
Po tym, jak ujawniliśmy bulwersujący sposób działania Moniki Szpoczek, dyrektorki Ośrodka Pomocy Społecznej w Świętochłowicach, kobieta złożyła rezygnację i została natychmiastowo odwołana ze stanowiska. Konsekwencje poniosą też inni pracownicy.

Po tym, jak ujawniliśmy bulwersujący sposób działania Moniki Szpoczek, dyrektorki Ośrodka Pomocy Społecznej w Świętochłowicach, kobieta złożyła rezygnację i została natychmiastowo odwołana ze stanowiska. Konsekwencje poniosą też inni pracownicy.

Żarty z ofiar przemocy, oczernianie podległych pracowników, a także uczenie studentów, jak omijać państwowe kontrole. Tak działa dyrektorka OPS w Świętochłowicach. Choć wszystkiemu zaprzecza, mamy dowody na jej zachowanie.

Wniosek w sprawie umieszczenia Mirelli K. ze Świętochłowic w domu pomocy społecznej trafił do sądu. W miejscowym ośrodku pomocy społecznej trwa kontrola wojewody śląskiego. To reakcja na ujawnione przez nas nieprawidłowości w sprawie 42-latki przetrzymywanej przez 27 lat w domowym areszcie.

Czy zasady zdrowego rozsądku pozwalają sądzić, że ktokolwiek chciałby całe życie spędzić w jednym pokoju, sypiając we własnych odchodach i będąc bitym oraz wyzywanym? Polska prokuratura uważa, że taki los świadomie postanowiła sobie zgotować pani Mirella ze Świętochłowic.

Czy koszmar 42-letniej Mirelli można było przerwać wcześniej? Co do tego nie ma wątpliwości Marcin Wolny, ekspert ds. prawa karnego z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. – Policjanci mają przede wszystkim możliwość zatrzymania sprawcy przemocy domowej i nakazania mu opuszczenia lokalu zajmowanego z pokrzywdzonym. To funkcjonariusze mogli zrobić już na miejscu – wskazuje adwokat w rozmowie z Zero.pl.

Po wstrząsającym reportażu Kanału Zero i Zero.pl o więzionej w domu 42-letniej Mirelli ze Świętochłowic działania zapowiadają politycy. Maciej Konieczny, wiceszef koła Razem, składa zapytanie do miejscowego ośrodka pomocy społecznej. – Skierujemy także pytania do policji, aby przedstawili nam pełne informacje dotyczące interwencji i wcześniejszych sygnałów – deklaruje poseł w rozmowie z Zero.pl.

Najważniejsze pytanie o sprawę Mirelli, całkiem praktyczne, jest do ministra Waldemara Żurka: czy pani prokurator została już odsunięta od wszelkich powierzonych jej zadań?