zrabowanych dzieł sztuki i dóbr kultury. Kolejne etapy mogą objąć oficjalne przeprosiny, umorzenie części zadłużenia i rekompensaty finansowe. Przewiduje to plan przyjęty w czerwcu przez Unię Afrykańską i Komisję Wspólną ds. Sprawiedliwości Reparacyjnej CARICOM.
Ablakwa dodał, że Francja, Niemcy i Holandia zadeklarowały gotowość do zwrotu zrabowanych dóbr kultury. Mularczyk uznał, że gotowość Niemiec do rozmów o historycznej odpowiedzialności powinna dotyczyć również relacji z Polską.
W liście zadał kanclerzowi trzy pytania. Zapytał, czy Berlin jest gotowy rozpocząć dialog o reparacjach, czy przedstawi propozycję indywidualnych odszkodowań i zabezpieczy na nie środki w budżecie na 2027 r. oraz czy uzgodni z Polską plan identyfikacji i zwrotu zrabowanych dóbr kultury.
Pełna treść listu do przeczytania tutaj.
Obejrzyj także: