- Głosowanie nad ustawą o asystencji osobistej, planowane na 4 września 2026 r., zostało przełożone z powodu liczby poprawek zgłoszonych w drugim czytaniu.
- Kluczowe poprawki dotyczą m.in. corocznej waloryzacji stawek asystentów oraz objęcia ich pełnym ubezpieczeniem społecznym.
- W Polsce asystencja osobista funkcjonuje na razie wyłącznie w formie corocznych programów, bez gwarancji ciągłości usługi.
- W Sejmie powołano też podkomisję ds. projektu ustawy o instrumentach wspieranego podejmowania decyzji, mającej zastąpić instytucję ubezwłasnowolnienia.
- Nowy projekt zakłada cztery instrumenty wsparcia w podejmowaniu decyzji, dopasowane do indywidualnych możliwości danej osoby.
Nie jest łatwo wdrażać w Polsce rozwiązania, które miałyby umożliwiać prowadzenie przez osoby z niepełnosprawnościami niezależnego życia. Asystencja osobista to kolejny tego przykład.
Czym jest niezależne życie? Choć pojęcie to krąży od pewnego czasu w debacie publicznej, warto je raz jeszcze rozwinąć. Jest to możliwość kierowania swoim życiem, decydowania o nim w maksymalnie możliwym zakresie. Choć to podobne wyrazy, nie należy więc mylić niezależnego życia z samodzielnym życiem, oznaczającym możliwość samodzielnego wykonywania różnych czynności.
Czytaj także: Asystent dla osób z niepełnosprawnościami. Później niż zapowiadano
Niezależne życie to sfera decydowania o sobie, które może się odbywać przy wsparciu ze strony innych osób. Głównym środkiem, dzięki któremu można prowadzić niezależne życie, jest asystencja osobista, czyli wsparcie ze strony innej osoby w wykonywaniu czynności życia codziennego.
W Polsce asystencja dostępna jest na razie wyłącznie w formie projektowej, czyli w ramach corocznych programów. Problemów z nimi jest mnóstwo, choćby brak ciągłości usługi, brak gwarancji jej przysługiwania czy wreszcie brak pewności, że na danym terenie będzie realizowana. Dlatego od wielu lat środowisko osób z niepełnosprawnościami walczy o asystencję osobistą realizowaną w oparciu o ustawę, co jest rozwiązaniem ww. bolączek.
Wiadomo było, że nie jest to łatwy proces, być może nikt nie spodziewał się jednak, że będzie to taki maraton.
Polecamy również: Grozi nam 10 zł za litr paliwa? Minister o rekordowych cenach na stacjach
Fundamentalne poprawki
Jako pierwsza projekt ustawy stworzyła Kancelaria Prezydenta, propozycja miała jednak sporo wad, w tym takie, które podważały sens usługi asystencji osobistej jako tej, której podmiotem jest osoba z niepełnosprawnością. Swój projekt ustawy zaczął też tworzyć obecny rząd. Trwało to bardzo długo, co skutkowało naciskami środowiska, w tym protestami pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Wreszcie 4 listopada 2025 roku rządowy projekt ustawy trafił do Sejmu.
Jeśli ktoś pomyślał, że „teraz to już z górki”, nie wykazał się dużą wyobraźnią. Pomimo naprawdę dobrej pracy posłów oraz Biura Legislacyjnego Sejmu, a także wsparcia strony społecznej, projekt ustawy wymagał bardzo głębokiego przepracowania, które, jak się niedawno okazało, jeszcze się nie skończyło. Głosowanie, czyli uchwalenie przez Sejm, miało odbyć się w piątek, 4 września 2026 r., jednak ze względu na liczbę poprawek zgłoszonych w drugim czytaniu postanowiono o przełożeniu głosowania i wcześniejszym zaopiniowaniu poprawek przez komisję sejmową.
Warto przy tym zauważyć, że część zgłoszonych w drugim czytaniu poprawek ma fundamentalne znaczenie dla tego, czy ustawa będzie funkcjonować prawidłowo. Trzeba tu wymienić zwłaszcza:
- kwestię corocznej waloryzacji stawek asystentów osobistych (obecnie zapisano stałe stawki, co oznacza, że do ich zmiany niezbędna będzie każdorazowo nowelizacja ustawy),
- objęcie asystentów osobistych ubezpieczeniem emerytalnym, rentowym, chorobowym i wypadkowym na zasadach takich samych jak w przypadku osób na umowach o pracę (co zwiększy atrakcyjność i pewność wykonywania zawodu asystenta),
- mechanizm przenoszenia niewykorzystanych w danym miesiącu godzin w obrębie roku (niewykorzystanych np. z powodu pobytu w szpitalu czy „gromadzonych” pod kątem wyjazdu na turnus rehabilitacyjny),
- zwiększenie zbyt niskiego finansowania obsługi asystencji osobistej przez realizatorów, czyli powiaty i organizacje pozarządowe (przewidziane obecnie w projekcie środki nie pozwalają na wykonanie przez realizatora wszystkich nałożonych na niego w ustawie zadań),
- silniejsze uregulowanie statusu koordynatora asystencji osobistej u każdego z realizatorów (a to on jest odpowiedzialny za szereg spraw, od czysto formalnych po np. rozwiązywanie konfliktów).
Niezależne życie w gmachu parlamentu
Chociaż chciałoby się, by ustawa o asystencji osobistej weszła w życie jak najszybciej, to być może jeszcze ważniejsze jest przyjęcie chociaż niektórych tego rodzaju poprawek. Miejmy nadzieję, że wraz z częścią poprawek ustawa zostanie uchwalona na najbliższym posiedzeniu Sejmu, jednak nie będzie to koniec dyskusji o niezależnym życiu w gmachu parlamentu.
W ostatni czwartek została bowiem powołana podkomisja nadzwyczajna do spraw rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o instrumentach wspieranego podejmowania decyzji. Projekt odnosi się do kluczowej, z punktu widzenia wdrażania Konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami, kwestii likwidacji instytucji ubezwłasnowolnienia.
Nie jest on rewolucyjny, w wielu miejscach wręcz zachowawczy, na pewno jednak dość trudny do zrozumienia, zwłaszcza dla osób „wychowanych” w obecnym modelu zakładającym odebranie zdolności do czynności prawnych, a więc możliwości decydowania o sobie.
Może Cię zainteresować: Kościół w żałobie. Nie żyje kapelan Solidarności ksiądz Stanisław Małkowski
Zamiast tego nowy projekt ustawy zakłada cztery instrumenty, które pozwolą dopasować do indywidualnych możliwości danej osoby odpowiednie formy wsparcia w podejmowaniu decyzji. Wachlarz rozwiązań zależeć będzie od możliwości tej osoby. Niektórym wystarczy wyjaśnić skutki decyzji lub pomóc w komunikowaniu się, inni potrzebować będą reprezentowania, przy czym każda osoba w innym zakresie.
Niecierpliwie czekamy więc na zakończenie procedowania projektu ustawy o asystencji osobistej, mamy też jednak ogromną nadzieję, że w przypadku wspieranego podejmowania decyzji droga do uchwalenia aktu prawnego będzie mniej wyboista.


