Reklama
Technologia

Xiaomi Redmi Note 17 debiutują w Polsce. Dobra cena kosztem specyfikacji

Seria smartfonów Redmi Note 17 oficjalnie debiutuje w Europie, w tym na polskim rynku. Producentowi udało się w miarę utrzymać ceny w ryzach, ale miejscami kosztem specyfikacji. Od kilku dni używam już najmocniejszego przedstawiciela serii Redmi Note 17 Pro Max i mogę już podzielić się pierwszymi wrażeniami.

Arkadiusz Dziermański
Opinia autorstwa: Arkadiusz Dziermański
Dzisiaj 17:33
8 min
Xiaomi Redmi Note 17 Pro Max (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Seria Redmi Note nie jest najwyżej pozycjonowaną w ofercie Xiaomi, ale zdecydowanie najważniejszą. To te smartfony odpowiadają za wyniki sprzedażowe firmy, bo to one przyciągają najwięcej klientów. 

Specyfikacja smartfonów Redmi Note 17 wymagała kompromisów

Szerzej o specyfikacji poszczególnych modeli serii Redmi Note 17 pisałem już przy okazji ich globalnej premiery, więc po szczegółowe informacje zapraszam do materiału pod tym adresem.

Tutaj skupmy się na tym, co konkretnie zmieniło się względem serii Redmi Note 15. Tak, Xiaomi pominął w numeracji liczbę 16. Z jednej strony, żeby wyrównać numerację z pozostałymi seriami, z drugiej żeby zrównać się numeracją z iPhone'ami. Choć tego oficjalnie nikt nie przyznaje. 

Aktualizacja systemów Apple już dostępna. Kto dostanie iOS 27, iPadOS 27 i mac OS 27?

Reklama
Reklama

Redmi Note 17 5G i Redmi Note 17 4G

Xiaomi Redmi Note 17 4G (fot. Xiaomi)

W podstawowym modelu Remi Note 17 5G urósł ekran i to wyraźnie, bo z 6,77 do 6,99 cala. To panel AMOLED odświeżany z częstotliwością 120 Hz o rozdzielczości FullHD+.

Do pozytywnych zmian musimy też zaliczyć wyraźne powiększenie baterii, z 5220 mAh do 7700 mAh. Bez zmian pozostała moc ładowania na poziomie 45W. Powiększenie baterii mocno zwiększyło masę smartfonu ze 178 do 225 gramów.

Są też zmiany negatywne, jak obniżenie półki procesora ze Snapragona 6 Gen 3 do Snapdragona 4 Gen 4. Zamiast dwóch aparatów mamy jeden o rozdzielczości 50 Mpix. Spadek z 200 Mpix nie byłby bolesny, ale użyto tu znacznie mniejszej matrycy (1/2.76 cala w miejsce 1/1.67 cala).

Xiaomi Redmi Note 17 (fot. Xiaomi)

W Redmi Note 17 4G zmiany są podobne. Do tego samego poziomu urósł ekran i bateria (z 6000 mAh), mamy ten sam spadek rozmiaru matrycy aparatu i podobny rozdzielczości, ze 108 Mpix do 50 Mpix. Zmienił się też procesor, z MediaTeka Helio G100 Ultra na Snapdragona 6s 4G Gen 2. To jednostki na zbliżonym poziomie wydajności. 

Smartwatch do kontaktu z dzieckiem w szkole? Ustawa też ich zakazuje

Redmi Note 17 Pro

Xiaomi Redmi Note 17 Pro (fot. Xiaomi)

W Redmi Note 17 Pro względem Redmi Note 15 Pro nie zmieniły się główne parametry ekranu i dalej jest to panel AMOLED o przekątnej 6,83 cala odświeżany z częstotliwością 120 Hz, o rozdzielczości 1280 x 2772 piksele. Jego maksymalna deklarowana jasność wzrosła z 3200 do 3500 nitów. 

Reklama
Reklama

Procesor MediaTek Dimensity 7400 Ultra ustąpił miejsca Snapdragonowi 6s Gen 4 i jest to lekki krok w tył. Układ Qualcommu notuje słabsze wyniki w benchmarkach. Uszczuplony został też aparat główny i tutaj mamy ten sam aparat o rozdzielczości 50 Mpix co w modelach podstawowych.

W poprzedniku mieliśmy 200 Mpix ze sporą matrycą w rozmiarze 1/1.4 cala. Obok niego znajduje się aparat o rozdzielczości 8 Mpix z obiektywem ultraszerokokątnym

Bateria w Redmi Note 17 Pro urosła z 6580 mAh do 8340 mAh, a maksymalna moc ładowania z 45W do 67W. To jednak nie podniosło drastycznie masy smartfonu, która urosła z 210 do 223 gramów. 

Redmi Note 17 Pro Max

Xiaomi Redmi Note 17 Pro Max (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

W najmocniejszym modelu serii znajdziemy ten sam ekran co z modelu Pro. Podobnie jak w pozostałych modelach, tutaj też mocno urosła bateria, z 6500 mAh do 9210 mAh z niezmienioną mocą ładowania na poziomie 100W. Delikatnie urosła za to moc ładowania zwrotnego, z 22,5 do 27W. Przy takiej pojemności można wykorzystać smartfon jako powerbank.

Wraz ze wzrostem pojemności baterii nie zabrakło wzrostu masy urządzenia, która urosła z 207 do 229,5 grama.

Xiaomi Redmi Note 17 Pro Max (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Tutaj też procesor spadł o jedną półkę i w miejscu Snapdragona 7s Gen 4 pojawił się Snapdragon 6 Gen 5. Zamiast aparatu 200 Mpix z matrycą w rozmiarze 1/1.4 cala mamy 50 Mpix z nieco większą matrycą niż w pozostałych modelach serii – 1/1.95 cala. Uzupełnia go aparat o rozdzielczości 8 Mpix z obiektywem ultraszerokokątnym.

Reklama
Reklama

Ten telefon jest jak iPhone, tylko z Androidem. A czy jest od niego lepszy?

Kompromisy pomogły utrzymać w ryzach ceny serii Xiaomi Redmi Note 17

Polskie ceny smartfonów wyglądają następująco:

  • Redmi Note 17 4G 4/128 GB – 1 099 zł,
  • Redmi Note 17 4G 6/256 GB – 1 299 zł,
  • Redmi Note 17 5G 6/128 GB – 1 399 zł,
  • Redmi Note 17 5G 6/256 GB – 1 499 zł,
  • Redmi Note 17 Pro 6/256 GB – 1 799 zł,
  • Redmi Note 17 Pro 8/512 GB – 2 199 zł,
  • Redmi Note 17 Pro Max 8/256 GB – 2 399 zł,
  • Redmi Note 17 Pro Max 8/512 GB – 2 699 zł.

Do każdego modelu Xiaomi przygotował inną promocję: od 17 września do 11 października przy zakupie Redmi Note 17 4G mamy 200 zł rabatu, a przy Redmi Note 17 5G 250 zł.  

Xiaomi Redmi Note 17 Pro Max (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Z kolei od 17 września do 31 października do zakupu Redmi Note 17 Pro Xiaomi dodaje za złotówkę AirFryer 10l lub odkurzacz Stick Vacuum Cleaner 4, a do Redmi Note 17 Pro Max odkurzacz Robot Vacuum S40C, również za załotówkę. 

Jak te ceny wyglądają na tle poprzedników? Trzeba przyznać, że różnie. Redmi Note 17 4G kosztuje tyle samo co poprzednik, a Redmi Note 17 5G i wariant Pro są droższe o 100 zł. Cena Redmi Note 17 Pro Max względem poprzednika oznaczonego jako Redmi Note 15 Pro+ urosła o 400 zł w obu wariantach.

Reklama
Reklama

Znamy pojemność baterii iPhone'ów 18 Pro. Jest... zaskakująco

Redmi Note 17 Pro Max rozpieszcza baterią

Xiaomi Redmi Note 17 Pro Max (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Z Redmi Note 17 Pro Max korzystam od kilku dni i tutaj dwa elementy wypadadają bardzo pozytywnie. Pierwszy to, chyba bez zaskoczenia, bateria. W Europie nie znajdziemy dzisiaj smartfonu z tak pojemnym ogniwem, pomijając modele pancerne i „wszystkoodporne”. 

Przez pierwsze trzy dni bardzo skromnie użytkowałem Redmi Note'a 17 Pro Max i było to ok. 1-1,5 godziny przeglądania internetu i mediów społecznościowych, pełna synchronizacja powiadomień z różnych aplikacji i wysyłanie ich do zegarka oraz ok. 30-40 minut rozmów. W godzinach popołudniowych trzeciego dnia miałem jeszcze 60 proc. zapasu energii.

Xiaomi Redmi Note 17 Pro Max (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Wydaje się, że rozładowanie tej baterii w ciągu jednego dnia jest niemożliwe, chyba że specjalnie się uprzemy i np. uruchomimy hot-spot i będziemy przy tym stale grać w gry lub oglądać filmy przez długie godziny. 

Xiaomi Redmi Note 17 Pro Max (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Choć moc ładowania sięga 100W, to przy baterii o pojemności 9210 mAh czas „karmienia” ogniwa nieco się wydłuża. Po 15 minutach ładowania przybywa nieco ponad 30 proc. energii i niecałe 60 proc. po 30 minutach. Ładowanie do pełna trwa ok godziny, co jest bardzo dobrym wynikiem.

Xiaomi Redmi Note 17 Pro Max (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Drugi mocny punkt smartfonu to ekran. Bardzo duży, bardzo jasny i z bardzo mocno nasyconymi kolorami. Na moje oko trochę za bardzo, ale jestem w zasadzie pewny, że dla większości odbiorców to się spodoba. Elementy interfejsu wręcz wyskakują z ekranu. 

Reklama
Reklama

Może zainteresuje Cię:

Obudowa jest wykonana z tworzywa sztucznego, ale nie uznałbym tego za wyraźną wadę. Jest dobrze spasowana, nic tu nie trzeszczy, a dzięki płaskim bokom wygodnie leży w dłoni pomimo tego, że jest to kawał smartfonu. Wyspa aparatów nie jest przerośnięta, nie wystaje i przede wszystkim nie ma tu udawania, że aparatów jest więcej za pomocą ozdobnikowych „oczek”. Uczciwość trzeba docenić.

Xiaomi Redmi Note 17 Pro Max (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Redmi Note 17 Pro Max działa nieco dziwnie i, mam wrażenie, że nie do końca stabilnie, ale tu wstrzymam się z oceną, bo przed oficjalną premierą smartfony często mają wczesną wersję oprogramowania i to dosłownie z dnia na dzień może się zmienić. Z ostatecznym werdyktem trzeba będzie zatem zaczekać.

Aparat pozostawiam Waszej ocenie, poniżej znajdują się przykładowe zdjęcia wykonane za pomocą Redmi Note 17 Pro Max:

To na razie wszystko słowem pierwszych wrażeń. Zabieram się za dalsze użytkowanie i przygotowanie pełnej recenzji smartfonu. 

Źródła: Zero.pl, Xiaomi
Arkadiusz Dziermański
Arkadiusz DziermańskiDziennikarz