Reklama
Zdrowie

Ustawa o asystencji osobistej utknęła w Sejmie. Co trzeba w niej poprawić?

Droga do ustawy o asystencji osobistej przypomina raczej maraton niż legislacyjny sprint. Mimo że potrzeba jej uchwalenia od lat nie budzi większych wątpliwości, kolejne etapy prac pokazują, jak wiele wysiłku wymaga przekucie idei niezależnego życia w konkretne rozwiązania prawne.

Krzysztof Kurowski
Opinia autorstwa: Krzysztof Kurowski
Dzisiaj 09:47
6 min
Asystencja osobista to nie to samo, co prowadzenie kogoś za rękę – to wsparcie w codziennych czynnościach, które ma służyć decyzjom osoby z niepełnosprawnością, a nie zastępować je. (fot. Shutterstock)
TYLKO NA
  • Głosowanie nad ustawą o asystencji osobistej, planowane na 4 września 2026 r., zostało przełożone z powodu liczby poprawek zgłoszonych w drugim czytaniu.
  • Kluczowe poprawki dotyczą m.in. corocznej waloryzacji stawek asystentów oraz objęcia ich pełnym ubezpieczeniem społecznym.
  • W Polsce asystencja osobista funkcjonuje na razie wyłącznie w formie corocznych programów, bez gwarancji ciągłości usługi.
  • W Sejmie powołano też podkomisję ds. projektu ustawy o instrumentach wspieranego podejmowania decyzji, mającej zastąpić instytucję ubezwłasnowolnienia.
  • Nowy projekt zakłada cztery instrumenty wsparcia w podejmowaniu decyzji, dopasowane do indywidualnych możliwości danej osoby.

Nie jest łatwo wdrażać w Polsce rozwiązania, które miałyby umożliwiać prowadzenie przez osoby z niepełnosprawnościami niezależnego życia. Asystencja osobista to kolejny tego przykład.

Czym jest niezależne życie? Choć pojęcie to krąży od pewnego czasu w debacie publicznej, warto je raz jeszcze rozwinąć. Jest to możliwość kierowania swoim życiem, decydowania o nim w maksymalnie możliwym zakresie. Choć to podobne wyrazy, nie należy więc mylić niezależnego życia z samodzielnym życiem, oznaczającym możliwość samodzielnego wykonywania różnych czynności.

Czytaj także: Asystent dla osób z niepełnosprawnościami. Później niż zapowiadano

Reklama
Reklama

Niezależne życie to sfera decydowania o sobie, które może się odbywać przy wsparciu ze strony innych osób. Głównym środkiem, dzięki któremu można prowadzić niezależne życie, jest asystencja osobista, czyli wsparcie ze strony innej osoby w wykonywaniu czynności życia codziennego.

W Polsce asystencja dostępna jest na razie wyłącznie w formie projektowej, czyli w ramach corocznych programów. Problemów z nimi jest mnóstwo, choćby brak ciągłości usługi, brak gwarancji jej przysługiwania czy wreszcie brak pewności, że na danym terenie będzie realizowana. Dlatego od wielu lat środowisko osób z niepełnosprawnościami walczy o asystencję osobistą realizowaną w oparciu o ustawę, co jest rozwiązaniem ww. bolączek.

Wiadomo było, że nie jest to łatwy proces, być może nikt nie spodziewał się jednak, że będzie to taki maraton.

Polecamy również: Grozi nam 10 zł za litr paliwa? Minister o rekordowych cenach na stacjach

Fundamentalne poprawki

Jako pierwsza projekt ustawy stworzyła Kancelaria Prezydenta, propozycja miała jednak sporo wad, w tym takie, które podważały sens usługi asystencji osobistej jako tej, której podmiotem jest osoba z niepełnosprawnością. Swój projekt ustawy zaczął też tworzyć obecny rząd. Trwało to bardzo długo, co skutkowało naciskami środowiska, w tym protestami pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Wreszcie 4 listopada 2025 roku rządowy projekt ustawy trafił do Sejmu.

Reklama
Reklama

Jeśli ktoś pomyślał, że „teraz to już z górki”, nie wykazał się dużą wyobraźnią. Pomimo naprawdę dobrej pracy posłów oraz Biura Legislacyjnego Sejmu, a także wsparcia strony społecznej, projekt ustawy wymagał bardzo głębokiego przepracowania, które, jak się niedawno okazało, jeszcze się nie skończyło. Głosowanie, czyli uchwalenie przez Sejm, miało odbyć się w piątek, 4 września 2026 r., jednak ze względu na liczbę poprawek zgłoszonych w drugim czytaniu postanowiono o przełożeniu głosowania i wcześniejszym zaopiniowaniu poprawek przez komisję sejmową.

Warto przy tym zauważyć, że część zgłoszonych w drugim czytaniu poprawek ma fundamentalne znaczenie dla tego, czy ustawa będzie funkcjonować prawidłowo. Trzeba tu wymienić zwłaszcza:

  • kwestię corocznej waloryzacji stawek asystentów osobistych (obecnie zapisano stałe stawki, co oznacza, że do ich zmiany niezbędna będzie każdorazowo nowelizacja ustawy),
  • objęcie asystentów osobistych ubezpieczeniem emerytalnym, rentowym, chorobowym i wypadkowym na zasadach takich samych jak w przypadku osób na umowach o pracę (co zwiększy atrakcyjność i pewność wykonywania zawodu asystenta),
  • mechanizm przenoszenia niewykorzystanych w danym miesiącu godzin w obrębie roku (niewykorzystanych np. z powodu pobytu w szpitalu czy „gromadzonych” pod kątem wyjazdu na turnus rehabilitacyjny),
  • zwiększenie zbyt niskiego finansowania obsługi asystencji osobistej przez realizatorów, czyli powiaty i organizacje pozarządowe (przewidziane obecnie w projekcie środki nie pozwalają na wykonanie przez realizatora wszystkich nałożonych na niego w ustawie zadań),
  • silniejsze uregulowanie statusu koordynatora asystencji osobistej u każdego z realizatorów (a to on jest odpowiedzialny za szereg spraw, od czysto formalnych po np. rozwiązywanie konfliktów).
Reklama
Reklama

Niezależne życie w gmachu parlamentu

Chociaż chciałoby się, by ustawa o asystencji osobistej weszła w życie jak najszybciej, to być może jeszcze ważniejsze jest przyjęcie chociaż niektórych tego rodzaju poprawek. Miejmy nadzieję, że wraz z częścią poprawek ustawa zostanie uchwalona na najbliższym posiedzeniu Sejmu, jednak nie będzie to koniec dyskusji o niezależnym życiu w gmachu parlamentu.

Sprawdź również: Decyduję, więc jestem. Dlaczego w Polsce osoby z niepełnosprawnościami nie mogą żyć niezależnie?

W ostatni czwartek została bowiem powołana podkomisja nadzwyczajna do spraw rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o instrumentach wspieranego podejmowania decyzji. Projekt odnosi się do kluczowej, z punktu widzenia wdrażania Konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami, kwestii likwidacji instytucji ubezwłasnowolnienia.

Nie jest on rewolucyjny, w wielu miejscach wręcz zachowawczy, na pewno jednak dość trudny do zrozumienia, zwłaszcza dla osób „wychowanych” w obecnym modelu zakładającym odebranie zdolności do czynności prawnych, a więc możliwości decydowania o sobie.

Może Cię zainteresować: Kościół w żałobie. Nie żyje kapelan Solidarności ksiądz Stanisław Małkowski

Zamiast tego nowy projekt ustawy zakłada cztery instrumenty, które pozwolą dopasować do indywidualnych możliwości danej osoby odpowiednie formy wsparcia w podejmowaniu decyzji. Wachlarz rozwiązań zależeć będzie od możliwości tej osoby. Niektórym wystarczy wyjaśnić skutki decyzji lub pomóc w komunikowaniu się, inni potrzebować będą reprezentowania, przy czym każda osoba w innym zakresie.

Reklama
Reklama

Niecierpliwie czekamy więc na zakończenie procedowania projektu ustawy o asystencji osobistej, mamy też jednak ogromną nadzieję, że w przypadku wspieranego podejmowania decyzji droga do uchwalenia aktu prawnego będzie mniej wyboista.

Źródło: Zero.pl
Krzysztof Kurowski
Krzysztof KurowskiDoktor nauk prawnych, absolwent Uniwersytetu Łódzkiego. Naukowo, zawodowo i społecznie zajmuje się prawami osób z niepełnosprawnościami - autor zewnętrzny