Reklama
Reklama

Reklama

Czy PiS naprawdę pęka? Jacek Prusinowski o sytuacji w partii Kaczyńskiego

Reklama

Jacek Prusinowski omawia sytuację w Prawie i Sprawiedliwości w kontekście ostatnich posunięć byłego premiera Mateusza Morawieckiego. – PiS pęka, ale czy czasem nie jest to pęknięcie kontrolowane? – pyta dziennikarz w najnowszym materiale na Kanale Zero.

pis-ig
Nowy film Jacka Prusinowskiego o bieżącej sytuacji w PiS i stowarzyszeniu Morawieckiego. (fot. Kanał Zero / Kanał Zero)
  • W nowym materiale na Kanale Zero Jacek Prusinowski omówił kolejne ruchy polityczne Mateusz Morawiecki.
  • Dziennikarz informuje, że według współpracownika byłego premiera, ruchy jego frakcji mają pokazać ich siłę Jarosławowi Kaczyńskiemu.
  • Prusinowski przypuszcza, że całość mogła zostać zaplanowana, by zgarnąć część centrowych wyborców.

Reklama

Kilka tygodni po ogłoszeniu, że kandydatem PiS na premiera jest Przemysław Czarnek rywalizujące ze sobą obozy w partii zaczęły wzajemnie się atakować. – PiS pęka, ale czy czasem nie jest to pęknięcie kontrolowane? – pyta Jacek Prusinowski w nowym materiale na Kanale Zero.

Były premier Mateusz Morawiecki powołał nowe stowarzyszenie. – Szukam formuły do budowy obozu patriotycznego w szerokim rozumieniu tego słowa – zacytował Morawieckiego autor filmu. Polityk zapewnił, że zgłaszają się do niego przedsiębiorcy, samorządowcy i społecznicy, którzy chcą głosować na obóz patriotyczny. – Jednak coś nam nie pasuje w tych partiach. Chcemy zmiany rządu, ale niekoniecznie działając partyjnie – cytował dalej Prusinowski.

– Kilka dni temu bohater naszego materiału zaprezentował raport programowy i pomysły na samorządowe inwestycje – powiedział dziennikarz Kanału Zero i Zero.pl. Ponadto były premier w środę wziął udział w debacie z wicepremierem i prezesem Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.


Reklama

PiS zawiesił Szczuckiego w formie zemsty na Morawieckim

Były premier pozytywnie wypowiedział się też o programie SAFE zaprezentowanym przez PSL. Taka postawa miała rozgniewać posłów PiS, w szczególności Mariusza Błaszczaka. Były szef rzadu, pytany o rozpowszechnione przez Przemysława Czarnka sformułowanie „oze–sroze”, stwierdził, że kogoś być może poniosły słowa, co także spotkało się z negatywnymi reakcjami kolegów z partii.


Reklama

Prusinowski zauważył, że tworzenie przez Morawieckiego stowarzyszenia wpisuje się w inne wydarzenie. – Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek poinformował o zawieszeniu w prawach członka partii Krzysztofa Szczuckiego, czyli jednego z harcerzy najbliższych współpracowników Morawieckiego – stwierdził dziennikarz na Kanale Zero.

Do Brauna wężykiem. Jak pisowski lud ucieka Kaczyńskiemu

Zawieszenie zostało spowodowane naruszeniem klubowej dyscypliny co do prezydenckiego weta, dotyczącego nowelizacji kodeksu postępowania karnego. Prusinowski przedstawił istniejące przypuszczenia, że działania wymierzone w Szczuckiego, są spowodowane ruchami byłego premiera. – Partyjna centrala nie bardzo mogła uderzyć w Morawieckiego, oberwał więc jego bliski współpracownik – powiedział.


Reklama

Morawiecki próbuje pokazać swoją siłę

– Już w lutym na portalu Zero.pl pisałem, że Mateusz Morawiecki w perspektywie kilku miesięcy będzie chciał pokazać gotowość do pójścia swoją drogą, no i rzeczywistość, jak widać, potwierdza tamte ustalenia – stwierdził Prusinowski.


Reklama

Jeden ze współpracowników Morawieckiego jakiś czas temu powiedział dziennikarzowi, że działania byłego premiera mają być wyrazem siły, ponieważ „tylko siła przemawia do prezesa Kaczyńskiego”.

Obóz byłego premiera ma prezentować swoją siłę, by zyskać ponowne uwzględnienie ich w inicjatywach partyjnych, większy wpływ na nowy program partii, ale przede wszystkim zastąpienie Przemysława Czarnka Mateuszem Morawieckim, w roli przyszłego premiera PiS.

– W otoczeniu Morawieckiego są ludzie, którzy nawet już teraz namawiają go do wyjścia z partii i powołania nowego bytu – przekazał Prusinowski.


Reklama

PiS zdominował media społecznościowe w ostatnim tygodniu marca 2026


Reklama

Dziennikarz stwierdził, że w PiS od jakiegoś czasu widzi wzajemną niechęć dwóch obozów, która czasem przeradza się w polityczną nienawiść. Przypominał też słowa wypowiedziane, jakiś czas temu, przez Jarosława Kaczyńskiego: Musimy iść razem. Wszyscy.

Prusinowski uważa, że słowa prezesa PiS nie przyniosły skutku, a zamiast nich jest „festiwal pretensji, narastającej niechęci i prowadzonych równolegle działań wizerunkowych, ale też programowych dwóch rywalizujących, a wręcz wrogich frakcji”.

Podział PiS może być grą o centrowego wyborcę

Stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego ma ruszyć zaraz po świętach. Dziennikarz przypomniał, że w polityce nie wszystko zawsze jest takim, na jakie wygląda, a „ewentualny podział Prawa i Sprawiedliwości może okazać się jedynie zręczną strategią i tak naprawdę podziałem ról”.


Reklama

Według Prusinowskiego Mateusz Morawiecki po opuszczeniu PiS, razem z np. PSL mógłby zająć część centrowego elektoratu. – Nie można więc wykluczyć i proszę mi wierzyć nie wszyscy politycy Prawa i Sprawiedliwości wykluczają, że prezes Jarosław Kaczyński dał zielone światło na powstanie tego stowarzyszenia – ocenił dziennikarz Kanału Zero.


Reklama