„Zgodnie ze swoimi wartościami stanąłem w obronie polskich żołnierzy walczących na misjach i nie poparłem kandydatury prezydenta Donalda Trumpa do pokojowej nagrody Nobla” – napisał Włodzimierz Czarzasty w portalu X. Marszałek Sejmu w reakcji na zerwanie relacji przez Waszyngton z drugą osobą w państwie wyraził ubolewanie, jednak swojego stanowiska nie zamierza zmieniać.

- „Szanuję USA jako kluczowego partnera Polski, dlatego z ubolewaniem przyjmuję deklarację ambasadora Toma Rose’a, ale nie zmienię stanowiska w fundamentalnych dla Polek i Polaków sprawach” – napisał Włodzimierz Czarzasty w mediach społecznościowych.
- To reakcja na wcześniejsze słowa Toma Rose’a, który zapowiedział zerwanie jakichkolwiek kontaktów amerykańskich przedstawicieli z marszałkiem Sejmu po jego krytycznych uwagach wobec Donalda Trumpa.
- Wymiana zdań na linii Rose-Czarzasty wywołała szereg politycznych komentarzy.
„Zgodnie ze swoimi wartościami stanąłem w obronie polskich żołnierzy walczących na misjach i nie poparłem kandydatury prezydenta Donalda Truma do pokojowej nagrody Nobla. Niezmiennie szanuję USA jako kluczowego partnera Polski. Dlatego z ubolewaniem przyjmuję deklarację ambasadora Toma Rose’a, ale nie zmienię stanowiska w tych fundamentalnych dla Polek i Polaków sprawach” – napisał w portalu X marszałek Sejmu.
https://twitter.com/wlodekczarzasty/status/2019429250424537509
Wczesnym czwartkowym popołudniem amerykański ambasador w Polsce ogłosił zerwanie kontaktów z marszałkiem Sejmu po „nieuzasadnionych obelgach pod adresem prezydenta Trumpa”. Według Toma Rose stały się one „poważną przeszkodą dla doskonałych relacji z premierem Tuskiem i jego rządem”.
Czarzasty wyklucza poparcie dla starań Trumpa o Nobla: Nie zasługuje na niego
Między wierszami we wpisie ambasadora można dopatrzeć się reakcji na poniedziałkową konferencję prasową Włodzimierza Czarzastego, podczas której nie poparł amerykańsko-izraelskiego lobbingu na rzecz przyznania Pokojowej Nagrody Nobla Donaldowi Trumpowi.
– On na nią nie zasługuje – powiedział marszałek Sejmu. Lider Nowej Lewicy wyliczał, że należy wzmacniać trzeba Unię Europejską, NATO, ONZ, WHO i siebie.
– W tym tkwi nasze bezpieczeństwo. Prezydent Trump destabilizuje sytuację w tych organizacjach reprezentując politykę siły i przy użyciu siły prowadzi politykę transakcyjną. To łamanie polityki zasad, wartości, często łamanie prawa międzynarodowego – dodał Czarzasty.
Lawina komentarzy po ruchu ambasadora USA. Pałac krytykuje, Nowa Lewica broni marszałka Sejmu
Krytyczny wobec postawy marszałka Sejmu jest Pałac Prezydencki.
„Nie dość, że (Włodzimierz Czarzasty – red.) ma problemy z wyjaśnieniem wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych, to dodatkowo demoluje relacje polsko-amerykańskie. W czasach PRL dla komunistów Stany Zjednoczone były największym wrogiem” – napisał na portalu X (dawniej Twitter) rzecznik prezydenta.
„Czasy się zmieniły, ale mentalność postkomunisty Czarzastego nie uległa zmianie. Takiego Marszałka Sejmu wybrała rządząca obecnie koalicja, człowieka, który nie rozumie wagi i znaczenia sojuszy” – dodał Rafał Leśkiewicz.
Lidera swojej partii bronią za to politycy i polityczki Nowej Lewicy.
„Dziś to marszałek Sejmu bardziej dba o suwerenność Polski niż całe PiS i Konfederacja razem wzięte” – oceniła Katarzyna Kotula. Następnie zacytowała „sławnych Polaków” (nawiązała do wystąpień Andrzeja Dudy i Elżbiety Witek – red.), którzy mówili: „Nie będą nam tutaj w obcych językach narzucali, jaki ustrój mamy mieć w Polsce i jak mają być prowadzone polskie sprawy” oraz „tu jest Unia Europejska, ale przede wszystkim tu jest Polska”.
