Polska przygotowuje się do organizacji kluczowych manewrów obronnych, które jesienią zgromadzą na naszym terytorium tysiące żołnierzy z państw sojuszniczych. Jak ogłosił wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, nadchodzące przedsięwzięcie będzie najważniejszym tego typu wydarzeniem szkoleniowym na kontynencie europejskim.

- Polska zorganizuje we wrześniu 2026 r. najważniejsze manewry wojskowe w Europie. Będzie to kluczowy pokaz siły Sojuszu.
- Na polskich poligonach pojawią się jednostki z Francji oraz Wielkiej Brytanii. Żołnierze będą ćwiczyć razem z Wojskiem Polskim.
- Decyzja o ćwiczeniach zapadła podczas szczytu koalicji wspierającej Ukrainę w Paryżu.
Decyzja o organizacji wspólnych manewrów zapadła podczas poniedziałkowego szczytu w Paryżu. Spotkali się tam przedstawiciele tzw. koalicji chętnych, czyli grupy państw aktywnie wspierających Ukrainę w odpieraniu rosyjskiej agresji militarnej. Polskę podczas tych rozmów reprezentował premier Donald Tusk, który we wtorek rano przekazał kluczowe ustalenia dotyczące tej inicjatywy.
Według relacji szefa rządu kluczowym punktem porozumienia było wyznaczenie Polski na gospodarza pierwszych wspólnych ćwiczeń z udziałem sił francuskich i brytyjskich. Donald Tusk wyjaśnił, że będą to manewry, które przygotują całą koalicję zgromadzoną w Paryżu do takich realnych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, ale także dla regionu.
Czytaj też: Tusk zapowiada ćwiczenia wojskowe. Do Polski przyjadą Francuzi i Brytyjczycy
Polski premier jednoznacznie potwierdził, że Wojsko Polskie odegra w tych działaniach kluczową rolę organizacyjną i operacyjną. – Założenie jest, że ćwiczenia będą miały charakter wspólny, wielonarodowy – poinformował Donald Tusk. Dodał również, że choć do kraju przyjadą głównie Francuzi i Brytyjczycy, to rola Polski nie ograniczy się wyłącznie do biernego udziału. – My nie tylko będziemy uczestniczyli, ale jesteśmy w pełnym tego słowa znaczeniu gospodarzami tych ćwiczeń – zadeklarował premier.
Kosiniak-Kamysz o szczegółach ćwiczeń Sojuszu
Szczegóły polityczne i strategiczne nadchodzącego przedsięwzięcia doprecyzował minister obrony narodowej we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych. Władysław Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że Polska staje się miejscem najważniejszych ćwiczeń wojskowych w Europie.
Szef resortu obrony narodowej sprecyzował, że działania na poligonach rozpoczną się we wrześniu. Obok polskich żołnierzy w polu pojawią się jednostki z Francji, Wielkiej Brytanii oraz innych krajów należących do Sojuszu Północnoatlantyckiego. W ocenie ministra obecność sojuszników na terytorium Polski niesie za sobą jasny komunikat geopolityczny.
– We wrześniu razem z naszymi żołnierzami będą ćwiczyć wojska Francji i Wielkiej Brytanii oraz inne wojska sojusznicze. To pokaz siły i skuteczne odstraszanie Rosji. To także potwierdzenie, że bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO, bezpieczeństwo Polski jest wspólną odpowiedzialnością naszych sojuszników. Nasza pozycja w Sojuszu nigdy nie była tak silna – podsumował wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Sojusznicze manewry mają stanowić jasny sygnał dla Federacji Rosyjskiej, że kraje zachodnie są gotowe do pełnej koordynacji działań obronnych w Europie Środkowo-Wschodniej. Wrześniowe ćwiczenia będą testem interoperacyjności systemów dowodzenia oraz realnych zdolności logistycznych do szybkiego przerzutu wojsk wsparcia z Europy Zachodniej na wschodnią granicę paktu obronnego.