Reklama
Technologia

Test VGN Flash 75 Extreme – klawiatura dla wymagających. Idealna do samoobrony

VGN Flash 75 Extreme to jedna z ciekawszych klawiatur, z jakimi się spotkałem. Składa się na to kilka elementów. Są to przede wszystkim przełączniki z efektem Halla, bardzo solidna konstrukcja będąca efektem pracy maszyny CNC oraz nietypowe zastosowania. To klawiatura może być idealnym narzędziem do obrony domu, na wypadek pojawienia się włamywaczy.

Arkadiusz Dziermański
Opinia autorstwa: Arkadiusz Dziermański
Wczoraj 20:40
9 min
VGN Flash 75 Extreme (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
  • VGN Flash 75 Extreme to przewodowa, mechaniczna klawiatura z przełącznikami z Efektem Halla i metalową obudową wycinaną na maszynie CNC.
  • Konstrukcja wyróżnia się zastosowanymi rozwiązaniami na tle konkurencji i jest to jedna z lepiej i ciekawych klawiatur na rynku, ale wiąże się to wysoką ceną. 
  • Jedyną poważniejszą wadą są mocno nieczytelne oznaczenia klawiszy, które znacznie lepiej wypadają w tańszym modelu Pro. 

Podczas rozpakowania klawiatury VGN Flash 75 Extreme można się bardzo solidnie zdziwić. Nie, ona nie jest wcale przyklejona do opakowania, ona waży aż 1,8 kg i tak, sprawdzałem to. W połączeniu z kompaktową konstrukcją o wymiarach 32 x 13,5 cm wydaje się okrutnie ciężka, ale jest to j–ej zaletą. W połączeniu z miękkimi, gumowymi nóżkami jest dosłownie przyklejona do blatu i jej przypadkowe przesunięcie w trakcie pracy jest wręcz niemożliwe.

VGN Flash 75 Extreme (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Masa w połączeniu z aluminiową konstrukcją wycinaną na maszynie CNC powoduje, że z przymrużeniem oka jest to idealne narzędzie samoobrony. Wyprowadzenie ciosu za pomocą klawiatury lub rzucenie jej przez pokój to gwarancja  nokautu bez liczenia. 

Reklama
Reklama

VGN Flash 75 Extreme (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Konstrukcja mocno się wyróżnia, bo rzadko spotyka się klawiatury z tak sztywną, ciężką, frezowaną obudową z montażem gasket-mount. Płytka z przełącznikami jest osadzona na uszczelkach, co poprawia tłumienie drgań, a przyciski bardziej sprężynują podczas pisania. W zasadzie można się tu poczuć jak z klawiaturą customową, robioną na zamówienie, a nie ogólnodostępnym modelem. 

VGN Flash 75 Extreme (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

VGN Flash 75 Extreme to wysoka klawiatura, więc dla dobra nadgarstków nawet nie ma co startować do niej bez podpórki. Cała konstrukcja jest mocno nachylona, więc z przodu mamy wysokość 2 cm i górną krawędź przycisków na wysokości 3,2 cm, a z tyłu jest to już 3,4 oraz 4,6 cm. 

Reklama
Reklama

VGN Flash 75 Extreme (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Klawiatura nie mniej efektownie wygląda w środku. Ramkę można zdjąć wkładając w to nieco siły, wszystko trzyma się tu głównie na bardzo silnych magnesach. Wtedy widzimy, jak mocno amortyzowana jest cała płytka, pod którą znajduje się wyjątkowo miękka gąbka. To wszystko robi wrażenie swoim wyglądem i warto zajrzeć do środka choćby z czystej ciekawości. 

Przełączniki z efektem Halla to zupełnie inna jakość. Czy to jest wygodne?

VGN Flash 75 Extreme (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Reklama
Reklama

VGN Flash 75 Extreme ma przełączniki TTC Magneto Apollo z efektem Halla, które działają zupełnie inaczej od standardowych. 

Zamiast mechanicznego styku mamy tu czujnik pola magnetycznego, który reaguje na wciśnięcie przycisku z magnesem w przełączniku. W efekcie przełączniki działają liniowo. Mamy identyczny opór na całej długości ruchu, który kończy się w momencie całkowitego wciśnięcia klawisza. Nie mamy tu żadnego wyczuwalnego momentu aktywacji. 

VGN Flash 75 Extreme (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

To w połączeniu z funkcją Rapid Trigger powoduje, że kontroler odczytuje pozycję klawisza z dokładnością do 0,001 mm, co możemy regulować za pomocą oprogramowania klawiatury. Przydaje się to w grach, bo możemy ustawić przyciski tak, że np. częściowe wciśnięcie W spowoduje, że nasza postać zacznie iść, a dociśnięcie go do końca uruchomi bieg. Poza różnym punktem aktywacji możemy też mieć różne punkty resetu i przykładowo przycisk będzie aktywowany po maksymalnym wciśnięciu, a dezaktywuje się już w połowie ruchu w górę. To pozwala na bardzo dokładną personalizację nawet nie tyle korzystania, co wręcz doświadczenia. 

Reklama
Reklama

VGN Flash 75 Extreme (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

W grach sprawdza się to świetnie, a jak wygląda to podczas pisania? Spotykałem się z opiniami, że może to być niewygodne, bo przyciski bardzo łatwo się aktywują i prawdę mówiąc trochę trudno jest mi to sobie wyobrazić. Trzeba być mocno niezdecydowanym i wciskać klawisze niepewnie, żeby robić przypadkowe błędy i wtedy może faktycznie dałoby się to uznać za niewygodne. Jeśli piszemy pewnie, zdecydowanie wciskając klawisze to pisanie jest bardzo wygodne. Klawiatura jest z gatunku „szybkich”. Przyciski perfekcyjnie sprężynują, mają spory i wyraźny skok, wciskają się bardzo lekko, z niewielkim oporem, ale pomimo tego pisanie nie jest męczące nawet w trakcie wielogodzinnego wprowadzania tekstu a wszystkiemu towarzyszy bardzo satysfakcjonujący, wyraźny, ale nieprzesadnie głośny dźwięk. Zerknijmy na jego próbkę:

Przełączniki możemy w razie potrzeby dowolnie wymienić. Mamy tu hot-swap, więc ich wymiana to tylko wyciągnięcie starych i włożenie nowych, o ile tylko są kompatybilne. Musimy tylko uważać na to, żeby nie wyginać styków podczas montażu. 

Reklama
Reklama

W 2024 roku kupiłem pamięć RAM, dzisiaj jest droższa o ponad 1000 zł. To wszystko wina AI

Oznaczenia klawiszy robił ktoś, kto miał ewidentnie za dużo fantazji

VGN Flash 75 Extreme (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Same przyciski są dwuwarstwowe z tworzywa PBT, co powinno pozytywnie wpłynąć na ich wycieranie oraz wygląd. Przez długi czas będą przyjemnie matowe, bez efektu wyślizgania czy to widocznego, czy fizycznego. Oznaczenia są zrobione wzorowo, ale czytelność... to jest dramat. 

Grafik na klawiszach jest zdecydowanie za dużo. Kompletnie nie mam pomysłu, dlaczego np. oznaczenia liter są podwójne. Nie wygląda to dobrze i o wiele lepiej prezentuje się znacznie prostszy model Pro. Choć to pewnie kwestia gustu. 

Reklama
Reklama

Test Huawei Watch Fit 5 Pro. Udana definicja zasady więcej za więcej

Personalizacja działania i podświetlenia VGN Flash 75 Extreme to jest inny świat

VGN Flash 75 Extreme (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Modyfikacja ustawień klawiatury wymaga dedykowanego oprogramowania, ale jest ono dostępne z poziomu przeglądarki internetowej. Dzięki temu można je łatwo uruchomić zarówno na komputerze z Windowsem, jak i z Mac OS. Przy czym aplikacja działa tylko w przeglądarkach Chrome i Edge.

VGN Flash 75 Extreme (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Reklama
Reklama

Zakres personalizacji jest ogromny. Przede wszystkim możemy zmodyfikować podświetlenie. Do wyboru mamy 21 wariantów podświetlenia, do tego możemy zmienić prędkość animacji, jasność świecenia i ustawić indywidualne podświetlenie dla każdego pojedynczego przycisku i na koniec zapisać to w ramach jednego z czterech dostępnych profili.

VGN Flash 75 Extreme (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

W zasadzie to samo możemy zrobić z przypisaniem klawiszy. Możemy dowolnie zmienić przeznaczenie każdego z dostępnych przycisków na czterech różnych poziomach, a wśród dostępnych skrótów mamy praktycznie wszystko, łącznie z przyciskami myszy, które możemy przypisać do klawiatury. Nie zabrakło też tworzenia kombinacji klawiszy oraz makr. 

Reklama
Reklama

Kolejne są ustawienia zaawansowane i dla przykładu możemy ustawić klawiaturę tak, że jeśli przypadkiem wciśniemy dwa przyciski, to aktywuje się ten, który został wciśnięty głębiej. Albo też do jednego przycisku możemy przypisać do czterech różnych funkcji, aktywowanych w zależności od głębokości wciśnięcia. 

Tak dochodzimy do najbardziej kosmicznej opcji, co jest zasługą przełączników z efektem Halla. Dla każdego przycisku klawiatury możemy przypisać inny punkt aktywacji, w zależności od głębokości wciśnięcia. Ta wynosi 4 mm i możemy ustawić punkt aktywacji z dokładnością do setnej części milimetra oraz ustawić martwe strefy dla wciśnięcia i puszczenia przycisku. 

Test aparatu Xiaomi 17 Ultra – czy smartfon może już zastąpić klasyczny aparat?

VGN Flash 75 Extreme to klawiatura dla najbardziej wymagających użytkowników

VGN Flash 75 Extreme (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Reklama
Reklama

Chciałbym się tu do czegoś przyczepić, ale poza bardzo nieczytelnymi oznaczeniami klawiszy nie jest o proste. Jedynie kabel niespecjalnie mnie urzekł, bo jest bardzo zwyczajny, choć w oplocie, ale przy tym ma aż dwa metry długości. To może cena? 

Wydanie 1 339 zł na klawiaturę to jest zakup z gatunku tych, którymi lepiej nie chwalić się żonie lub partnerce. Z drugiej strony wszystko zależy od tego, do czego tę cenę porównamy. Taniej, bo za 600-800 zł kupimy klawiaturę aluminiową, z obudową wycinaną na maszynie CNC z gasket-mount, ale bez przełączników z efektem Halla. Przełączniki HE znajdziemy już za 300-350 zł decydując się na modele z Chin, a pewniejsze konstrukcje to okolice 400-600 zł. Przy czym nie będą tak dobrze wykonane. 

VGN Flash 75 Extreme (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Połączenie takiej konstrukcji, solidności i przełączników, jakie mamy w VGN Flash 75 Extreme wypada sensownie w swojej cenie, choć osobiście skłaniałbym się raczej w stronę modelu Pro. Wariant Extreme to przede wszystkim dodatki, jak podpórka pod nadgarstki czy magnetyczna nakładka na przewód (nie było ich w zestawie z egzemplarzem testowym) i przełączniki TTC Magneto Apollo, ale możemy je też mieć w wariancie Pro. Różnica w cenie jest spora, bo mówimy o 999 zł za model Pro. No i ta nieszczęsna czytelność klawiszy.

Jak dziwnie może dla niektórych brzmieć, że ponad 1000 zł za klawiaturę to dobra opcja, jeśli szukasz wygodnej klawiatury, która wyróżnia się jakością konstrukcji i wykonaniem to VGN Flash 75 Extreme będzie dobrym wyborem, a przy okazji powinien to być zakup na długie lata. 

Źródło: Zero.pl
Arkadiusz Dziermański
Arkadiusz DziermańskiDziennikarz