– Nie zgadzam się z tą decyzją, podejmę wszelkie procedury partyjne ku odwieszeniu – powiedział Krzysztof Szczucki w „Porannych Rozmowach Zero”, który tuż przed świętami został zawieszony przez Jarosława Kaczyńskiego. Do teraz nie poznał jednak oficjalnych powodów takiej decyzji. Były szef Rządowego Centrum Legislacji był także pytany o powoływane przez Mateusza Morawieckiego nowe stowarzyszenie.

- – Uważam, że mam coś do zrobienia w Prawie i Sprawiedliwości – przekonywał Krzyszrof Szczucki.
- Gość „Porannych Rozmów Zero” w ubiegłym tygodniu został zawieszony w prawach członka partii, wciąż jednak korzysta z pełni praw jako członek klubu parlamentarnego.
- Bliski współpracownik Mateusza Morawieckiego odpowiadał także, czy nowe stowarzyszenie byłego premiera zamierza odłączyć się od PiS.
– W sensie formalnym nie znam powodów mojego zawieszenia, ja o wszystkim dowiedziałem się z mediów społecznościowych (...). Partyjne młyny mielą powoli, był okres świąteczny, myślano o czymś innym, dziś zaczynamy tydzień pracy – powiedział Krzysztof Szczucki w „Porannych Rozmowach Zero”.
Jacek Prusinowski próbował ustalić, co lub kto mogło stać za zawieszeniem byłego szefa RCL w prawach członka PiS.
– Możliwe, że doszło do tego wskutek moich wypowiedzi o Trybunale Konstytucyjnym. Ja byłem i jestem bardzo krytycznie nastawiony do ostatnich wyborów osobowych do TK, ale ja też jestem prawnikiem i odczytuję normy prawne. Twarz ma się tylko jedną, a twarz lub autorytet można łatwo stracić – mówił Szczucki.
Kampania za publiczne pieniądze, czyli jak posła Szczuckiego koledzy wozili
Szczucki cytuje Arystotelesa: Większą przyjaciółką prawda
Polityk przyznał, że zawsze bardzo cenił sobie, że może być członkiem partii, której liderem jest człowiek, który ze swoim posłem nie we wszystkim się zgadza. – Mam nadzieję, że tak będzie nadal mimo tego zawieszenia – dodał.
Przedstawiciel prawicy wskazał, że zarówno w konstytucji, jak i szeregu ustaw, prezydent nie ma prawa odmówić przyjęcia ślubowania sędziego TK.
– Arystotelesowi przypisuje się powiedzenie „Platon moim przyjacielem, ale większą przyjaciółką prawda” (...). Prezes PiS jest liderem naszego obozu, ale jak ktoś pyta mnie o prawo, to mówię wedle własnego sumienia i wiedzy – przekonywał Szczucki.
Współpracownik Mateusza Morawieckiego zapowiedział, że stanie przed partyjną komisją etyki i weźmie we wszystkich przewidzianych przez statut procedurach. – Uważam, że mam coś do zrobienia w Prawie i Sprawiedliwości – zapewnił.
Nowe stowarzyszenie Morawieckiego. Były premier odejdzie z PiS?
Jacek Prusinowski dopytywał także o stowarzyszenie, które w nadchodzących dniach powołać ma były premier Mateusz Morawiecki.
– Myślę, że będą tam i posłowie Prawa i Sprawiedliwości, i samorządowcy, i ludzie niezwiązani z Prawem i Sprawiedliwością, a o prawych poglądach – mówił Szczucki.
Jednocześnie zapewniał, że nowy organ nie będzie konkurencyjny do partii politycznej i nadal chcą współtworzyć polską prawicę.
– Ludzie, którzy pracują nad tym stowarzyszeniem, chcą być częścią Prawa i Sprawiedliwości. Chcemy startować z list Prawa i Sprawiedliwości. Jesteśmy członkami i chcemy być w Prawa i Sprawiedliwości – dodał.
