Reklama
Reklama
Reklama

Żurek reaguje na incydent z pijanym sędzią SN. „To niedopuszczalne”

Żurek o doniesieniach ws. sędziego SN. „Niedopuszczalne zachowanie”
Żurek o doniesieniach ws. sędziego SN. „Niedopuszczalne zachowanie”ak (fot. Paweł Supernak / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek nazwał niedopuszczalnym zachowanie sędziego Sądu Najwyższego, który według medialnych doniesień miał podróżować pociągiem pod wpływem alkoholu. Zapowiedział, że sprawa musi zostać dokładnie wyjaśniona.

  • Według portalu WP.pl sędzia Andrzej Michałowicz miał przewrócić się na dworcu w Słupsku. Na miejsce wezwano policję i pogotowie ratunkowe.
  • Waldemar Żurek określił opisywane zdarzenie jako niedopuszczalne.
  • Skrytykował także procedurę nominacji sędziowskich z udziałem tzw. neo-KRS.

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek odniósł się w piątek do medialnych doniesień o incydencie z udziałem sędziego Sądu Najwyższego. Według portalu WP.pl Andrzej Michałowicz miał w ubiegłym tygodniu podróżować pociągiem pod wpływem alkoholu. – Ta sprawa musi zostać bardzo dokładnie wyjaśniona – powiedział szef MS.

Interwencja na dworcu w Słupsku

Jak podał portal WP.pl, w ubiegły czwartek kierownik pociągu zadzwonił pod numer alarmowy, prosząc o interwencję wobec jednego z pasażerów. Według ustaleń portalu chodziło o Andrzeja Michałowicza, który pod koniec lipca odebrał od prezydenta Karola Nawrockiego akt powołania na urząd sędziego Sądu Najwyższego. Wcześniej był sędzią i prezesem Sądu Okręgowego w Słupsku.

Według relacji WP.pl po wyjściu z pociągu na dworcu w Słupsku mężczyzna miał się przewrócić i uszkodzić zęby. Portal podał również, że było od niego czuć alkohol. Na miejsce wezwano policję, a następnie pogotowie ratunkowe, które przewiozło sędziego na szpitalny oddział ratunkowy w Słupsku.

Reklama
Reklama

Czytaj także: Prof. Piotrowski o wyborze Berka do TK. „Prezydent jest związany ustawą”

Policjanci początkowo nie wiedzieli, że mężczyzna jest sędzią. Jak napisał portal, Michałowicz nie poinformował ich o pełnionej funkcji i nie okazał legitymacji służbowej. Personel szpitala miał dowiedzieć się o jego stanowisku dopiero od żony.

Żurek krytykuje procedurę nominacji

Podczas piątkowego briefingu prasowego Żurek powiedział, że docierają do niego niepokojące informacje o incydencie z udziałem sędziego określanego przez niego jako „neosędzia”. Zastrzegł, że na tym etapie są to doniesienia medialne, choć – jak zaznaczył – słyszał, że policja potwierdza zdarzenie.

Minister nazwał opisywane zachowanie niedopuszczalnym. Powiązał też sprawę z krytykowaną przez obecną większość rządzącą procedurą powoływania sędziów z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa w jej składzie ukształtowanym po 2017 r.

– Zwracaliśmy wielokrotnie uwagę na to, że tzw. neo-KRS wybierała – także do Sądu Najwyższego – naszym zdaniem z naruszeniem prawa osoby, które nie spełniają wymogów nieskazitelności charakteru – powiedział Żurek.

W jego ocenie opisywany incydent wskazuje na problemy z procesem nominacji sędziowskich. Minister mówił również o kandydatach, którzy uzyskiwali poparcie KRS, a następnie byli powoływani przez prezydentów Andrzeja Dudę lub Karola Nawrockiego.

Reklama
Reklama

Żurek zapewnił, że sprawy dotyczące funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości nie będą pomijane. Zapowiedział działania na rzecz prawidłowego funkcjonowania Sądu Najwyższego i ocenił, że po zmianach dotyczących Trybunału Konstytucyjnego również SN wymaga – jak to określił – „generalnych porządków”.

Czytaj także: Sekstaśmy Kołodziejczaka. Kukiz: Koks w Sejmie ewidentnie był

Może zainteresuje Cię także:

Reklama
Reklama