- Huawei Watch Fit 5 Pro to nowa odsłona jednej z najlepiej sprzedających się serii zegarków producenta.
- Zmiany względem poprzednika są duże i specyfikacja oraz możliwości Watch Fit 5 Pro nie odbiegają, a miejscami nawet przewyższają modele serii Watch 5 i Watch GT 6 Pro.
- Wyższe możliwości to również wyższa cena. Czy to nie przeszkodzi w powtórzeniu sukcesu poprzedniego modelu serii Watch Fit?
Zaryzykuję stwierdzenie, że dwie pierwsze serie zegarków Watch Fit należały raczej do nieco niszowych produktów Huawei. Ten stan rzeczy zmieniła seria numerkiem Trzy i duża mogła być w tym zasługa przemodelowania wyglądu.
Przejście z wyrośniętej i nieco nudnej opaski sportowej na, powiedzmy to wprost, wygląd Apple Watcha był strzałem w dziesiątkę, który w kolejnej serii Watch Fit 4 rozbił bank. Huawei chwali się, że to właśnie modele Watch Fit 4 i Watch Fit 4 Pro były motorem napędowym sprzedaży zegarków firmy w ostatnich miesiącach. Czy powtórzenie tego sukcesu jest możliwe?
Biały Huawei Watch Fit 5 Pro był dla mnie oczywistym wyborem

Huawei Watch Fit 5 Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Na pytanie o kolor egzemplarza testowego bez wahania odpowiedziałem – biały! Białej elektroniki jest na rynku zdecydowanie zbyt mało, a zegarków w tym kolorze jest jak na lekarstwo. A przy okazji ten wariant jest nieco inaczej wykonany
Wersja pomarańczowa i czarna mają kopertę wykonaną z aluminium. Ładnego, bo matowego, ale wersja biała idzie nieco dalej. Materiał użyty do wykonania koperty Huawei nazywa nanoceramiką i choć zachowuje się jak metal, np. robi się zimny kiedy jest zimno, to zwyczajnie jeszcze bardziej matowy. Obramowanie ekranu ma elementy tytanowe w kolorze srebrnym, srebrne są też przyciski na prawym boku obudowy.
Huawei Watch Fit 5 ProPo stronie lewej znajdziemy otwory głośnika, z prawej mikrofonu. Od spodu mamy klasycznie optyczne czujniki, o których powiemy sobie nieco później. Paski nie są uniwersalne. Mają specjalne autorskie mocowanie, więc nie można ich wymienić na dowolny inny pasek dostępny na rynku.

Huawei Watch Fit 5 Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
W wersji białej pasek jest wykonany z fluoelastomeru, czyli używanego przez producenta już od lat materiału, który jest hipoalergiczny. W wersji pomarańczowej mamy pleciony pasek nylonowy, który choć ma inaczej wyglądające mocowanie, to sam zaczep przy zegarku jest identyczny. Niestety na chwilę obecną nie widzę w sklepie internetowym Huawei możliwości dokupienia pasków nylonowych. Za to te z fluoelastomeru mają przynajmniej dobrą cenę, bo przy zakupie zegarka jest ona obniżona ze 119 do 29 zł.

Huawei Watch Fit 5 Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Koperta wydaje się spora, ale ma wymiary 44,5 x 40,8 x 9,5 mm. W połączeniu z szerokim i bardzo miękkim paskiem zegarek bardzo dobrze leży na ręce. Do tego masa (bez paska) to 30,4 grama, więc codzienne noszenie Watch Fit 5 Pro jest bardzo wygodne i pod tym względem to jeden z wygodniejszych zegarków, z jakimi się spotkałem. Choć osobiście wolałbym, gdyby dało się dokupić wymienny nylonowy pasek.
Test Huawei Watch GT Runner 2. To nie jest tylko zegarek do biegania
Ekran to nie bez powodu najjaśniejszy punkt Huawei Watch Fit 5 Pro. Interfejs jest miejscami dziwny

Huawei Watch Fit 5 Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Huawei Watch Fit 5 Pro sam w sobie wygląda efektownie, ale w połączeniu z ekranem momentami trudno się od niego oderwać. Panel AMOLED o przekątnej 1,92 cala (o 0,10 cala większy niż w poprzedniku) wyświetla obraz o rozdzielczości 408 x 480 pikseli o deklarowanej jasności w piku do 3000 nitów. Dodajmy, że chroni go szkło szafirowe.
Wyświetlacz jest bardzo wysokiej jakości. Bardzo jasny, ze świetnymi kolorami i perfekcyjną widocznością nawet w pełnym słońcu. W połączeniu z dobrze dobraną tarczą trudno jest oderwać od niego wzrok. Ekran to bardzo udany element Watcha Fit 5 Pro.

Huawei Watch Fit 5 Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
W pewnych miejscach Huawei minimalnie zmienił interfejs zegarka i nie przypominam sobie, aby Watch Fit 4 Pro miał podobnie dziwne rozwiązania. W zasadzie od zawsze zegarki firmy były obsługiwane za pomocą gestów. Cofnięcie się do poprzedniego poziomu Menu to przesunięciem palcem od lewej krawędzi ekranu do środka i to nadal działa. Ale w niektórych poziomach Ustawień dodatkowo pojawiła się strzałka. Więc cofać możemy jednocześnie strzałką lub gestem i jest to trochę niekonsekwencja wzorowana na iOS, gdzie też czasami mamy dostępny jednocześnie gest i strzałkę. Co nie do końca rozumiem.

Huawei Watch Fit 5 Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Choć większość zegarków Huawei ma okrągłe ekrany, wybór tarcz na prostokątnego Watch Fit 5 jest ogromny. Tarcze sportowe, klasyczne, minimalistyczne, abstrakcyjne, kompletnie nieczytelne... tu jest w czym wybierać i można się w tym zakopać na długi czas. Tarcz darmowych jest bardzo dużo, ale i tak najwięcej jest wariantów płatnych lub dostępnych w ramach abonamentu VIP. Ten jest darmowy przez miesiąc, później kosztuje 15,99 zł miesięcznie lub 167,99 zł w wersji rocznej.
Test Marvo Titan Wireless RGB – jest tanio, czy jest dobrze?
Huawei Watch Fit 5 Pro pozwala na prowadzenie rozmów przez zegarek i działa lepiej z iOS niż Androidem. Choć potrafi wtedy mniej

Huawei Watch Fit 5 Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Po premierze zegarków Watch Fit 5 trafiłem w sieci na komentarze sugerujące, że nie ma tu możliwości prowadzenia rozmów. Nic z tych rzeczy, mamy wbudowany głośnik i mikrofon, więc jak najbardziej można rozmawiać przez zegarek w trybie głośnomówiącym. To wygodna alternatywa w momencie, kiedy mamy zajęte ręce lub nie możemy sięgnąć po smartfon. Jakość rozmów jest przyzwoita, w zasadzie jak w smartfonie.

Huawei Watch Fit 5 Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Huawei Watch Fit 5 Pro jest kompatybilny ze smartfonami z Androidem oraz iOS. Paradoks polega na tym, że z iOS działa lepiej, ale potrafi wtedy mniej. Niezmiennie urządzenia z Androidem domyślnie lubią blokować aplikację Huawei Zdrowie i po zainstalowaniu wyłączają jej możliwość sygnalizowania powiadomień oraz działania w tle. Aplikacja w trakcie konfiguracji podpowiada nam, jak należy zmodyfikować ustawienia smartfonu, aby wszystko działało. Cały czas konfiguracja bywa upierdliwa na modelach Xiaomi, z pozostałymi producentami łatwiej jest się dogadać.

Huawei Watch Fit 5 Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
W przypadku iOS takich problemów nie ma. Wszystko działa bez zarzutów, ale w przypadku iPhone'ów nie możemy odpowiadać na otrzymywane wiadomości SMS/RCS lub z komunikatorów z poziomu zegarka. Na Androidzie możemy to zrobić np. za pomocą klawiatury w zegarku. Można powiedzieć, że w tym przypadku to klasyczne coś za coś.
Recenzja gry Pragmata – to dobra gra, która potrafi mocno rozczarować
Huawei Watch Fit 5 Pro potrafi niewiele mniej od zegarków numerowanej serii Watch i Watch GT. Czy są tu jeszcze jakieś różnice?

Huawei Watch Fit 5 Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Huawei coraz mocniej zmniejsza dystans w możliwościach zegarków z poszczególnych serii. Do tego stopnia, że wskazanie różnic w dostępnych pomiarach aktywności sportowych i możliwościach śledzenia pracy organizmu jest coraz trudniejsze. Spróbujmy to sobie uporządkować.
Jeśli chodzi o rzeczy podstawowe, to mamy tu całodobowy pomiar pulsu oraz natlenienia krwi. Jest on realizowany przez sensor TruSense i w modelu Watch Fit 5 Pro jest to ta sama, najnowsza generacja czujnika, co w serii Watch 5 i Watch GT 6 Pro. Dalej mamy EKG, wykrywanie migotania przedsionków, analizę sztywności tętnic i alerty o nieregularnym rytmie serca, które są obecne w Watch Fit 5 Pro, ale były też w Watch Fit 4 Pro. Na miejscu jest też śledzenie cykli miesiączkowych, ale tutaj zdecydowanie brakuje mi kompetencji do wypowiedzenia się na ten temat.
Czujnik TruSense odpowiada też za monitorowanie natlenienia krwi oraz pomiar temperatury wykonywany na skórze ręki. Watch Fit 5 Pro nie ma, podobnie jak poprzednik, obecnego w serii Watch 5 czujnika X-Tap. Czyli dodatkowego sensora na boku obudowy, który wykonuje pomiar natlenienia krwi z opuszka palca. Jest to miejsce mocniej ukrwione, wiec pomiar jest dokładniejszy, ale co ciekawe, pomiar jest w jakiś sposób połączony z sensorem na spodzie obudowy i nie działa na całkowicie wytatuowanej skórze, na której nie ma żadnych prześwitów.

Huawei Watch Fit 5 Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Watch Fit 5 Pro ma co ciekawe najnowszą generację monitorowania snu TruSleep w wersji 5.0, podczas gdy w pozostałych seriach mamy poprzedni wariant. Przekłada się to na dokładniejszą analizę struktury snu oraz wykrywanie drzemek, co faktycznie działa bardzo sprawnie.
Jeśli chodzi o możliwości sportowe, tutaj Huawei Watch Fit 5 Pro ponownie dorównuje wyżej pozycjonowanej konkurencji. Nowością w serii Fit jest tryb rowerowy przeniesiony z serii Watch 5 i Watch GT 6 wraz z systemem pozycjonowania Huawei Sunflower. To oznacza dokładne śledzenie tras, nawet w podatnym na zakłócenia sygnału miejskim otoczeniu. Faktycznie poziom działania trybu rowerowego jest tak samo wysoki. Zegarek wykrywa bardzo małe zmiany na trasie i wystarczy np. przesunąć się o 2-3 metry ze ścieżki rowerowej na chodnik i z powrotem i zostanie to zarejestrowane. Do tego automatyczne wykrywanie jazdy działa wzorowo. Pomiar startuje dosłownie sekundę po ruszeniu i jest wstrzymywany od razu po zatrzymaniu się. W Ustawieniach możemy uruchomić, aby zegarek zawsze sam rozpoznwał rozpoczęcie spaceru lub jazdy na rowerze.

Huawei Watch Fit 5 Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Do tego mamy śledzenie aktywności w ponad 100 różnych dyscyplinach sportowych i rozbudowany tryb golfowy z dostępem do map ponad 17 000 pól golfowych. Tu podobnie, dokładnie jak w wyższych seriach i nie mieliśmy tego w Watch Fit 4 Pro. Jeśli chodzi o golf to tak, wiem że taki sport istnieje i na tym moja wiedza się kończy.
Lista możliwości Huawei Watch Fit 5 Pro w zakresie szeroko pojętego zdrowia i fitnessu jest znacznie dłuższa. Mamy tu adaptację do przebywania na dużych wysokościach, barometr z wysokościomierzem, bieganie czy jadę na rowerze po wcześniej ustalonych i zaplanowanych trasach, możliwość doprowadzenia do punktu początkowego jeśli np. zabłądzimy w lesie czy nieznanym terenie, pomiar stresu i samopoczucia, śledzenie treningów i postępów, treningi i plany biegowe dostępne w aplikacji Huawei Zdrowie... Tego jest bardzo dużo i choć staram się dokładnie wymienić wszystkie możliwości zegarka, to na pewno coś udało mi się pominąć.
Test realme 16 Pro+ – smartfon, który nie zgadza się ze swoją specyfikacją
Ćwicz z pandą! Tak dziwne, że aż ciekawe

Huawei Watch Fit 5 Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Huawei Watch Fit 5 Pro pozwala na ustawienie tarczy z sympatyczną animowaną pandą na tle miejskiej scenerii. Zadaniem wirtualnego zwierzaka jest zmotywować nas do minitreningów. Są one prezentowane w formie wyzwania i kiedy zegarek wykryje, że zbyt długo siedzimy w miejscu, zaproponuje nam proste ćwiczenia.

Huawei Watch Fit 5 Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
To bardzo proste czynności, jak pomachanie rękami, przeciągnięcie się, rozciągnięcie wskazanej części ciała. Wiele z tych rzeczy można robić bez wstawania z miejsca. Za wykonanie ćwiczeń dostajemy nagrody, co pozwala na odblokowanie nowych miast wyświetlanych na tarczy i jest wśród nich Warszawa. Prosta rzecz, a z opinii wiem, że to potrafi wiele osób zmotywować do wykonania prostego ruchu w ciągu dnia.
Podobnie motywująco potrafią działać „koniczynki zdrowia”. Za ich pomocą tworzymy sobie zestaw celów do wykonania w ciągu dnia. Jak np. wstanie o konkretnej godzinie, wypicie określonej liczby szklanek wody, aktywność przez określony czas. W miarę wypełniania zadań w ciągu dnia, wirtualne koniczynki się budują i pokazują nam w formie graficznej, jak dużo pozostało nam do dziennego sukcesu.
Czas pracy Huawei Watch Fit 5 Pro plasuje się pomiędzy innymi seriami. Czy doczekamy się ładowarki z USB-C?

Huawei Watch Fit 5 Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Huawei deklaruje, że Watch Fit 5 Pro oferuje do 10 dni działania z umiarkowanym obciążeniem, do 7 dni typowego użytkowania i do 4 dni z aktywną funkcją Always-On Display. Z funkcji korzystam, mam też aktywne wszystkie automatyczne pomiary, ale nieregularnie korzystam ze śledzenia aktywności, dlatego też średni czas pracy to w moim przypadku ok 5 dni.
Na tle rynkowej konkurencji to przyzwoity wynik oraz dosłownie środkowy w przypadku zegarków Huawei. Bardzo zbliżone czasy pracy oferował Watch Fit 4 Pro, seria Watch 5 działa o 1-2 dni krócej, a Watch GT 6 to przy podobnym użytkowaniu 7-9 dni.

Huawei Watch Fit 5 Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Czas ładowania do pełna to ok godziny i ładowanie odbywa się bezprzewodowo, za pomocą ładowarki dołączonej do zestawu. Ze względu na wypukły bezel trudno jest używać innej. Niezmiennie ładowarka jest podłączana przewodem USB-A, więc warto pamiętać, żeby na wyjazdy taką zabrać. Jako ciekawostkę powiem, że w przypadku modelu Watch Fit 4 Pro zadarzyło mi się o tym zapomnieć i zegarek na wyjeździe musiałem ładować z portu USB telewizora.
Test Motorola Signature – najlepsza Motorola w historii. Tylko kto ją kupi?
Huawei Watch Fit 5 Pro to bardzo udany zegarek, ale nadal nie wiem, czy jest dobrą decyzją dla Huawei

Huawei Watch Fit 5 Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Huawei Watch 5 Pro to kolejny udany zegarek, który dołącza do oferty producenta. Świetnie wykonany, bardzo ładny, z jednym z najlepszych ekranów, jakie można znaleźć w smartwatchach, przyzwoitym czasem pracy i rozbudowanymi możliwościami śledzenia aktywności i parametrów pracy organizmu.
Z punktu widzenia użytkownika zmiany względem poprzednika są duże i Watch Fit 5 Pro nie tylko prawie nie ustępuje zegarkom numerowanej serii Watch oraz Watch GT, ale miejscami nawet je przewyższa. Stojąc dzisiaj przed wyborem zegarka Huawei, o ile nie zależy nam na specyficznych, konkretnych funkcjach, jak np. eSIM w serii Watch 5 czy bardziej rozbudowane treningi biegowe w Watch GT Runner 2, możemy kierować się w zasadzie tylko wyglądem i wykonaniem zegarka.
Za wyższe możliwości trzeba więcej zapłacić i regularna cena Watcha Fit 5 Pro to 1 149 zł, ale aktualnie w ramach promocji jest to 949 zł. To może być problem dla producenta, bo Watch Fit 4 Pro kosztuje obecnie 799 zł, ale jego cena potrafiła już spadać do niecałych 600 zł. Dobrą decyzją byłoby utrzymywanie na rynku zegarków z nowszej i starszej serii, inaczej oferta będzie zbyt płaska. Kupujący stracą wybór między droższymi i lepiej wyposażonymi modelami, a nieco skromniejszymi, ale bardziej przystępnymi cenowo. Nie wydaje mi się, aby była to dobra decyzja i oferta modelowa powinna być zróżnicowana nie tylko pod względem wyglądu, ale też cen i funkcji.


