Reklama
Reklama
Reklama

Nie tylko jelita. Przełom w badaniach nad długim covidem

Worried,And,Ill,Man,At,Home
Osoby z długim covidem mają zmienioną mikrobiotę w płucach i jamie ustnej (fot. Shutterstock / Shutterstock)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Skład bakterii w jamie ustnej i płucach ma bezpośredni związek z intensywnością objawów długiego covidu – dowodzą naukowcy z Wielkiej Brytanii. Przełomowe badanie publikowane w „European Respiratory Journal” wskazuje, że flora bakteryjna dróg oddechowych może wpływać nie tylko na płuca, ale i na mózg.

  • Naukowcy wykazali, że zaburzona mikrobiota jamy ustnej i płuc wiąże się z cięższym przebiegiem długiego covidu, w tym z zaburzeniami neuropoznawczymi.
  • U pacjentów z najcięższymi dolegliwościami stwierdzono nadmiar bakterii kwasu mlekowego.
  • Modyfikacja składu mikrobiomu za pomocą probiotyków czy antybiotyków może otworzyć drogę do nowych terapii dla milionów chorych.

Który czas jest lepszy: letni czy zimowy? Naukowcy znaleźli odpowiedź

Długi covid pozostaje wyzwaniem dla medycyny. Schorzenie to dotyka pacjentów niezależnie od tego, jak ciężko przechodzili samą infekcję wirusem SARS-CoV-2. Zmęczenie, bolesność stawów, zaburzenia trawienia czy problemy z koncentracją i pamięcią potrafią utrzymywać się miesiącami.

Powszechnie znane były już powiązania choroby z mikrobiotą jelitową, jednak najnowsze analizy przenoszą uwagę badaczy wyżej – w stronę układu oddechowego.

Reklama
Reklama

Zespół badaczy z University of Dundee przeanalizował próbki śliny oraz plwociny pobrane od 771 pacjentów hospitalizowanych z powodu Covid-19. Próbki zebrano pół roku po opuszczeniu szpitala, a uzyskany materiał genetyczny drobnoustrojów zestawiono ze stanem zdrowia pacjentów.

Dziecko nie żyje. Samo szukanie winnych nie wystarczy

Mikrobiom jamy ustnej i płuc kluczem do długiego covidu?

Wyniki okazały się zaskakujące. Spadek wydolności płuc i dolegliwości neuropoznawcze – w tym uciążliwa „mgła mózgowa” – miały bezpośredni związek ze swoistym profilem bakterii w jamie ustnej. Z kolei dolegliwości żołądkowo-jelitowe korelowały ze zmianami w mikroflorze płuc.

U osób z najcięższą postacią schorzenia odnotowano znaczny wzrost bakterii kwasu mlekowego, co współwystępowało z podwyższonym stężeniem wskaźników stanu zapalnego we krwi.

– Odkryliśmy, że zmiany w mikrobiocie dróg oddechowych wiązały się nie tylko z dolegliwościami ze strony płuc, ale także z takimi problemami, jak mgła mózgowa czy objawy ze strony układu pokarmowego – wyjaśnia kierujący badaniem prof. James Chalmers z University of Dundee.

Jak dodaje, wskazuje to na znacznie szerszy wpływ mikrobioty płuc na cały organizm niż dotychczas przypuszczano.

Nadzieja na nowe metody leczenia

Mimo przełomowego odkrycia specjaliści zachowują ostrożność. Na obecnym etapie nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy specyficzny skład mikrobiomu istniał u pacjentów jeszcze przed zakażeniem koronawirusem, czy powstał w wyniku infekcji. Niewiadomą pozostaje również to, czy po upływie kolejnych lat flora bakteryjna ma zdolność do samoistnej regeneracji.

Prace brytyjskiego zespołu dają jednak realną nadzieję na przełom w terapii. W przeciwieństwie do uszkodzeń narządowych, skład bakterii w organizmie można względnie łatwo modyfikować – np. poprzez celowaną probiotykoterapię, odpowiednią dietę czy antybiotyki.

Reklama
Reklama

Eksperci podkreślają, że potrzebne są dalsze badania, które potwierdzą te zależności na jeszcze większych grupach pacjentów. 

Reklama
Reklama