- Dreame X60 Pro Ultra Complete to obecnie najwyżej pozycjonowany robot sprzątający w ofercie producenta.
- Poza topowymi możliwościami dotyczących nawigacji i sprzątania został wyposażony w nowy element, jakim jest mop umieszczony na ramieniu wysuwanym poza obrys obudowy.
- Wysuwany mop to jednocześnie przydatna narzędzie i najmniej dopracowany element robota.
Z tegorocznych robotów sprzątających Dreame X60 Pro Ultra wzbudzał moje największe zainteresowanie ze względu na poprzednika. Model X50 Ultra była prawdziwym wołem roboczym, który przez kilka miesięcy sprzątał mi biuro o powierzchni ponad 120 m. kw. i robił to skutecznie. Poprzeczka wisi więc bardzo wysoko.
Complete w nazwie Dreame X60 Pro Ultra oznacza bogaty zestaw sprzedażowy

Dreame X60 Pro Ultra Complete (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Dopiskiem Complete Dreame oznacza najlepiej wyposażone zestawy swoich robotów i faktycznie, w przypadku X60 Pro Ultra jest bogato.

Dreame X60 Pro Ultra Complete (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
W zestawie znajdziemy komplet wymiennych szczotek (dwie szczotki główne i boczną), dużą butelkę z detergentem, dwa zapasowe worki, dwa filtry oraz aż sześć podkładek mopujących. Na koniec zostaje szczotka do czyszczenia i nie wiem, z czego jest zrobiona, ale nie spotkałem się jeszcze ze szczotką z tak miękkim włosiem.
Widziałem nowe składane smartfony Samsunga. Galaxy Z Fold8 może być hitem
Dreame X60 Pro Ultra ma elegancką obudowę, która zbiera kurz inaczej, niż się spodziewałem. Skąd ta woda?!

Dreame X60 Pro Ultra Complete (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Dreame X60 Pro Ultra przyjechał do mnie w nowym, fabrycznie zapakowanym kartonie. Wszystko zafoliowane, oklejone taśmą, a pojemnik na brudną wodę był... mokry w środku. O co tu chodzi? Odpowiedź znalazłem na naklejce na górze stacji dokującej, która mówi, że tu mogą się pojawić ślady wody i jest to efekt testów przeprowadzonych na etapie produkcji. Czyli faktycznie ktoś to testuje, ale od tej wilgoci wewnątrz pojemnika może pojawić się nieprzyjemny zapach po rozpakowaniu zestawu. Szczególnie jeśli spędzi dłuższy czas w magazynie.

Dreame X60 Pro Ultra Complete (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Stacja dokująca jest zupełnie inna niż w poprzedniku. Kanciasta, w wersji czarnej bardzo elegancka, ze szklanym przodem i złotymi wstawkami. Bardzo mocno przypomina to stację z modelu Matrix 10 Ultra. Z tą różnicą, że tam złoty element z prawej strony był przyciskiem do otwierania stacji, tutaj jest tylko ozdobą.

Dreame X60 Pro Ultra Complete (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Moje mieszkanie jest tak położone, że zbiera tony kurzu i byłem pogodzony z tym, że stacja, szczególnie na przodzie, szybko pokryje się kurzem. Częściowo tak było, ale zbiera się on tylko na matowej górze obudowy, a nie na szklanym przodzie. Być może jest na nim jakaś dodatkowo powłoka ochronna, niemniej pozytywnie mnie to zaskoczyło. Za to przód strasznie zbiera odcisku palców.
Test Kanto Ora4. Kompaktowe głośniki zaskakują brzmieniem
Dreame X60 Pro Ultra ma chowaną wieżyczkę, wdrapuje się na progi i.. nie tylko progi

Dreame X60 Pro Ultra Complete (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Dreame X60 Pro Ultra to kolejny model z grupy niskich robotów i ma obudowę o wysokości 7,95 cm. To zasługa chowanej wieżyczki. W niej znajduje się część czujników, ale jeśli jest taka potrzeba, jest ona składana wewnątrz obudowy i robot może wjechać pod meble o odpowiedniej wysokości. Użyteczna rzecz, bo tam zawsze zbiera się masa zabrudzeń. Poza tym chyba nikt nie lubi odkurzania pod łóżkiem.

Dreame X60 Pro Ultra Complete (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Konstrukcja jest wizualnie dosyć standardowa. Kamery na przodzie, szczotka boczna na ramieniu, z tyłu dwa mopy, w tym jeden na wysuwanym ramieniu. Do tego jeszcze wrócimy. Ciekawe są za to kółka.

Dreame X60 Pro Ultra Complete (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Są one umieszczone na specjalnym mechanizmie, dzięki któremu robot pokonuje progi o wysokości 4,5 cm lub podwójne stopnie o wysokości 4,5 cm dla pierwszego i 4,3 cm dla drugiego. Nie mam w mieszkaniu progów i już kombinowałem, jak zorganizować odpowiednie przeszkody do testów, a tymczasem Dreame X60 Pro Ultra sam pokazał mi dodatkowe zastosowanie kółek.

Dreame X60 Pro Ultra Complete (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Robot nie był w stanie się dogadać z jednym dywanem i za każdym razem jak na niego wjeżdżał, róg się zawijał. Więc na początku cofał i brał ponowny najazd, ale z czasem zaczął pokonywać go inaczej. Przed wjazdem na dywan zaczął się unosić, jak do pokonywania progu i dosłownie wskakiwał na dywan. W taki sposób sam rozwiązał problem, zapamiętał miejsce, w którym należy wykonać manewr, a ja jestem pod wrażeniem, że poradził sobie z tym bez żadnej ingerencji.
Test Razer Hammerhead V3 HyperSpeed. W małej formie dużo dźwięku
Mop na wysuwanym ramieniu to mądre rozwiązanie, ale o jednej rzeczy w Dreame ktoś nie pomyślał

Dreame X60 Pro Ultra Complete (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Do tej pory roboty Dreame miały lekko wysuwaną jedną z podkładek mopujących. Niedużo, bo wysuwała się ona poza obrys obudowy na mniej więcej 2-3 cm. W Dreame X60 Pro Ultra praktycznie cała podkładka znajduje się poza obudową. Co to daje?

Dreame X60 Pro Ultra Complete (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Szczotka boczna na ramieniu, która jest w robotach obecna już od dłuższego czasu, pozwala wymiatać zabrudzenia z kątów i trudno dostępnych miejsc. Dokładnie to samo potrafi wysuwany mop i to faktycznie działa. Dreame X60 Pro Ultra sięga do miejsc, w których do tej pory roboty sprzątające nie radziły sobie z mopowaniem.

Dreame X60 Pro Ultra Complete (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Jest tu jednak mały problem. Włączam sprzątanie, wychodzę z domu, robot kończy pracę patrzę na historię sprzątania, a tam całkowicie została pominięta łazienka. Wracam, drzwi do łazienki zamknięte, chociaż zostawiałem specjalnie otwarte. Mój kot nie zamyka drzwi, tylko otwiera. Sytuacja się powtórzyła i udało mi się zlokalizować problem.

Dreame X60 Pro Ultra Complete (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Wysuwane ramię z mopem nie ma żadnych czujników i mopując wzdłuż otwartych drzwi jest w stanie je popchnąć i jak w moim przypadku zamknąć. Problem rozwiązało szersze otwieranie drzwi, ale nie zawsze i nie każdy ma u siebie taką możliwość, więc warto pamiętać, że taki problem może się pojawić. Jest to spory błąd po stronie producenta, bo o ile robot bardzo dobrze omija wszelkie przeszkody, tak wysuwanym mopem potrafi je przesuwać.
Test Xiaomi 17T Pro. Zaskakująco ciekawy smartfon z mocarną baterią
Dreame X60 Pro Ultra jest jak ninja – cichy i skuteczny

Dreame X60 Pro Ultra Complete (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Jeśli Dreame X60 Pro Ultra nie sprząta, porusza się całkowicie bezgłośnie. Dosłownie jego koła nie wydają kompletnie żadnych dźwięków w trakcie jazdy. Mapę wnętrza, co nawet przy dużych powierzchniach nie powinno zająć więcej niż kilkanaście minut, robi bez wydania najmniejszego odgłosu.

Dreame X60 Pro Ultra Complete (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Robot do nawigacji wykorzystuje dwie szerokokątne kamery i czujnik LiDAR do oceny odległości. Produceny podaje, że analizuje otoczenie w czasie 0,1 s i rozpoznaje ponad 280 typów obiektów. Poza wspomnianym wyżej problemie z wysuwanym mopem, robot bardzo sprawnie omija przeszkody i faktycznie nie obija się o meble i praktycznie ani razu nie zdarzyło mi się, żeby przez przypadek wciągnął jakiś zbłąkany kabel.

Dreame X60 Pro Ultra Complete doświetla drogę w ciemnych pomieszczeniach i ma niebieskie światło podświetlające kurz przed nim (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Dreame X60 Ultra sprząta bardzo skutecznie. W moim mieszkaniu jest co robić, bo jak już wspomniałem, przez okna wpadają tu tony kurzu, a dodatkowo mój kot jest jeszcze przed letnim goleniem sierści. Robot skutecznie zbiera wszystkie zabrudzenia z twardych podłóg, ale też z dywanów z krótkim i długim włosiem. Szczególnie ten drugi przypadek mocno mnie intreresował, bo niektóre pionowe odkurzacze potrafią się na nim zacinać. Dreame X60 Ultra sprzatał na nich bez problemu. Dodajmy, że deklarowama moc ssania sięga 35 tys. Pa.

Dreame X60 Pro Ultra Complete (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Mopowanie też wypada bardzo dobrze i tu wróćmy do kota. Nie wiem, czy inne koty mają podobnie, ale mój zostawia na podłodze masę plam. A to kichnie, a to się zaślini w trakcie spania... W efekcie na podłogach cały czas pojawiają się plamy. Prawie wszystki zniknęły już przy pierwszym sprzątaniu.
Zgodnie z deklaracją producenta, w szczotki robota nie wplątuje się sierść, ani włosy. Przy starszych robotach musiałem wylątywać włosy ze szczotek praktycznie co tudzień, tutaj taki problem nie występuje.
Test aparatu Oppo Find X9 Ultra. Nie do końca go rozumiem, ale bardzo się polubiliśmy
Możliwości sprzątania są niemalże nieograniczone. Doładowywanie baterii podczas płukania podkładek to świetna opcja

Dreame X60 Pro Ultra Complete (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
O liczbie dostępnych funkcji i możliwości sprzątania, jakie znajdziemy w aplikacji Dreamehome można napisać obszerny, osobny tekst. Wystarczy tu wspomnieć o tym, że ustawiając sprzątanie ręcznie, możemy wybrać jeden z 32 poziomów dozowania wody.
Sprzątanie może być w pełni automatyczne i robot dopasuje w nim wszytkie parametry do stanu zabrudzenia podłóg. Możemy ustawić kolejność sprzątania, sprzątanie w konkretnych pomieszczeniach, albo na wybranym obszarze, który zaznaczamy na mapie. Wybieramy siłę ssania, poziom dozowania wody, możemy wybrac odkurzanie, mopowanie, odkurzanie z mopowaniem i mopowanie po odkurzaniu.

Dreame X60 Pro Ultra Complete (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Dalej znajdziemy sprzątanie wzdłuż kierunku podłóg, opcję omijania dywanów, legowiska domowego zwierzaka, a nawet dedykowany tryb, w którym robok sprzątnie tylko kąty i obszar wzdłuż ścian. Oczywiśćie nie zabrakło też różnego rodzaju harmonogramów sprzątania.
Dodajmy jeszcze, że mamy tu opcję zdalnego podglądu obrazu z kamery, żeby np. zobaczyć, co nasz zwierzak robi podczas naszej nieobecności, a nawet jest tu opcja zlecenia robotowi, aby sam zlokalizował zwierzaka i go nagrał.

Dreame X60 Pro Ultra Complete (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Bardz dobrą funkcją, której nie pamiętam z wcześniejszych robotów Dreame jest doładowanie baterii w trakcie płukania. Dreame X60 Pro Ultra udaje się do stacji dokującej w celu przepłukania podkładek mopujących. Trwa to nie więcej niż 3-4 minuty, ale w tym czasie robot jest w stanie doładować nawet ok 10 proc. baterii, co ma spore znaczenia przy większych wnętrzach.
Czas pracy jest tu i tak bardzo dobry. Według deklaracji producenta to od 145 do 207 minut. Wszystko zależy od wybranego trybu i typu podłóg, ale trzy godziny ciągłego sprzątania, z krótkimi przerwami na płukanie mopów, jest w pełni osiągalne.
Dziewięć nowych robotów Roomba. iRobot wybrał nietypowy sposób odbudowy swojej pozycji
Flagowa funkcja Dreame X60 Pro Ultra wymaga poprawek, ale to bardzo udany robot sprzątający

Dreame X60 Pro Ultra Complete (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Zamontowanie podkładki mopującej na wysuwanym ramieniu to główna nowość Dreame X60 Pro Ultra i to jednocześnie jego największa wada. Z jednej strony to świetny pomysł, który sprawdza się podczas codziennego sprzątania i faktycznie to działa. Mopowanie w kątach, przy meblach i wzdłuż ścian wypada tu lepiej niż w większości modeli na rynku.
Jednocześnie brak czujników na wysuwanym ramieniu powoduje, że ramię potrafi przesunąc lżejsze elementy wyposażenia wnętrza, a nawet zamknąć drzwi. To duży paradoks, bo z jednej strony ram robot wzorowo omija przeszkody, z drugiej uderza w nie ramieniem.

Dreame X60 Pro Ultra Complete (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Poza tym trudno jest się tu przyczepić do czegokolwiek, poza ceną. Dreame X60 Pro Ultra to flagowy robot sprzątający oferyjący najwyższy poziom sprzątania, jaki znajdziemy w tego typu urządzeniach. Ma masę funkcji i rozbudowaną, ale jednocześnie intuicyjną i prostą w obsłudze aplikację. Za to wszystko trzeba jednak słono zapłacić, bo jego cena to obecnie 5 999 zł.
Jest to jednak inwestycja na lata i rozważałbym zakup w przypadku, kiedy do posprzątania będzie naprawdę duże wnętrze. Do mieszkania o powierzchni 50-60 m kw. zdecydowanie lepiej poszukać czegoś nieco skromniej wyposażonego.



