Reklama
Reklama
Technologia

Test Motorola Signature – najlepsza Motorola w historii. Tylko kto ją kupi?

Motorola Signature to najnowszy flagowy smartfon producenta, o którym możemy śmiało powiedzieć – prawdziwie flagowy. Patrząc na jego specyfikację, tu wszystko się zgadza. Od ekranu, przez procesor, baterię, po aparat. Czy to wystarczy, aby faktycznie mówić o flagowym smartfonie z krwi i kości?

Arkadiusz Dziermański
Felieton autorstwa: Arkadiusz Dziermański
Wczoraj 17:38
14 min
Motorola Signature (fot. Arkadiusz Dziermański / Arkadiusz Dziermański, Zero.pl)

Reklama

  • Motorola Signature to pierwszy od lat, prawdziwie flagowy smartfon producenta.
  • Smartfon może śmiało konkurować z najlepszymi modelami na rynku i jest jednocześnie najlepszym modelem, jaki Motorola wprowadziła na rynek.
  • Pomimo wielu zalet, Motorola Signature może nie odnieść sukcesu. Skomplikowane nazewnictwo smartfonów producenta i cena, do której klienci nie są przyzwyczajeni, mogą stanąć na przeszkodzie. 

Reklama

Motorola zadbała o to, żeby otwarcie pudełka ze smartfonem było nie tylko czynnością, ale doświadczeniem. Od jakiegoś czasu firma perfumuje wnętrza opakowań i jeśli ktoś zaczyna w tym momencie kręcić głową to uspokajam – miałem podobne myśli. No bo komu to potrzebne? Zapach jest jednak na tyle charakterystyczny, że nie tylko na długo zostaje w pamięci, ale też sam smartfon przesiąka nim na długie tygodnie. Mała rzecz, nieoczywista, ale pomysł zdecydowanie się udał.

Motorola Signature (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

W zestawie znajdziemy proste, plastikowe i przezroczyste etui, klucz do otwarcia gniazda karty SIM, niezbędną dokumentację i kabel USB. 


Reklama

Motorola Signature wygląda efektownie. Czy podważa sens istnienia bardzo cienkich smartfonów?

Motorola Signature (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)


Reklama

Cieniutka obudowa Motoroli Signature ma tylko 7 mm grubości. Do tego przyjemnie płaskie krawędzie metalowego korpusu i ciekawy materiał na tylnym panelu

Motorola Signature (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Obudowa jest przy tym wodoodporna, zgodnie z normami IP68 oraz IP69, a także zgodna z normą MIL-STD810H. Teoretycznie smartfon nie boi się kurzu, wody oraz upadków. Choć ostatecznie i tak, szczególnie w przypadku upadków, wszystko jest kwestią tylko i wyłącznie szczęścia.


Reklama

Motorola Signature i Motorola Edge 70 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)


Reklama

Konstrukcja jest bardzo klasyczna. Na dole mamy port USB-C, głośnik i gniazdo kart, na lewym boku przycisk AI Key, na prawym włącznik i regulację głośności, a na górze drugi głośnik. Z tyłu Motorola Signature jest kontynuacją wzornictwa, które producent stosuje w swoich smartfonach już od dłuższego czasu, i tę konsekwencję warto pochwalić. Może nie jest to nic innowacyjnego, ale jest nieco inaczej niż u konkurencji. Signature nie próbuje być kolejnym iPhonem.

Motorola Signature i Motorola Edge 70 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Motorola Signature, chyba nieintencjonalnie, atakuje sens ultracienkich smartfonów. iPhone Air czy Galaxy S25 Edge, a nawet Motorola Edge 70, są faktycznie cieńsze (odpowiednio 5,6, 5,8 oraz 6 mm), ale to niesie za sobą kompromisy. Jak mniejsza bateria czy słabsze aparaty. A z drugiej strony mamy flagowca bez takich kompromisów, który jest bardzo minimalnie grubszy, ale nadal cieńszy od praktycznie całej konkurencji w swojej klasie.


Reklama

OnePlus Watch 4 - czy to kolejna ostatnia nadzieja Wear OS?


Reklama

Ekran Motorola Signature

Motorola Signature (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Motorola Signature ma ekran LTPO AMOLED o przekątnej 6,8 cala i rozdzielczości 1264 x 2780 pikseli. Oferuje 165 Hz odświeżanie obrazu, zgodność z Dolby Vision, a producent deklaruje jasność w piku na poziomie 6200 nitów. Co standardowo możemy włożyć między bajki, bo na co dzień jest to wartość nie do uzyskania. Niemniej zmierzona jasność w piku na poziomie ponad 1500 nitów w trybie automatycznym to bardzo dobry wynik. Wyświetlacz jest bardzo dobrze widoczny nawet w pełnym słońcu.

Jakość obrazu również stoi na wysokim poziomie. Kolory nie są przesadzone, ale pozostają ładnie nasycone i miłe dla oka. Czerń jest perfekcyjna, a całość ładnie komponuje się z zakrzywionymi krawędziami szkła, co wygląda bardzo efektownie.


Reklama

Motorola Signature (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)


Reklama

Zastosowanie technologii LTPO pozwala na dynamiczne i bardzo dokładne odświeżanie obrazu w pełnym zakresie 0-120 Hz i jest ono domyślnie aktywowane. Ręcznie możemy zwiększyć tę wartość do 165 Hz, ale powiedzmy sobie szczerze, że szybciej zobaczymy szybsze rozładowywanie baterii, niż faktycznie różnicę w płynności działania pomiędzy 120 a 165 Hz.

Test Huawei Watch GT Runner 2. To nie jest tylko zegarek do biegania

Możliwość personalizacji interfejsu Motoroli Signature to coś, co może się podobać

Android 16 z nakładką Hello UI może się podobać. Na pierwszy rzut oka niewiele różni się ona od czystej wersji systemu, ale oferuje dużo opcji personalizacji.


Reklama

Motorola Signature (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)


Reklama

Przede wszystkim możemy bardzo mocno rozszerzyć siatkę ikon, dowolnie zmienić ich rozmiar, kształt i podpisy. Dzięki temu, jeśli podobnie jak ja lubicie mieścić na ekranie możliwie najwięcej treści, to znajdziecie tu coś dla siebie. Oczywiście nie ma problemu w tym, aby rozmiar elementów dowolnie powiększyć.

Motorola Signature (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Do tego mamy sporo opcji wyboru różnych wersji kolorystycznych przycisków, a także widoku ekranu Always On, kilka motywów oraz dużo tapet. Coś, co od zawsze chwalę w smartfonach Motorola. Niby mała rzecz, ale smartfony często oferują niewiele tapet, często w podobnym stylu. Tutaj mamy do wyboru dużo zdjęć i grafik w różnym stylu i wysokiej jakości.


Reklama

Czytaj także: Czy wolno słuchać Michaela Jacksona? Dlaczego oklaskujemy upadłych idoli


Reklama

Brak topowego procesora to nie powód do kompleksów

Motorola Signature nie ma topowego procesora z serii Elite, ale Qualcomm Snapdragon 8 Gen 5 to jedna z najwydajniejszych jednostek na rynku. Do tego mamy aż 16 GB pamięci RAM LPDDR5X i 512 GB pamięci wbudowanej UFS 4.1. Wyniki w benchmarkach nie są najwyższe i w suchych testach wydajności Signature ustępuje smartfonom z procesorami Elite, ale czy to coś zmienia w codziennym użytkowaniu? W żadnym wypadku.

Motorola Signature (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Na co dzień Motorola Signature działa perfekcyjnie. Nie zdarzyły mi się żadne niespodziewane przycięcia czy zawieszenia. Smartfon bez problemów odtwarza filmy w rozdzielczości 4K i uruchamia wszystkie dostępne na rynku gry w wysokich ustawieniach graficznych. Spokojnie możemy widzieć w Signature smartfon na dłużej, którego wydajność nawet za 3-4 lata powinna być wystarczająca. Do tego Motorola zapewnia aż 7 lat aktualizacji oprogramowania i zabezpieczeń.


Reklama

Moto AI pod dedykowanym przyciskiem

Motorola Signature ma na lewym boku obudowy przycisk AI Key, którym możemy uruchomić funkcje AI. Głównym narzędziem jest tu Microsoft Copilot, ale możemy go zamienić na Perplexity i tu warto dodać, że w Polsce po zakupie smartfonu dostajemy 6-miesięczny dostęp do Perplexity Pro.


Reklama

Motorola Signature (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Oba rozwiązania się tu jednak mocno różnią. Copilot to główny asystent, który może tu być zamiennikiem Google Gemini. To takie AI do wszystkiego, z którym możemy porozmawiać i zlecić mu konkretne zadania. Perplexity służy bardziej jako rozbudowana wyszukiwarka treści. Wszystko zależy tu od tego, jakie mamy potrzeby i wymagania.

Oprócz tego mamy zbiór funkcji pod nazwą Moto AI. Wśród nich znajdziemy m.in. generator obrazów (Image Studio), Catch Me Up służący do tworzenia podsumowań powiadomień oraz Pay Attention do nagrywania dźwięku, tworzeni


Reklama


Reklama

a transkrypcji i streszczeń. Ich działanie nie odbiega od rozwiązań konkurencji i dobrze spisują się podczas codziennego użytkowania.

Motorola Signature to centrum dowodzenia różnymi urządzeniami

Motorola Signature (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Motorola Signature oferuje pełny pakiet łączności. Mamy tu obsługę sieci 5G, jest NFC do płatności zbliżeniowych, Wi‑Fi 7, Bluetooth 6.0, wielozakresowy GPS i port USB-C z DisplayPortem 1.4.


Reklama

Wszystkie funkcje, w dużym skrócie, działają bez zarzutów. Motorola Signature bardzo dobrze radzi sobie z zasięgiem sieci komórkowej i Wi‑Fi. Bardzo dobrze współpracuje ze słuchawkami, zegarkami i w zasadzie dowolnymi urządzeniami, jakie do niej podłączałem. Do tego mamy bardzo dobrą jakość rozmów oraz przyzwoite głośniki stereo. Chociaż przyznaję, że po głośnikach sygnowanych marką Bose z Dolby Atmos można spodziewać się czegoś więcej. Nadal nie jest to poziom, do jakiego przyzwyczaiły nas iPhone’y.


Reklama

Motorola Signature (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Motorola Signature oferuje funkcję Smart Connect, znaną wcześniej jako Ready For. Pozwala ona za pomocą smartfonu stworzyć cały ekosystem urządzeń. Możemy ją połączyć z laptopem lub smartfonem i używać ich jak jednego sprzętu. W tym przenosić między ekranami pliki czy aplikacje oraz sterować jednocześnie komputerem i smartfonem za pomocą jednej i tej samej myszki oraz klawiatury. Do tego mamy dostęp do funkcji AI smartfonu prosto z komputera oraz możliwość wykorzystania go jako kamery internetowej.

 


Reklama

Przede wszystkim – to działa i potrafi być użyteczne. Jeśli dużo pracujemy i przykładowo wysyłamy dużo wiadomości z komunikatora smartfonu, to możemy to robić, wpisując treść wiadomości z klawiatury komputera. Oczywiście scenariuszy użytkowania jest ogrom i można tu dosłownie znaleźć coś dla siebie.


Reklama

vivo X300 Ultra debiutuje na polskim rynku. Jest drogo, czy za drogo?

Motorola Signature zaskoczyła mnie bardzo udanym aparatem

Motorola Signature (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Motorola Signature jest wyposażona w trzy aparaty:


Reklama

  • główny z matrycą Sony LYT-828 50 Mpix w rozmiarze 1/1.28 cala, obiektywem 23 mm z przysłoną f/1.6, z optyczną stabilizacją obrazu,
  • portretowy z matrycą Sony LYT-600 50 Mpix w rozmiarze 1/1.95 cala, obiektywem peryskopowym 71 mm z przysłoną f/2.6 i optyczną stabilizacją obrazu,
  • z matrycą Samsung ISOCELL JNS 50 Mpix w rozmiarze 1/2.76 cala, z obiektywem ultraszerokokątnym 12 mm z przysłoną f/2.0 i polem widzenia 122 stopni.
    Slot reklamowy 6

Reklama

Zestaw solidny, po którym można spodziewać się sporo, ale nie jest to poziom najmocniejszych modeli konkurencji. Ale teoria teorią, Motorola Signature potrafi zrobić naprawdę dobre zdjęcia.

Pierwsze skrzypce gra oczywiście aparat główny, robiący bardzo szczegółowe zdjęcia. Ze świetnymi kolorami, dobrym balansem bieli i szeroką rozpiętością tonalną. Bardzo dobrze wypada też podczas zdjęć nocnych. Nie są one przesadnie rozjaśnione, zachowują ładny balans między rozświetlonymi a zacienionymi częściami kadru. Tutaj czasem nieco gubi się balans bieli, ale całościowo wygląda to naprawdę dobrze. Więcej niż przyzwoicie wypadają zdjęcia z 2-krotnym przybliżeniem cyfrowym, ale tutaj widać lekki spadek jakości w dzień oraz wyraźny w trudniejszych warunkach oświetleniowych.

Motorola Signature (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)


Reklama

O ile nie jest zaskoczeniem, że to aparat główny wypada najlepiej, tak bardzo pozytywnie zaskoczył mnie aparat portretowy. Zdjęcia zrobione za jego pomocą są bardzo szczegółowe, pełne detali, z bardzo ładnymi kolorami. Rozmycie tła wynikające z zastosowanej ogniskowej wygląda naturalnie, nie ma tu sztucznie cyfrowego odcięcia fotografowanego obiektu od tła. Wygląda to naprawdę dobrze, również przy zdjęciach nocnych. Nieźle wypadają zdjęcia z bliska, ale musimy pamiętać o zachowaniu ok. 30 cm od fotografowanego obiektu, jeśli nie chcemy mieć problemów z brakiem ostrości.


Reklama

Bez zaskoczenia aparat z obiektywem ultraszerokokątnym wypada najsłabiej. Mamy tu typowe bolączki tego typu aparatów w smartfonach, czyli wyraźną utratę jakości na brzegach kadru, wyprane detale i nieco gorsze kolory. Za to ten aparat bardzo dobrze sprawdza się przy zdjęciach makro, o ile fotografujemy statyczne przedmioty. Zwierzaki, szczególnie owady, nie będą przecież siedzieć spokojnie i czekać, aż zrobimy im zdjęcie z dosłownie 3-4 cm.

Zdjęcia przykładowe wykonane Motorolą Signature:


Reklama

Motorola nie nastawia się zbytnio na filmowanie. Mamy tu typowy zestaw rozdzielczości, na czele z 8K w 30 klatkach na sekundę i 4K w 60 oraz 120 w zwolnionym tempie. Nie ma za to ustawień dla bardziej zaawansowanych użytkowników. Jak nagrywania w płaskim profilu, wyboru 24 klatek na sekundę czy dedykowanego trybu Pro.


Reklama

Same nagrania są przeciętnej jakości. Nagrania gubią sporo szczegółów, za to zachowują naturalne kolory i trzeba pochwalić solidną stabilizację obrazu. Zdecydowanie zdjęcia są dużo mocniejszą stroną Motoroli Signature niż filmy. A tak wyglądają przykładowe nagrania w różnych warunkach oświetleniowych:

Polska to nie jest kraj dla ofiar molestowania seksualnego


Reklama

Motorola Signature nie ma dużej baterii, ale rozładowanie jej to zaskakująco duże wyzwanie

Ogniwo o pojemności 5200 mAh nie wydaje się duże, szczególnie na tle konkurencji, która potrafi już przekraczać 7000 mAh. Ale w Motoroli Signature ta bateria potrafi działać zaskakująco długo.


Reklama

Przez większość czasu użytkowania rzadko zdarzały mi się dni, kiedy wieczorem poziom naładowania spadał poniżej 30 proc., a często było to ponad 40 proc. Rozładowanie akumulatora w jeden dzień wymaga bardzo intensywnego, niemal ciągłego użytkowania smartfonu przez długie godziny. Co oszczędniejsi użytkownicy mogą śmiało oczekiwać dwóch pełnych dni pracy.

Motorola Signature (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Do tego mamy obsługę szybkiego ładowania, bo przewodowo z mocą 90 W i bezprzewodowo z mocą 50 W. Przy użyciu odpowiednio szybkiej ładowarki naładujemy baterię do pełna w 43 minuty, w pół godziny do prawie 90 proc., a w 15 minut do 50 proc.


Reklama

Motorola Signature to bardzo udany i ważny smartfon w historii producenta. Tylko ta nazwa...

Motorola Signature udała się Motoroli pod wieloma względami. Bardzo dobrze wygląda, jest świetnie wykonana, ma ładny ekran, topową wydajność, bardzo dobry aparat i długo działającą baterię z szybkim ładowaniem. Minusy zdecydowanie nie przekreślają tego modelu, bo musimy do nich zaliczyć słaby aparat z obiektywem ultraszerokokątnym, przeciętną jakość nagrań wideo i to, że można się spodziewać nieco więcej po głośnikach Bose.


Reklama

Motorola Signature (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Motorola Signature ma dwa poważniejsze problemy. Pierwszym jest, jak to w Motoroli, nazwa. Jest dziwna, jest trudna, jest po raz kolejny nowa. Firma ma ogromny problem z utrzymaniem jasnego i spójnego nazewnictwa swoich smartfonów od wielu lat i obawiam się, że tu może być podobnie. Przeciętny Kowalski może nie wpaść na to, że Motorola Signature jest modelem pozycjonowanym wyżej niż model Pro lub Ultra z numerowanej serii Edge. No i co z następcą? Będzie to Signature 2? Signature 2027? Mocno mnie ta nazwa nie przekonuje...

Motorola Signature (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)


Reklama

Drugi problem to cena. Motorola Signature kosztuje dzisiaj 4299 zł i jest to cena w pełni adekwatna do możliwości. Flagowy smartfon, z flagową specyfikacją, we flagowej cenie. Tylko czy polski klient będzie chciał wydać ponad 4000 zł na Motorolę? Wydaje mi się, że jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że Motorola ma dobre smartfony ze średniej półki i jeden nowy, bardzo udany model to może być jeszcze za mało, aby przekonać klientów do zmiany podejścia do całej marki.


Reklama

Źródło: Zero.pl
Arkadiusz Dziermański
Arkadiusz DziermańskiDziennikarz