
Michał Peno, były polityk Unii Pracy, zostanie zastępcą rzecznika praw obywatelskich – ustaliło Zero.pl. Jeszcze we wrześniu 2025 r. był szefem szczecińskich struktur
partii, a dziś w sądowym rejestrze nadal figuruje jako członek jej zarządu. Sam Peno zapewnia, że złożył rezygnację z piastowania funkcji politycznych i politykiem już nie jest. Żeby zrobić dla niego miejsce, ze stanowiska zastępcy RPO Sylwia Gregorczyk-Abram odwołała cenionego konstytucjonalistę dr. hab. Adama Krzywonia.
- Jak ustaliło Zero.pl, Michał Peno obejmie funkcję zastępcy rzecznika praw
obywatelskich. - Peno przez lata był związany z lewicową Unią Pracy. Kierował jej szczecińskimi strukturami, zasiadał w zarządzie partii i występował w ogólnopolskich mediach jako przedstawiciel ugrupowania.
- W 2024 r. kandydował do Rady Miasta Szczecin z listy komitetu Trzecia Droga Szczecin 2050, a jeszcze w 2025 r. komentował w mediach bieżące spory polityczne.
- Peno jest doktorem nauk prawnych. W 2020 r. Uniwersytet Szczeciński odmówił mu nadania stopnia doktora habilitowanego. W uchwale wskazano m.in. na poważne zastrzeżenia merytoryczne i metodologiczne oraz błędy warsztatowe i językowe.
- Peno zapewnia, że we wrześniu 2025 r. wystąpił z Unii Pracy i obecnie nie należy do żadnego ugrupowania. Na potwierdzenie przesłał Zero.pl kopię rezygnacji oraz potwierdzenie jej otrzymania.
- Nowy zastępca rzecznika oraz rzeczniczka Sylwia Gregorczyk-Abram uważają, że Peno politykiem nie jest. Przestał nim być w 2025, gdy objął stanowisko dyrektora departamentu w Ministerstwie Sprawiedliwości.
- Aby zrobić miejsce dla Peno, odwołany ze stanowiska zastępcy RPO został Adam Krzywoń. To doktor habilitowany, konstytucjonalista, specjalista od praw człowieka, wieloletni członek rady legislacyjnej przy premierze i kierownik aplikacji legislacyjnej.
W piątek Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich poinformowało, że 9 października był ostatnim dniem pracy dr. hab. Adama Krzywonia. Nie wskazano przyczyn zakończenia współpracy.
Jest zgoda Senatu. Sylwia Gregorczyk-Abram obejmie urząd RPO
Wzbudziło to zaskoczenie w środowisku prawniczym. Krzywoń jest bowiem cenionym ekspertem, uczniem sędziego Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku prof. Marka Zubika. Był też, zanim trafił do biura rzecznika, kierownikiem aplikacji legislacyjnej w Rządowym Centrum Legislacji, a w latach 2010-2018 członkiem i sekretarzem rady legislacyjnej przy premierze. Mówiąc krótko: to utytułowany naukowiec, pracujący też za granicą. A deklarował, że chce współpracować też z nową rzeczniczką Sylwią Gregorczyk-Abram.
Jak ustaliliśmy, Krzywoń po prostu został odwołany. Powód? Trzeba zrobić miejsce na stanowisku zastępcy rzecznika dla innej osoby. Tą inną osobą jest dr Michał Peno, dotychczas dyrektor departamentu prawa cywilnego i gospodarczego w Ministerstwie Sprawiedliwości. Szkopuł w tym, że do czasu objęcia stanowiska w resorcie Peno był czynnym politykiem. Co - jak wynika z informacji Zero.pl - nie wzbudziło entuzjazmu wśród pracowników biura RPO, którym już zakomunikowano zmianę.
Lewicowy głos
Michał Peno jeszcze niedawno był aktywnie zaangażowany w politykę. W 2024 r. startował w wyborach samorządowych (do Rady Miasta Szczecin), ale nie uzyskał mandatu. W październiku 2024 r. sam o sobie mówił w „Radiu Szczecin”, że jest „trochę politykiem”.
W lipcu 2024 r. portal wSzczecinie.pl przedstawiał go jako lidera Unii Pracy w Szczecinie. Peno prezentował wówczas postulaty ugrupowania dotyczące darmowej komunikacji miejskiej i stref czystego transportu.
– Uważamy, że dwie darmowe linie autobusowe nie obciążą mocno budżetu miasta – przekonywał w imieniu partii.
13 września 2025 r. portal Szczeciner przedstawiał Peno jako przewodniczącego Unii Pracy w Szczecinie. Prawnik tłumaczył wtedy partyjną inicjatywę dotyczącą ograniczenia ruchu hulajnóg i motorowerów na szczecińskich deptakach.
Ogółem w 2025 r. Peno pojawiał się w ogólnopolskich telewizjach jako przedstawiciel Unii Pracy i komentował bieżące konflikty polityczne.
W czerwcu, już po wyborach prezydenckich, Telewizja Republika przedstawiała go jako „Michała Peno z Unii Pracy”. Peno komentował spór dotyczący ważności wyborów oraz rolę premiera w tej sprawie.
W sierpniu wystąpił w tej samej stacji w dyskusji z Rafałem Bochenkiem z PiS, Anną Świergocką z Konfederacji oraz Urszulą Nowogórską z PSL.
Także w sierpniu, komentując w telewizji spór o KPO i zarzuty PiS wobec rządu Donalda Tuska, Peno został przedstawiony jako „dr Michał Peno z Unii Pracy”. Odrzucał wówczas tezę, że wzrost bezrobocia wynika z polityki Tuska wobec Berlina.
Polityka to przeszłość
W dostępnej obecnie ewidencji partii politycznych prowadzonej przez Sąd Okręgowy w Warszawie Michał Peno nadal widnieje jako członek Zarządu Unii Pracy. Wśród władz partii jest wymieniony obok przewodniczącego Waldemara Witkowskiego, wiceprzewodniczącego, sekretarza generalnego, skarbnika oraz drugiego członka zarządu.
Zapytaliśmy więc Peno, czy informacja w oficjalnym rejestrze jest nieaktualna oraz jak odnosi się do twierdzenia, że jest politykiem.
Sejm wybrał nowego RPO. Pyskówki przed głosowaniem, oberwał Czarzasty
Peno poinformował, że we wrześniu 2025 r. złożył rezygnację z członkostwa w Unii Pracy. Na potwierdzenie przesłał Zero.pl skan rezygnacji oraz potwierdzenie jej otrzymania przez partię.
– Złożenie rezygnacji z partii politycznej ma charakter konstytuwny, co oznacza, że wywołuje ono skutki prawne (ustanie członkostwa) w momencie dojścia oświadczenia woli do adresata (odpowiedniego organu partii), a nie dopiero w momencie formalnego wykreślenia danej osoby z wewnętrznego rejestru lub kartoteki członków przez władze ugrupowania – napisał.
Zapewnia, że dziś nie należy do żadnej partii.
– Obecnie nie należę do żadnego ugrupowania politycznego. Wpis w ewidencji sądowej nie odzwierciedla aktualnego stanu faktycznego, a sprawa jego aktualizacji jest przedmiotem postępowania przed sądem w zwykłym trybie rejestrowym – przekazał.
Przyszły zastępca rzecznika praw obywatelskich nie kwestionuje swojej politycznej przeszłości. Podkreśla jednak, że nie powinna ona definiować jego obecnej działalności.
– Wcześniejsze zaangażowanie polityczne było dla mnie cennym doświadczeniem i pozwoliło lepiej zrozumieć mechanizmy życia publicznego. Nie definiuje jednak mojej drogi zawodowej. Jestem prawnikiem i naukowcem, od lat zaangażowanym w działalność akademicką, ekspercką i służbę publiczną – odpowiedział Zero.pl.
Peno - gdy sprawdzimy daty - politykiem przestał być wraz z powołaniem go na stanowisko w Ministerstwie Sprawiedliwości. Którego jako czynny polityk po prostu nie mógłby objąć.
Doktor zapewnia również, że wcześniejsze związki partyjne nie będą wpływać na wykonywanie nowej funkcji.
– Niezależność i bezstronność uważam za fundament odpowiedzialnego pełnienia funkcji zastępcy rzecznika praw obywatelskich – stwierdza Michał Peno.
Powtórka z habilitacji
Biuro RPO potwierdziło, że nowym zastępcą będzie Michał Peno. Zarazem odrzuca twierdzenie, że to polityk. W oficjalnej korespondencji otrzymaliśmy wykaz zasług mężczyzny, w których podkreślono jego doświadczenie naukowe.
To, o czym biuro nie wspomniało, to fakt, że Michał Peno w 2019 r. wszczął na Uniwersytecie Szczecińskim postępowanie habilitacyjne. Jako główne osiągnięcie przedstawił monografię „Filozoficzne podstawy kryminalizacji. Rozważania na tle zła, przestępstwa i polityki prawa”. 9 stycznia 2020 r. Rada Naukowa Instytutu Nauk Prawnych Uniwersytetu Szczecińskiego odmówiła mu nadania stopnia doktora habilitowanego.
Uzasadnienie było ostre. Rada wskazała, że podczas posiedzenia komisji habilitacyjnej zgłoszono wobec pracy Peno „poważne zastrzeżenia o charakterze merytorycznym i metodologicznym”. Zarzucono mu również „liczne błędy warsztatowe i językowe”. Zdaniem członków rady ranga dostrzeżonych błędów, uchybień i uproszczeń nie pozwalała uznać monografii za osiągnięcie mogące stanowić podstawę habilitacji.
W jednej z recenzji wskazano, że rozprawa habilitacyjna przypomina „strumień świadomości”. Dla jasności, inna z recenzji, autorstwa prof. Jerzego Zajadły, była zdecydowanie pozytywna.
Peno nie zrezygnował z ubiegania się o stopień. W kwietniu 2026 r. rozpoczął drugie postępowanie habilitacyjne na Uniwersytecie Szczecińskim. Tym razem jako osiągnięcie przedstawił książkę „Prawo, literatura i egzystencjalizm – studium nad twórczością Alberta Camusa i Franza Kafki”. Według aktualnych danych uczelni postępowanie jest w toku.

