Nadwaga i otyłość stały się epidemią, która dotyka już co trzecie polskie dziecko w wieku 7–9 lat. Wśród dorosłych jest jeszcze gorzej – ponad połowa z nas ma za dużo kilogramów. Konsekwencje tego stanu rzeczy są dramatyczne nie tylko dla pojedynczych osób, lecz także dla systemu ochrony zdrowia, finansów publicznych czy nawet wojskowości.
Jedzenie szkodzi
Alkohol, papierosy i narkotyki to używki, które najczęściej kojarzą nam się z destrukcyjnym wpływem na zdrowie. Do tej listy powinniśmy jednak dodać także niezdrowy tryb życia. Polacy najczęściej umierają na choroby układu krążenia (36 proc. zgonów) oraz nowotwory złośliwe (24 proc.). Tymczasem nadwaga i otyłość są czynnikami istotnie zwiększającymi ryzyko chorób sercowo‑naczyniowych, a sama otyłość jest drugim – po paleniu papierosów – powodem zachorowań na raka.
Szczególnie niepokojący jest fakt, że według danych Narodowego Funduszu Zdrowia w 2025 r. 26,8 proc. dorosłych Polaków, u których dokonano pomiaru wskaźnika masy ciała (BMI), pozwalającego ocenić prawidłowość wagi, było otyłych, a 38 proc. miało nadwagę. Jakie konsekwencje będzie to miało dla Polski i Polaków?

Źródło: NIK.
Co czwarta złotówka na otyłość
Według danych Najwyższej Izby Kontroli już w 2022 r. wydatki związane z bezpośrednim leczeniem otyłości wyniosły 9 mld zł, natomiast koszty pośrednie – 27 mld zł. Łącznie daje to kwotę 36 mld zł, co stanowiło wówczas 27 proc. budżetu NFZ.
Skoro choroba ta dotyka tak dużej części społeczeństwa, a jednocześnie wydajemy ogromne środki na leczenie schorzeń z nią związanych, można by zakładać, że jest ona priorytetem dla systemu ochrony zdrowia i że istnieje plan poprawy sytuacji. Nic bardziej mylnego. Już w 2022 r. NIK wykazała, że system leczenia otyłości w Polsce jest wysoce ułomny. Brakuje nawet karetek zdolnych do transportu osób z otyłością trzeciego stopnia, a niektóre placówki podstawowej opieki zdrowotnej nie posiadały wag umożliwiających pomiar masy ciała takich pacjentów.
Na szczęście w lutym 2026 r. rozpoczęto międzyresortowe prace nad Narodową Strategią Redukcji Otyłości. Jakie owoce przyniesie jej powstanie? Dowiemy się w przyszłości.
Wprowadzenie skoordynowanych działań profilaktycznych mogłoby przynieść oszczędności liczone w miliardach złotych. Kluczowe znaczenie miałaby tu rozbudowa infrastruktury sprzyjającej zdrowemu stylowi życia, takiej jak obiekty sportowe w mniejszych miejscowościach, bezpłatne kluby sportowe dla osób w każdym wieku czy kluby seniora nastawione na aktywizację fizyczną. Istotnym elementem byłyby również zmiany w kodeksie pracy, polegające na zapewnieniu pracownikom umysłowym realnej możliwości minimalnej aktywności ruchowej w trakcie ośmiogodzinnego dnia pracy.
Działania te wpłynęłyby pozytywnie zarówno na jakość życia osób dotkniętych otyłością, jak i na sytuację ogółu pacjentów – poprzez odciążenie systemu opieki zdrowotnej.
Geopolityka i bezpieczeństwo
Walka z nadwagą i otyłością to także korzyść dla bezpieczeństwa. Gospodarki rozwinięte mierzą się obecnie z globalnym spadkiem stabilności, czego konsekwencją są rekordowe wydatki zbrojeniowe. Przykładowo, Stany Zjednoczone planują w 2026 r. przeznaczyć na obronność blisko bilion dolarów – kwotę niebagatelną. Tymczasem w 2023 r. całkowite koszty nadwagi i otyłości w USA szacowano na 1,4 bln dolarów. To suma wyższa niż łączne wydatki obronne USA, Rosji, Niemiec i Francji.
Ograniczenie skali tej choroby pozwoliłoby USA na znaczące zwiększenie wydatków na obronność, co bezpośrednio wpłynęłoby na poziom bezpieczeństwa Polski, zwłaszcza że także europejscy sojusznicy zmagają się z wysokimi kosztami otyłości.
Rosnący odsetek osób cierpiących na otyłość znacząco utrudnia również proces zwiększania liczebności Sił Zbrojnych RP. Otyłość wyklucza służbę w Wojsku Polskim, a nadwaga istotnie ją ogranicza. Brakuje kompleksowych danych na temat skali tego zagrożenia, jednak dr n. med. Sławomir Chomik, uczestniczący w pracach komisji wojskowej, zauważył, że 60 proc. młodych mężczyzn stających przed komisją ma nadwagę.
Pfizer chce miliardów od Polski. „Środki w ochronie zdrowia są marnowane”
Wśród nastolatków niewielka nadwaga nie dyskwalifikuje ze służby, dlatego utrzymuje się wysoki odsetek osób z kategorią A (około 90 proc.). Jednak wraz z wiekiem problem najczęściej się pogłębia, co powoduje spadek liczby osób spełniających wymagania stawiane wojskowym rezerwistom. A potrzeby wojska w tym zakresie są olbrzymie. Na podstawie dostępnych informacji medialnych można je szacować (rezerwa mobilizacyjna, odtworzeniowa i aktywna) nawet na milion osób.
Demografia
Zmiany mogłyby przełożyć się również na wskaźnik dzietności. Według badań przeprowadzonych przez Markusa Jokelę, Marko Elovainio i Mikę Kivimäkiego prawdopodobieństwo posiadania dziecka przez osoby cierpiące na otyłość było niższe niż wśród osób o prawidłowej masie ciała – odpowiednio o 22–39 proc. u kobiet oraz o 16–34 proc. u mężczyzn. Wynika to zarówno z czynników biologicznych, jak i z trudności w nawiązywaniu związków.
Epidemia otyłości stanowi zatem realne wyzwanie dla polskiej demografii, co nabiera szczególnego znaczenia w państwie należącym do krajów o najniższym poziomie dzietności na świecie.
Ukraińscy lekarze mogą dalej leczyć. Rzecznik NIL komentuje
Otyłość i nadwaga stały się powszechne w naszym społeczeństwie. Dziś odstępstwem od normy jest waga w prawidłowym przedziale BMI. Choroba ta staje się kluczowym obciążeniem dla naszego systemu ochrony zdrowia, bezpieczeństwa a potencjalnie dla naszej gospodarki. Jednocześnie wpływa na nasze najbardziej intymne kwestie, jak długość życia, samotność czy posiadanie potomstwa.

