
Kiedy wyjeżdżaliśmy na Grenlandię, nie wiedzieliśmy dokładnie, co nas czeka. Dzisiaj wiemy, że przeżyliśmy coś wyjątkowego. A na koniec Grenlandia jeszcze raz próbowała nas zatrzymać – sztormem. Nawet podczas powrotu przypomniała nam, że tutaj człowiek nigdy nie ma ostatniego słowa.










