Posłowie wybrali mec. Sylwię Gregorczyk-Abram na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Za jej kandydaturą głosowało 233 posłów. W głosowaniu udział wzięły 433 osoby, a większość bezwzględna wynosiła 217 głosów. Przed głosowaniem na mównicy pojawił się Janusz Kowalski. Zaczął go uciszać marszałek Czarzasty i doszło do przykrej wymiany zdań.

- Sejm powołał Sylwię Gregorczyk-Abram na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. W głosowaniu zdobyła 233 głosy poparcia, pokonując zgłoszonego przez opozycję Adama Borowskiego.
- Sylwia Gregorczyk-Abram to adwokatka urodzona w 1982 r. Jest współzałożycielką inicjatywy Wolne Sądy oraz przewodniczącą komisji przy Ministerstwie Sprawiedliwości.
- Decyzja o powołaniu nowej RPO trafi teraz pod obradowanie Senatu. Zgoda wyższej izby parlamentu jest konieczna do sfinalizowania procedury przed dniem 23 lipca.
Posłowie powołali mecenas Sylwię Gregorczyk-Abram na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Kandydatka rekomendowana przez Koalicję Obywatelską oraz Lewicę zdobyła wymaganą większość.
Zgłoszony przez Prawo i Sprawiedliwość kontrkandydat, Adam Borowski, nie zdołał uzyskać wystarczającego poparcia. Jego kandydaturę poparło 177 posłów. 23 posłów zdecydowało się opowiedzieć przeciwko obojgu kandydatom.
Czytaj też: Sylwia Gregorczyk-Abram o krok od urzędu RPO. W koalicji trwa liczenie szabel
Tuż przed głosowaniem kandydatkę krytykował z mównicy m.in Sebastian Kaleta. Na sali plenarnej doszło też do spięcia między politykami popierającymi kandydaturę Gregorczyk-Abram a niezrzeszonym posłem Januszem Kowalskim, który również atakował kandydatkę. – Panie pośle, w swoim wystąpieniu odbiega pan od przedmiotu obrad obwieszczonego w porządku dziennym – upominał Kowalskiego prowadzący obrady marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. – Proszę mi nie przeszkadzać, komunistyczny cenzorze – odpowiedział mu Kowalski.
Zaraz potem atmosfera się uspokoiła i posłowie zagłosowali.
Sprawa obsady stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich trafi teraz do Senatu. Senatorowie będą musieli podjąć decyzję o wyrażeniu zgody na powołanie kandydatki wybranej przez Sejm lub o jej odrzuceniu. Bez aprobaty Senatu cała procedura wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich będzie musiała zostać powtórzona.
Wybór nowego Rzecznika Praw Obywatelskich wiąże się bezpośrednio z kalendarzem konstytucyjnym. Pięcioletnia kadencja obecnego rzecznika, profesora Marcina Wiącka, dobiega końca. Objął on swój urząd w 2021 r., jego misja oficjalnie zakończy się 23 lipca. Jeśli procedura w Senacie przebiegnie sprawnie, nowo powołana Rzecznik Praw Obywatelskich przejmie obowiązki tuż po wygaśnięciu mandatu swojego poprzednika.
Kim jest Sylwia Gregorczyk-Abram?
Sylwia Gregorczyk-Abram urodziła się w 1982 r. Jest adwokatką specjalizującą się w ochronie praw człowieka oraz obronie zasad praworządności. Studia prawnicze ukończyła na Uniwersytecie Warszawskim. Jest także absolwentką Centrum Studiów Prawa Amerykańskiego oraz studiów podyplomowych z zakresu prawa medycznego na Uniwersytecie Warszawskim, a także prawa karno-skarbowego i gospodarczego na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od 2010 r. wykonuje zawód adwokata w Warszawie.
W 2017 r., w trakcie społecznych protestów dotyczących reform wymiaru sprawiedliwości, współtworzyła inicjatywę Wolne Sądy oraz Komitet Obrony Sprawiedliwości. W maju 2025 r. objęła funkcję przewodniczącej komisji badającej represje wobec organizacji społeczeństwa obywatelskiego i aktywistów w latach 2015–2023, powołanej przy Ministerstwie Sprawiedliwości.
Po ogłoszeniu planów utworzenia tego organu Sylwia Gregorczyk-Abram oceniła, że powołanie takiej instytucji było moralną powinnością państwa. – To, co się działo, to nie były jednostkowe przypadki. To był systemowy atak na społeczeństwo obywatelskie, żeby zgasić jego ducha i wprowadzić efekt mrożący, zastraszający – mówiła wówczas prawniczka.
Posłowie rekomendujący jej kandydaturę zwracali uwagę na bogate, dwudziestoletnie doświadczenie prawniczki w prowadzeniu spraw przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka i Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Reprezentowane przez nią podmioty uzyskiwały kluczowe zabezpieczenia tymczasowe, m.in. wstrzymujące funkcjonowanie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.
Sama kandydatka podkreślała unikalny charakter roli rzecznika podczas przesłuchań w Sejmie. – Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest kolejnym urzędem. Jest dopełnieniem systemu ochrony praw człowieka. Jest po to, aby pomiędzy konstytucyjną obietnicą ochrony praw i wolności a doświadczeniem obywatela nie powstawała przepaść – oświadczyła Sylwia Gregorczyk-Abram.