Reklama

Zagrożeni oskarżeniem Clintonowie będą jednak zeznawać ws. Epsteina

Reklama

Blisko trzy miliony stron dokumentów odtajnionych przez Departament Sprawiedliwości USA pokazują skalę i charakter kontaktów Jeffreya Epsteina z wpływowymi elitami. Bill i Hilary Clintonowie zgodzili się zeznawać w sprawie Epsteina. Politycy wcześniej zapowiadali, że nie staną przed Komisją. Głosowanie nad postawieniem ich w stan oskarżenia czeka na decyzję Kongresu.

Zdj?cia i dokumenty ze zbiorów Epsteina
Bill Clinton z Jeffreyem Epsteinem. Żródło: U.S. Department of Justice Department via AP.
  • Bill i Hillary Clintonowie zgodzili się zeznawać przed komisją Kongresu USA badającą sprawę Jeffreya Epsteina - decyzja zapadła tuż przed planowanym głosowaniem nad postawieniem ich w stan oskarżenia za obrazę Kongresu.
  • Śledztwo nabrało tempa po ujawnieniu blisko trzech milionów stron akt Departamentu Sprawiedliwości, dokumentujących kontakty Epsteina z politykami, miliarderami i gwiazdami show-biznesu.
  • Choć pojawienie się nazwisk w aktach nie oznacza popełnienia przestępstwa, publikacja wywołała falę dementi, napięć politycznych i oskarżeń o upolitycznienie śledztwa.

Reklama

Duchy przeszłości dopadają Clintonów. Były prezydent Stanów Zjednoczonych Bill Clinton oraz była sekretarz stanu Hillary Clinton zgodzili się złożyć zeznania przed Komisją Kongresu USA prowadzącą dochodzenie w sprawie Jeffreya Epsteina, zmarłego w 2019 r. finansisty i skazanego przestępcy seksualnego. Decyzja zapadła na kilka dni przed planowanym głosowaniem nad postawieniem małżeństwa Clintonów w stan oskarżenia za obrazę Kongresu w związku z wcześniejszą odmową stawienia się przed Komisją.

Republikanie naciskają na przesłuchanie Clintonów ws. Epsteina 

Śledztwo prowadzi Komisja Nadzoru Izby Reprezentantów, kontrolowana przez republikanów. Pod koniec ubiegłego miesiąca komisja - przy poparciu części demokratów - zatwierdziła wniosek o uznanie Clintonów za winnych naruszenia prawa, argumentując, że przez wiele miesięcy unikali oni bezpośrednich zeznań.


Reklama

Informację o gotowości do współpracy potwierdził w poniedziałek wieczorem na platformie X Angel Ureña, zastępca szefa personelu Billa Clintona. Jak napisał, małżeństwo „negocjowało w dobrej wierze”, zarzucając jednocześnie Komisji brak realnej woli ustalenia faktów. Dodał, że byli politycy „stawią się i chcą ustanowić precedens równego traktowania wszystkich obywateli”.


Reklama

Clintonowie podkreślają, że wcześniej przekazali komisji pisemne oświadczenia pod przysięgą oraz udostępnili wszelkie informacje, jakimi dysponowali, określając je przy tym jako „ograniczone”. Bill Clinton przyznaje, że znał Epsteina i korzystał z jego prywatnego samolotu podczas czterech międzynarodowych lotów w latach 2002-2003, jednak stanowczo zaprzecza, by miał wiedzę o jego działalności przestępczej. Twierdzi również, że zerwał kontakty z Epsteinem na długo przed ujawnieniem skali jego przestępstw seksualnych i działającej w jego otoczeniu siatki pedofilskiej.

Loty z Epsteinem i ujawnione zdjęcia. Bill Clinton odpowiada na zarzuty

Były prezydent nie został oskarżony o nadużycia przez ofiary Epsteina. Mimo to jego nazwisko pojawiło się w dokumentach i materiałach fotograficznych ujawnionych przez Departament Sprawiedliwości w ramach ustawy zobowiązującej do publikacji akt śledztwa. Rzecznik Clintona zaznaczył, że zdjęcia są sprzed dekad i nie mają związku z późniejszymi przestępstwami Epsteina.

W liście do przewodniczącego komisji Jamesa Comera Clintonowie oskarżyli go o upolitycznienie śledztwa i blokowanie ustaleń dotyczących roli instytucji państwowych. Comer odpiera zarzuty, podkreślając, że wezwania miały charakter ponadpartyjny i że „nikt nie stoi ponad prawem”.


Reklama

Do złożenia zeznań wezwano także sześciu byłych sekretarzy w departamencie sprawiedliwości oraz dwóch byłych dyrektorów FBI, którzy mają wyjaśnić przebieg postępowania prowadzonego w tej sprawie. Jeśli dojdzie do przesłuchań, będzie to pierwszy przypadek od 1983 roku, gdy były prezydent USA zeznaje przed Komisją Kongresu.


Reklama

Ujawnienie niemal trzech milionów stron akt dotyczących Jeffreya Epsteina przez amerykański Departament Sprawiedliwości otwiera nowy rozdział w sprawie kontaktów skazanego pedofila z globalnymi elitami. Wśród opublikowanych materiałów znalazły się m.in. e-maile i fotografie, które stawiają w niekorzystnym świetle znane postacie świata biznesu i technologii, w tym Elona Muska oraz Billa Gatesa oraz gwiazd show-biznesu jak Michael Jackson i Mick Jagger. Choć samo pojawienie się nazwisk w dokumentach nie przesądza o popełnieniu przestępstwa, publikacja wywołała falę komentarzy, dementi i politycznych napięć.

Źródło: Zero,pl/BBC/Le Figaro


Reklama