Reklama

Co stanie się z panią Mirellą? Politycy reagują na nasze doniesienia

Reklama
TYLKO NA

Po wstrząsającym reportażu Kanału Zero i Zero.pl o więzionej w domu 42-letniej Mirelli ze Świętochłowic działania zapowiadają politycy. Maciej Konieczny, wiceszef koła Razem, składa zapytanie do miejscowego ośrodka pomocy społecznej. – Skierujemy także pytania do policji, aby przedstawili nam pełne informacje dotyczące interwencji i wcześniejszych sygnałów – deklaruje poseł w rozmowie z Zero.pl.

artykul_glowne-foto
Koszmar pani Mirelli ze Świętochłowic. Na zdjęciu (od góry) Maciej Konieczny, Elżbieta Rafalska, Marta Golbik (fot. Tedi/Newspix.pl/Lech Muszyński/PAP)
  • Gdy po 27 latach izolacji 42-letnia pani Mirella trafiła do szpitala, jej los miał się odmienić. Kobietę jednak odesłano z powrotem do pokoju u rodziców.
  • 42-latka nadal ma doświadczać przemocy, organy państwa rozkładają jednak ręce.
  • – Wraz z moimi współpracownikami zwrócimy się do władz OPS-u w Świętochłowicach – zapowiada Maciej Konieczny, wiceszef koła Razem, w rozmowie z Zero.pl.

Reklama

Dziennikarze Kanału Zero i Zero.pl Monika Krześniak i Patryk Słowik w środę przed południem ujawnili, że 42-letnia pani Mirella ze Świętochłowic, która przez 27 lat żyła w odseparowaniu, wróciła do domowego aresztu. Jak wynika z naszych ustaleń, kobieta nadal ma doświadczać przemocy.

Po naszej publikacji głos w sprawie zabrali politycy. – Wszyscy w tej sprawie umywają ręce. Ta kobieta nie może być przecież pozostawiona sama sobie. Wstrząsająca sytuacja – komentuje w rozmowie z Zero.pl Elżbieta Rafalska, była minister rodziny, pracy i polityki społecznej w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, obecnie członkini Rady Rodziny i Demografii w Pałacu Prezydenckim.

Tej kobiecie natychmiast powinna być udzielona pomoc psychologiczna i psychiatryczna. Jeżeli była wezwana policja to wydaje mi się, że powinny zostać podjęte bardziej radykalne działania. Do akcji powinna wkroczyć też prokuratura. Przecież ta kobieta nie może sama kontrolować sytuacji, przeglądać akt, decydować o kolejnych krokach prawnych – alarmuje Rafalska.


Reklama

I jak dodaje, dziwi się, że „kobietę tak szybko wypuszczono ze szpitala bez stwierdzenia jaki naprawdę jest stan jej zdrowia psychicznego, czy może samodzielnie funkcjonować”.


Reklama

Koszmar pani Mirelli się nie skończył. „Działania powinny być jednak dwutorowe”

Marta Golbik, wiceprzewodnicząca klubu Koalicji Obywatelskiej, zauważa z kolei, że „niestety zdarza się, że ofiary przemocy w rodzinie i tak wracają do oprawców”. – W przypadku dzieci można odebrać prawa rodzicielskie, z dorosłymi to bardziej skomplikowane. Oczekiwałabym jednak, że w takiej sytuacji szybko zadziała policja i prokuratura – podkreśla posłanka KO.

– Powinna zostać zastosowana ścieżka karna wobec rodziców, powinni usłyszeć zarzuty, jeżeli faktycznie dopuszczają się przemocy. Działania powinny być jednak dwutorowe, dlatego widzę też istotną role dla OPS-u, który zorganizuje psychologów, terapeutów, czy inne osoby, które zaopiekują się ofiarą – wskazuje nasza rozmówczyni.


Reklama

O krok dalej idzie Maciej Konieczny, wiceszef koła Razem. – Z całą pewnością mamy do czynienia z ogromną porażką systemu – szczególnie, że sąsiedzi mieli już wcześniej zgłaszać, że w rodzinie może dochodzić do przemocy – zaznacza parlamentarzysta.


Reklama

Jak dodaje, ubolewa nad tym, że „ani policja, ani ośrodek pomocy społecznej do tej pory nie były w stanie temu przeciwdziałać”.

Wraz z moimi współpracownikami zwrócimy się do władz OPS-u w Świętochłowicach z pytaniem, co wydarzyło się w tej sprawie, jak wygląda monitorowanie sytuacji w domu i jakie siły będą oddelegowane do tej sprawy. Zapytamy również, czy OPS planuje podjąć kroki w celu ustanowienia kuratora dla pani Mirelli. To byłoby kluczowe – wskazuje Konieczny.

– Skierujemy także pytania do policji, aby przedstawili nam pełne informacje dotyczące interwencji i wcześniejszych sygnałów, które docierały do organów ścigania. Chcemy zobaczyć, co w sprawie poszło nie tak – dodaje nasz rozmówca.


Reklama

Po publikacji artykułu w sprawę zaangażowała się także wiceprzewodnicząca klubu KO Monika Rosa, która skierowała interpelacje do trzech resortów: sprawiedliwości, spraw wewnętrznych i administracji oraz rodziny, pracy i polityki społecznej, jak również do rzecznika praw obywatelskich.

– Jak wynika z artykułu, w historii Pani Mirelli doszło do zaniedbań na wielu polach. Dlatego kieruję interwencje do właściwych ministrów oraz RPO. Kluczowe jest też sprawdzenie, czy była to kwestia niesprawnego zadziałania instytucji czy problem systemowy – wskazała Rosa.


Reklama

Źródło: Zero.pl
Marek Mikołajczyk
Marek MikołajczykDziennikarz
Jacek Prusinowski
Jacek PrusinowskiDziennikarz

Reklama