
Klawiatura to często zakup na lata. Dla jednych jest to sprzęt do grania w gry, dla innych podstawowe narzędzie do pracy. Choć skutek jest ten sam, czyli wydawanie poleceń komputerowi lub wprowadzanie tekstu, to rozpiętość cenowa klawiatur jest ogromna. Z czego wynikają różnice w cenach i czy warto zapłacić za nie ponad 1000 zł?
Prostokątne urządzenie, plastikowe lub metalowe, z mniej więcej takim samym układem przycisków – tak z grubsza wygląda klawiatura komputerowa.
Klawiatury mogą się różnić kolorem, rozmiarem, mogą być przewodowe lub bezprzewodowe, mieć dodatkowe funkcje np. w postaci ekranu lub pokrętła regulacji głośności, ale to nadal jest narzędzie służące do tego samego. A jednak modele, szczególnie z klawiszami mechanicznymi, potrafią kosztować od dosłownie 150 zł do nawet nie 1500 zł, bo zdarzają się modele, za które trzeba zapłacić grubo ponad 2 tys. zł. Co wpływa na cenę klawiatury?
Obudowa to ważny czynnik wpływający na cenę klawiatury. Nie zawsze chodzi o to, co jest na zewnątrz

Steelseries Apex Pro TKL Gen 3 (fot. Arkadiusz Dziermański / zero.pl)
Czy prawdą jest, że klawiatura z metalową obudową będzie droższa od plastikowej? Z jednej strony tak, z drugiej nie do końca. Najdroższa klawiatura, jaką posiadam, ma obudowę wykonaną z plastiku.
Ogólna zasada, pomijając użyte materiały, jest taka, że im droższa klawiatura, tym solidniejsza. Tańsze, szczególnie chińskie modele, nie są wykonane dobrze. Można je bez użycia dużej siły wyginać w rękach, a nawet podczas pisania większy nacisk powoduje, że obudowa się ugina. Tańsze modele są też często lekkie i potrafią się nieprzyjemnie przesuwać po blacie w trakcie użytkowania.

VGN Flash 75 Extreme (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Na cenę klawiatury wpływa nie tylko to, co widać, ale też to, czego nie widać. Tu mówimy przede wszystkim o modelach z przyciskami mechanicznymi. Jeśli PCB (płytka drukowana wewnątrz klawiatury) jest przymocowany bezpośrednio do dolnej części obudowy, generuje pogłos, a klawisze podczas wciskania wydają się twarde. Co jest konstrukcją znacznie tańszą. PCB może znajdować się na podwyższeniu, z zastosowaniem np. sprężystych uszczelek – i to podnosi cenę konstrukcji.

VGN Flash 75 Extreme (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Na PCB znajduje się płytka montażowa trzymająca przyciski. Im sztywniejszy jest użyty tu materiał, tym sztywniejsza i przyjemniejsza w użyciu jest klawiatura. W tańszych modelach używa się plastiku, w najdroższych mosiądzu lub stali.
Do tego dochodzą możliwe stabilizatory przycisków, hot-swap (łatwa wymiana przełączników, do czego jeszcze wrócimy), dodatkowe wyciszenie i to wszystko może podnieść ostateczną cenę klawiatury.
Apple rozpoczyna nowy rozdział. iPhone Duo pomógł ludziom odkryć składane smartfony
Dodatkowe funkcje, czyli coś, co łatwo zrozumieć w końcowej cenie

Steelseries Apex Pro TKL Gen 3 (fot. Arkadiusz Dziermański / zero.pl)
Za dodatkowe funkcje i bajery się płaci. To coś, co raczej nikogo nie powinno dziwić. Najprostsze modele pozwalają w najlepszym wypadku na personalizację przycisków i przypisanie im nowych funkcji za pomocą dodatkowego oprogramowania. Funkcji może być znacznie więcej.

Logitech MS Keys (fot. Arkadiusz Dziermański / zero.pl)
Klawiatura może być wyposażona w ekran pozwalający zarządzać jej funkcjami bez dodatkowego oprogramowania. Na wyposażeniu możemy mieć pokrętła do regulacji głośności, dodatkowe porty i gniazda (np. słuchawkowe) czy możliwość łączenia się z różnymi urządzeniami jednocześnie w przypadku modeli bezprzewodowych.

Logitech Craft (fot. Logitech)
Są też na rynku urządzenia wykraczające poza standardowe możliwości klawiatury. Jak np. Logitech Craft ze specjalnym, personalizowanym pokrętłem, którym można precyzyjnie sterować suwakami w programach graficznych. Nie jest to klawiatura mechaniczna, a membranowa, metalowa i kosztuje 989 zł. Praktycznie tak samo działający model MX Keys, ale bez pokrętła, kosztuje połowę tej ceny.
iPhone 18 Pro zaprezentowany. Jest nowy aparat, szybkie ładowanie i bardzo wysoka cena
Klawiatury mechaniczne zazwyczaj są droższe. Wiele zależy od użytego typu przełączników

Razer Huntsman V3 HE (fot. Arkadiusz Dziermański / zero.pl)
Wyższa cena klawiatur mechanicznych wynika z tego, że każdy przycisk to osobny, ruchomy przełącznik. W modelach membranowych mamy jedną, wspólną warstwę dla wszystkich klawiszy.
Każdy przełącznik klawiatury mechanicznej jest osobnym mechanizmem. Ma sprężynkę, styki, obudowę oraz indywidualny montaż wymagający zastosowania wspomnianych wcześniej elementów, jak PCB. To jednak nie koniec, bo rozpiętość cenowa klawiatur mechanicznych jest ogromna.

Razer Huntsman V3 HE (fot. Arkadiusz Dziermański / zero.pl)
Najtańsza klawiatura mechaniczna, którą posiadam, kosztowała na AliExpress ok. 150 zł. Jest straszna, ale to nie oznacza, że w podobnej cenie nie da się kupić czegoś znacznie lepszego. Do tego jeszcze wrócimy. Cena tej klawiatury wynika z zastosowania w niej tanich, w zasadzie to nie do końca wiadomo jakich konkretnie przełączników.
Tanie przełączniki są wykonane z nylonu, mają trzpień z taniego tworzywa, stalowe sprężyny o niskiej dokładności i są produkowane masowo. Przełączniki droższe potrafią mieć sprężyny z miedzi, obudowy z poliwęglanu, a do tego są fabrycznie smarowane dla płynniejszego działania.

Steelseries Apex Pro TKL Gen 3 (fot. Arkadiusz Dziermański / zero.pl)
Cenę podnosi też stworzenie autorskiego przełącznika. Tu dopłacamy do procesu badań, testów, pozyskania technologii. W efekcie tanie przełączniki np. Gateron czy Outemu kosztują od 0,12 do 0,30 dolara za sztukę, podczas gdy limitowane serie takie jak Zealios czy Holy Panda potrafią kosztować nawet 1,5 dolara za jeden przełącznik.
Na tym nie koniec, bo są jeszcze m.in. przełączniki magnetyczne z efektem Halla (można w nich regulować moment aktywacji przycisku z dokładnością do 0,001 mm) i funkcja hot-swap. Pozwala ona na łatwe wymontowanie przełącznika z płytki i zastąpienia go innym bez konieczności lutowania.
Kontrowersje wokół przetargu na kamery dla przejścia w Medyce. Polska kupi chiński monitoring?
Ile trzeba wydać na dobrą klawiaturę? Tak, dopłacamy też za markę

Xinmeng C68 (fot. Arkadiusz Dziermański / zero.pl)
Chyba nikt nie będzie zdziwiony faktem, że w przypadku klawiatur też dopłacamy za markę. Wiadomo, że Razer będzie na ogół droższy niż SPC czy HyperX. Nie oznacza to, że dobra klawiatura musi być droga.

Glorious GMMK 3 (fot. Arkadiusz Dziermański / zero.pl)
A jak droga potrafi być klawiatura? Widoczny powyżej Glorious GMMK3 potrafi kosztować ogromne pieniądze. Bazując na tym konkretnym modelu i tym konkretnym rozmiarze 75 proc. konfigurator pozwala dobić do kwoty blisko 3 tys. zł. Wystarczy, że wybierzemy wariant bezprzewodowy i do ceny dochodzi nam dodatkowe 700 zł. Przełączniki z efektem Halla to kolejne 400 zł małym hakiem. Metalowa górna część obudowy to 220 zł, a najdroższe przełączniki kosztują 308 zł. Za same klawisze można dopłacić maksymalnie 207 zł, a za kabel w oplocie 198 zł. Dokładając do tego kolorowe dodatki możemy skończyć na kwocie ponad 2 800 zł. Tak, za klawiaturę.

SPC Gear G540 (fot. Arkadiusz Dziermański / Newspix)
W zasadzie nie da się wskazać konkretnej kwoty, jaką trzeba zapłacić za dobrą klawiaturę. Na zdjęciu powyżej mamy SPC Gear GK540, który kosztuje dzisiaj niewiele ponad 200 zł, a ma już sześć lat i jest dalej w użyciu. Nie ma najwygodniejszych przełączników, ale jest sztywna, dobrze wykonana i działa bez zarzutów. Jednocześnie są klawiatury za blisko 1000 zł, które potrafiły się użytkownikom dosłownie rozpaść po kilku miesiącach użytkowania.
Klawiatury są takim sprzętem, przy którym warto kierować się recenzjami i opiniami. Na co warto uważać przy wyborze klawiatury? Prostsze konstrukcje, bez żadnych udziwnień, są zazwyczaj solidniejsze. Najtańsze modele, szczególnie kompletne no-name'y z chińskich platform zakupowych, to bardzo ryzykowny zakup. No i na koniec, choć najdroższe, topowe klawiatury są zazwyczaj warte swojej ceny, to często da się znaleźć coś tańszego i równie wygodnego.

