Reklama
Reklama
Reklama

Poco F9 Pro i Poco F9 Ultra zadebiutowały w Polsce. Xiaomi uprzedził iPhone'a 18 Pro

poco-f9-pro-1
Poco F9 Pro (fot. Inne)

Xiaomi zaprezentował dwa nowe smartfony marki Poco. To Poco F9 Pro i Poco F9 Ultra, które... trudno określić. Poco debiutowała jako modele flagowe w bardzo niskiej cenie a dzisiaj przedstawia się je bardziej jako urządzenia gamingowe. Smartfony standardowo podrożały względem poprzedników, ale ich cena – na tle wyposażenia – nie wydaje się przesadzona.

  • Xiaomi zaprezentował nowe modele serii Poco. To Poco F9 Pro i Poco F9 Ultra, które od razu w dniu globalnej premiery zadebiutowały w Polsce.
  • Oba smartfony oferują to, do czego przyzwyczaiła nas seria Poco. Czyli są tu flagowe podzespoły, z wyjątkiem aparatu oraz w tym roku model Ultra dostał bardzo dużą baterię o pojemności 8050 mAh. 
  • Poco F9 Pro podrożał względem poprzednika aż o 1000 zł, a Poco F9 Ultra o 300 zł. 

Premiera Poco F9 Pro i Poco F9 Ultra trochę zaskoczyła, bo jest to kolejna seria, przy której Xiaomi zmienia swoją politykę premier. Smartfony debiutują wcześniej, niż modele serii F8 sprzed roku i można zażartować, że producent chciał nią nieco utrzeć nosa Apple.

Poco F9 Ultra (fot. Xiaomi)

Obudowy obu modeli różnią się w zasadzie tylko kolorami, a wizualnie są ciekawym miksem. Wyspa aparatów jest szeroka, jak w iPhone'ach 17, ale ma kształt jak we wcześniejszych modelach Xiaomi, choćby serii 17T. Obok aparatów znajduje się głośnik sygnowany marką Bose, tak jak w serii Poco F8. Szpilką wbitą w nadchodzące iPhone'y jest czerwony kolor F9 Ultra, który wydaje się identyczny jak ten, który za kilka dni zadebiutuje w nowych smartfonach Apple.

Reklama
Reklama

Kończąc temat konstrukcji, Poco F9 Pro i Poco F9 Ultra mają wodoodporne obudowy, zgodnie z normą IP68

Sony Xperia 10 VIII, czyli jak sprzedać ten sam smartfon, ale drożej?

W specyfikacji Poco F9 Pro i Poco F9 Ultra znalazło się dużo cyferek

Poco F9 Pro (fot. Picasa / Xiaomi)

Ekrany Poco F9 Pro i Poco F9 Ultra mają takie same podstawowe parametry jak modele sprzed roku. Wariant Pro dostał wyświetlacz AMOLED o przekątnej 6,59 cala i rozdzielczości 2510 x 1156 pikseli, a Ultra ten sam typ panelu, ale o przekątnej 6,9 cala i rozdzielczości 2608 x 1200 pikseli.

Xiaomi pozycjonuje teraz serią Poco jako modele gamingowe, stąd oba modele dostały 185 Hz odświeżanie obrazu, a do tego jasność wyświetlaczy w piku ma sięgać 10 000 nitów, ale tylko w trybie HDR. Niemal na pewno żaden scenariusz codziennego użytkowania tego nie pokaże, ale ładnie to wygląda w specyfikacji. Wracając do odświeżania, obecnie na rynku jest 20 gier mobilnych, które są w stanie wykorzystać pełnię możliwości oferowanych parametrów. 

Pozostając przy podobieństwach, oba modele mają ten sam zestaw łączności, na czele z obsługą sieci 5G, Wi-Fi 7, Bluetooth 6.0 oraz NFC. Dalej aparaty do selfie o rozdzielczości 32 Mpix i aparat główny o rozdzielczości 200 Mpix z matrycą w rozmiarze 1/1/.56 cala. Czyli typowym dla modeli z wyższej, ale nie flagowej półki.

Poco F9 Ultra (fot. Xiaomi)

Poco F9 Pro i Poco F9 Ultra nieco różnią się procesorami. W modelu Ultra znajduje się Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5, czyli jak na razie najmocniejszy dostępny układ mobilny. Do modelu Pro trafił Snapdragon 8 Elite Gen 5 V Series. To nowy model, którego układ graficzny ma jeden rdzeń mniej. Różnicę pewnie zobaczymy w benchmarkach, a nie do końca w codziennym użytkowaniu. Warianty pamięci to 12 GB RAM-u i 256 lub 512 GB pamięci wbudowanej w Poco F9 Pro oraz 12/256 GB lub 16/512 GB i 16/1024 GB w Poco F9 Ultra. 

Reklama
Reklama

Najpopularniejsze smartfony na świecie. Dwie marki stale rosną w siłę

Dalsze różnice mamy w aparatach i specyfikacja wskazuje, że oba modele mają prawdopodobnie tę samą matrycę aparatu portretowego (Samsung ISOCELL JN5 w rozmiarze 1.2.75 cala), ale różne obiektywy.

W modelu Pro jest to ogniskowa 60 mm i przysłona f/2.0, więc jest to krótszy obiektyw portretowy dający 3-krotne przybliżenie względem aparatu głównego. Do Poco F9 Ultra trafił obiektyw peryskopowy o ogniskowej 120 mm i przysłonie f/3.0, co daje 5-krotne przybliżenie względem aparatu głównego. 

Poco F9 Pro (fot. Xiaomi)

Różne są też aparaty z obiektywem ultraszerokokątnym. W modelu Pro to skromne 8 Mpix z szerszym polem widzenia 112 stopni, a w Ultra 50 Mpix z polem widzenia 102 stopnie

Bateria w Poco F9 Pro ma dosyć standardową pojemność 6330 mAh i jest to niewiele więcej niż w poprzedniku (6210 mAh), ale jego obudowa nieco spuchła z 8 do 8,79 mm, a masa wzrosła ze 199 do 206 gramów. W Poco F9 Ultra mamy ogromne ogniwo o pojemności 8050 mAh i to duży wzrost względem poprzednika (6500 mAh). Tutaj też obudowa jest grubsza (8,74 zamiast 8,3 mm) i cięższa (wzrost z 220 do 235 gramów). Oba smartfony obsługują ładowanie przewodowe z mocą 100 W, bezprzewodowe z mocą 50 W oraz zwrotne przewodowe z mocą 22,5 W

Ceny w górę, ale Poco F9 Pro i Poco F9 Ultra zachowują cenową tożsamość marki

Smartfony Poco przyzwyczaiły nas do tego, że oferują mocną specyfikację z wyjątkiem aparatu, który jest solidny, ale bez fajerwerków, w cenie niższej od rynkowych flagowców. Choć cena Poco F9 Pro i Poco F9 Ultra urosła względem modeli sprzed roku to cenowa tożsamość marki została zachowana. 

Reklama
Reklama

Poco F9 Pro został wyceniony na 2 999 zł w wersji 12/256 GB i 3 199 zł w wersji 12/512 GB, a do 20 września ceny będą niższe o 400 zł. Ceny poprzednika startowały od 2 299 zł.

Poco F9 Pro (fot. Xiaomi)

Poco F9 Ultra startuje od 3 299 zł w wersji 12/256 GB, przez 3 499 zł za 16/512 GB, po 4 799 zł za 16/1024 GB. Tutaj terż producent dodaje rabat, ale w wysokości 500 zł, a ceny poprzednika zaczynały się od 2 999 zł. 

O ile cena Poco F9 Ultra w wersji terabajtowej wygląda nieco abstrakcyjnie na tle pozostałych, tak oba modele prezentują się bardzo solidnie względem rynku. Jest taniej niż w przypadku zaprezentowanego niedawno Galaxy S26 FE i może to nieco pomieszać szyki Motoroli, która zaczęła ostatnio mocno promować swój flagowy model Signature. Jego cena spadła już do 3 699 zł i dzisiaj jest to jeden z lepiej wycenianych smartfonów na polskim rynku. 

Może zainteresuje Cię:

Źródła: Zero.pl, Xiaomi
Arkadiusz Dziermański
Arkadiusz DziermańskiDziennikarz
Reklama
Reklama