Reklama

Pilne
„Szanować, nie pouczać”. Tusk pisze do amerykańskiego ambasadora, ten odpowiada

Reklama

„Panie Ambasadorze Rose, sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać. Przynajmniej tak w Polsce rozumiemy partnerstwo” – napisał w portalu X Donald Tusk. Wpis premiera pojawił się z powodu napiętych relacji na linii ambasador USA w Polsce-marszałek Sejmu po tym, jak ten pierwszy ogłosił zerwanie wszelkich kontaktów z tym drugim. Wpis Tuska doczekał się także późniejszej reakcji współpracownika Donalda Trumpa.

Premier Donald Tusk odpowiedział na wpis amerykańskiego ambasadora Toma Rosa. Ten odpowiedział. (fot. X/ Kancelaria Sejmu/ X/Tom Rose/PAP/Paweł Supernak)
Premier Donald Tusk odpowiedział na wpis amerykańskiego ambasadora Toma Rosa. Ten odpowiedział. (fot. X/ Kancelaria Sejmu/ X/Tom Rose/PAP/Paweł Supernak)
  • Trwa polityczna wymiana zdań na temat zerwania kontaktów między ambasadorem USA a marszałkiem Sejmu. Tom Rose ogłosił decyzję w mediach społecznościowych.
  • „Panie Ambasadorze Rose, sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać” – odpowiedział Donald Tusk na komentarz dyplomaty.
  • Na wpis premiera po ponad godzinie zareagował Tom Rose, który uznał komentarz szefa rządu za „wysłany przez pomyłkę”.
  •  

Reklama

Donald Tusk, przebywający w czwartek w Kijowie, odniósł się do internetowego spięcia między amerykańskim ambasadorem a marszałkiem Sejmu. „Panie Ambasadorze Rose, sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać. Przynajmniej tak w Polsce rozumiemy partnerstwo” – napisał Donald Tusk.

Tom Rose uznał jednak, że komentarz szefa rządu – przemyślany i dobrze sformułowany – został do niego wysłany przez pomyłkę


Reklama

„Wydaje mi się, że twoja odpowiedź została wysłana do mnie przypadkiem, a pisałeś do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, którego nikczemne, lekceważące i obraźliwe komentarze na temat prezydenta Donalda Trumpa mogły potencjalnie zaszkodzić twojemu rządowi” – przekazał amerykański dyplomata.


Reklama

W dalszej części wpisu Rose wyraził podziw dla odważnego przywództwa i „dekad” wkładu Tuska, który wzmocnił relacje między USA a Polską. Współpracownik Donalda Trumpa określił polskiego premiera mianem wzorowego sojusznika i wielkiego przyjaciela USA.

„Wiem, że zgodzisz się, że obrażanie i poniżanie prezydenta USA – największego przyjaciela, jakiego Polska kiedykolwiek miała w Białym Domu – jest ostatnią rzeczą, jaką powinien zrobić jakikolwiek polski przywódca. Jak zapewne wiesz, zawsze będę bronił mojego prezydenta bez wahania, wyjątku i nie będę za to przepraszał” – spointował.

http://twitter.com/USAmbPoland/status/2019456359880650905 


Reklama

Kłótnia po słowach Czarzastego. Ambasador USA zrywa kontakty z marszałkiem Sejmu

Polityczna wymiana zdań rozpoczęła się od wpisu Rose'a, który oświadczył, że ze skutkiem natychmiastowym Amerykanie zrywają kontakty z marszałkiem Sejmu. „Jego oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta Donalda Trumpa poważnie zaszkodziły naszym doskonałym relacjom z premierem Tuskiem i jego rządem” – napisał amerykański ambasador.


Reklama

W dalszej części komunikatu oświadczył: „Nie pozwolimy nikomu szkodzić stosunkom amerykańsko-polskim ani okazywać braku szacunku prezydentowi Donaldowi Trumpowi, który tak wiele uczynił dla Polski i Polaków”.

Czarzasty nie zmieni stanowiska: Z ubolewaniem przyjmuję decyzję ambasadora

Mimo tego komunikatu Włodzimierz Czarzasty nie zamierza zmieniać zdania.


Reklama

„Zgodnie ze swoimi wartościami stanąłem w obronie polskich żołnierzy walczących na misjach i nie poparłem kandydatury prezydenta USA do pokojowej nagrody Nobla. Niezmiennie szanuję USA jako kluczowego partnera Polski. Dlatego z ubolewaniem przyjmuję deklarację ambasadora” – napisał marszałek Sejmu.


Reklama

Zaczynem do czwartkowej wymiany słów na X (dawniej Twitter) była poniedziałkowa konferencja prasowa marszałka Sejmu, który zapowiedział, iż nie poprze wniosku o przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla prezydentowi Trumpowi. 

On na nią nie zasługuje – powiedział marszałek Sejmu. Lider Nowej Lewicy wyliczał, że należy wzmacniać trzeba Unię Europejską, NATO, ONZ, WHO i siebie.

– W tym tkwi nasze bezpieczeństwo. Prezydent Trump destabilizuje sytuację w tych organizacjach reprezentując politykę siły i przy użyciu siły prowadzi politykę transakcyjną. To łamanie polityki zasad, wartości, często łamanie prawa międzynarodowego – dodał Czarzasty.


Reklama