Sekretarz generalny NATO Mark Rutte powiedział w Ankarze, że Stany Zjednoczone są silnie zaangażowane w sprawy Polski, jeśli chodzi o obronność. Podkreślił też, że Polska to kraj, który intensywnie inwestuje w swoje siły zbrojne.

- Rolę Polski dla NATO najpierw podkreślił ambasador USA przy Sojuszu Matthew Whitaker, a teraz powtórzył to też sekretarz generalny NATO Mark Rutte.
- Chodzi m.in. o poziom inwestycji w zbrojenia. W 2025 roku Polska przeznaczyła na obronność 4,3 proc. PKB.
- W zasadzie osiągnęliście już wszystkie cele – mówił szef NATO Mark Rutte, odnosząc się do inwestycji, których dokonuje nasz kraj.
Według Marka Ruttego Polska to kraj, który intensywnie inwestuje w swoje siły zbrojne. Podkreślił też, że Stany Zjednoczone są „silnie zaangażowane w sprawy Polski, jeśli chodzi o obronność”.
– W zasadzie osiągnęliście już wszystkie cele. Reformujecie obecnie swoje siły zbrojne. Wiecie, że Stany Zjednoczone są silnie zaangażowane w sprawy Polski. Słyszeliśmy to od każdego ważnego polityka w USA. Ale oczywiście musimy dbać o to, byśmy byli jak najsilniejsi – odparł.
Wcześniej ambasador USA przy NATO Matthew Whitaker stwierdził, że „niektórzy sojusznicy USA robią w NATO więcej niż inni”. Wśród nich wymienił Polskę, kraje nordyckie i kraje bałtyckie. – Niemcy są na dobrej drodze do osiągnięcia 5 proc. w 2029 roku. Wielu innych jest w tyle — powiedział Whitaker.
Szczyt NATO. Dyskusja o progu 5 proc.
Jednym z najważniejszych tematów Szczytu NATO w Ankarze są zobowiązania krajów członkowskich podjęte na szczycie w Hadze, które zakładają, że każde państwo Sojuszu będzie wydawało 5 proc. swojego PKB na obronność do 2035 r.
Podniesienie wydatków na obronność do 5 proc. PKB w krajach członkowskich NATO to pomysł forsowany przez amerykańską administrację od 2025 r. Wcześniejszy cel był znacznie niższy i wynosił 2 proc. PKB.
Ze względu na to, że wprowadzenie sztywnego progu 5 proc. PKB na czysto wojskowe wydatki byłoby dla wielu krajów europejskich niemożliwe do udźwignięcia pod względem budżetowym, Waszyngton, we współpracy z kwaterą główną NATO, wypracował tzw. dwukomponentowy model kompromisowy. Kraje członkowskie mają w pełni wdrożyć do 2035 roku. Będzie on składał się z komponentu militarnego (co najmniej 3,5 proc. PKB) oraz drugiego, bezpieczeństwa i odporności (do 1,5 proc. PKB).
Amerykanie od lat podnosili argument, że Europa i Kanada zbyt mocno polegają na finansowym i militarnym parasolu ochronnym USA. Próg 5 proc. ma zmniejszyć tę dysproporcję i zmusić sojuszników do zbudowania realnego, samodzielnego potencjału odstraszania, szczególnie w obliczu zagrożenia ze strony Rosji.