Reklama
Reklama
Reklama

„Dwa miesiące nam zostały”. Siewiera ostrzega przed konfrontacją z Rosją

Jacek Siewiera spodziewa się zaostrzenia konfrontacji z Rosją
Jacek Siewiera spodziewa się zaostrzenia konfrontacji z Rosją (fot. Marcin Gadomski / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Jacek Siewiera ostrzegł, że Polska jest na progu zaostrzenia konfrontacji przez Rosję. – Zasadniczy akord jest przed nami. On będzie miał miejsce tej zimy – ostrzegł były szef Biura Bezpieczeństwa narodowego.

  • Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego i ekspert Atlantic Council Jacek Siewiera spodziewa się coraz bardziej konfrontacyjnych zachowań ze strony Rosji.
  • W wywiadzie dla Radia Zet nawiązał do swoich słów z grudnia 2023 r.
  • Siewiera mówił wówczas o trzech latach, które ma Polska, aby przygotować się do konfrontacji z Rosją.

Czytaj również: NATO już wie, jak wygrać z Rosją. A Polska?

„Zasadniczy akord jest przed nami”

– Dwa miesiące nam zostały, żeby wypełnić te trzy lata – powiedział Siewiera. – Jesteśmy na progu tej konfrontacji? – dopytywał prowadzący program dziennikarz Marcin Zaborski. – Uważam, że tak. Uważam, że jej zasadniczy akord jest przed nami. On będzie miał miejsce tej zimy – odparł Siewiera.

Ekspert tłumaczył, że spodziewa się zwiększenia nacisku na kraje europejskie poprzez eskalację zagrożeń hybrydowych. – I to z uwzględnieniem wszystkich możliwości napadu powietrznego, celowego w infrastrukturę, w obiekty administracji czy w obiekty cywilne – powiedział.

Siewiera o „strategii zwycięstwa” NATO

Jacek Siewiera dopytywany o różne oceny perspektyw wzrostu zagrożenia formułowane przez polityków, proponuje posłuchać gen. Alexusa Grynkewicha, Naczelnego Dowódcy Sojuszniczych Sił NATO w Europie (SACEUR) oraz dowódcy Amerykańskiego Dowództwa Europejskiego (EUCOM).

Reklama
Reklama

Chodzi o poniedziałkową wypowiedź amerykańskiego wojskowego podczas Warsaw Security Forum. Gen. Grynkewich przedstawił „strategię zwycięstwa” Sojuszu Północnoatlantyckiego. Podkreślił, że strategia nie jest planem w wojskowym rozumieniu tego słowa, lecz wspólną wizją, jak wygrywać w odstraszaniu i obronie.

– Jeżeli dowódca sił amerykańskich w Europie wybiera Polskę po to, żeby teorie zwycięstwa z akronimu 3B, czyli krajów bałtyckich zakomunikować przeciwnikowi właśnie tutaj, czego nie było i nie miało miejsca w historii do tej pory, to wyraźny sygnał, że jest powód, dla którego mocarstwo wielkości Stanów Zjednoczonych jednak widzi zagrożenie – tłumaczył Siewiera.

Czytaj również: Rosja chce sparaliżować ukraińskie miasta. Szykuje kampanię dronowo-rakietową

Siewiera: Rosja może zmienić strategie użycia armii

Były szef BBN tłumaczył dalej, że Rosja albo będzie musiała prowadzić mobilizację wśród swojego społeczeństwa nieprzygotowanego do prowadzenia walki, albo będzie musiała zmienić sposób użycia środków, którymi już dysponuje. – Atakując inne cele, bo dotychczasowe wysiłki na samym froncie nie przyniosły rezultatów – wyjaśnił.

– Mamy w kulturze zachodu taką skłonność do patrzenia przede wszystkim w przyszłość i oceny tego, co jest przed nami. Kultura świata rosyjskiego patrzy w przeszłość – powiedział.

Reklama
Reklama

W ocenie Jacka Siewiery, Zachód nie docenia znaczenia dwóch ważnych z punktu widzenia Moskwy wydarzeń trwającej wojny: roli samego Władimira Putina oraz operacji przełamania przez Ukraińców linii rosyjskiej obrony i wtargnięcia na terytorium wroga pod Kurskiem w sierpniu 2024 r.

– Rosjanie to pamiętają, bo po raz pierwszy Ukraińcy wtargnęli głęboko w ich terytorium, zajęli to terytorium i chcieli użyć go jako narzędzia do negocjacji – przypomniał Siewiera. Dodał, że tamta operacja dowiodła, że dobrze przygotowana do operacji brygada lub dwie brygady, jest w stanie wykonać manewr na bardzo głębokim zapleczu. – Dokładnie ta sama logika może przyświecać dowódcom wojskowym rosyjskim w odniesieniu do linii granicznej z NATO – powiedział Siewiera.

Może zainteresuje Cię również:

Reklama
Reklama