
Po aktach przemocy w szkołach funkcjonariusze dokonali ponad 211 tys. kontroli placówek oświatowych i zatrzymali 194 osoby – poinformowała w sobotę policja.
- W całej Polsce od zeszłego piątku trwają działania policji w placówkach oświatowych, mające zapewnić bezpieczeństwo dzieciom, młodzieży i pracownikom.
- Akcja ma związek z ubiegłotygodniowymi aktami przemocy w placówkach.
- W sobotę policja poinformowała w serwisie X, że do godz. 6.00 odnotowano 518 zdarzeń, w których funkcjonariusze realizują czynności w związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia czynu zabronionego.
Od początku akcji funkcjonariusze przeprowadzili 211 tys. kontroli placówek w całym kraju. Zatrzymali 194 osoby. Całodobowo monitorowana jest też sieć, a policjanci reagują na każde zgłoszenie.
Podczas poniedziałkowej narady premiera i ministrów dotyczącej bezpieczeństwa w szkołach, premier Donald Tusk poinformował, że tak długo, jak występować będą sytuacje budzące niepokój, szkoły będą pod specjalnym nadzorem.
Z kolei w piątek szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński poinformował, że sytuacja w szkołach stabilizuje się, zarówno jeśli chodzi o emocje społeczne, jak i sytuację w sieci. Co za tym idzie, zmieni się charakter obecności policjantów w szkołach. W planach jest przejście na ogólnopolską akcję profilaktyczną i edukacyjną.
Ataki w szkołach. Narada z premierem i wysłanie patroli do szkół
Kontrole wszczęto po atakach, do których doszło w szkołach na Mazowszu. Pierwszy miał miejsce 7 października około godz. 11:05 w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce. 19-letni uczeń ostatniej klasy technikum zaatakował nożem dziewięć osób: pięciu uczniów, dwóch nauczycieli i dwie osoby postronne, po czym dokonał samookaleczenia i został zatrzymany przez policję. Miał też plecak z ładunkiem wybuchowym domowej konstrukcji. Jakub Z. usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa oraz kierowania gróźb karalnych.
Po atakach w szkole psycholog mówi o niebezpiecznym trendzie. „W Polsce nie było takich historii”
Do drugiego ataku doszło dzień później, 8 października. Około godz. 9 15-latek wszedł do szkoły w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem i ostrym narzędziem ranił troje pracowników placówki, a agresora obezwładnił dyrektor szkoły. Rannymi byli dyrektor, nauczycielka i woźna. Mimo reanimacji nie udało się uratować 37-letniej pracownicy szkoły. Premier Donald Tusk mówił po ataku, że sprawca miał kask z kamerką i zamierzał filmować swoje działania.
Tego samego tygodnia udaremniono jeszcze jedną próbę ataku. W Sierpcu policja zatrzymała rano 17-latka, który zapowiadał, że „zrobi coś złego” w szkole. Miał dwa noże, a w telefonie szukał informacji o planowanym ataku.
Premier po zdarzeniu w Sierpcu zwołał naradę z ministrami edukacji, zdrowia i spraw wewnętrznych oraz Komendantem Głównym Policji, a zapadła decyzja o dodatkowych patrolach policji w szkołach. Policja poinformowała, że nic nie wskazuje na to, by rzekomy internetowy challenge rzeczywiście istniał.
Może też Cię zainteresować: