Reklama
Reklama
Reklama

Apple AirTag 2 pomógł mi z nieuczciwym sprzedawcą auta. Jak działają lokalizatory?

Coraz więcej firm ma swojej ofercie miniaturowe lokalizatory. Znajdziemy je u Motoroli, Samsunga i Xiaomi, choć najpopularniejszym i najbardziej znanym zdecydowanie jest Apple AirTag i AirTag 2. To potrafią być bardzo użyteczne urządzenia do pilnowania bagażu, dzieci czy... samochodu. Jak abstrakcyjnie to nie brzmi, Apple AirTag uchronił mnie przed nieuczciwym sprzedawcą auta.

apple-airtag-2-3
Apple AirTag 2 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
  • Małe lokalizatory Bluetooth są obecne na rynku od wielu lat, ale to premiera Apple AirTaga spowodowała, że dzisiaj są coraz popularniejsze.
  • Lokalizatory ustalają swoją pozycję przy pomocy Blueooth, którym łączą się z okolicznymi urządzeniami. Jednocześnie lokalizator nie jest narzędziem do szpiegowania innych osób.
  • W moim przypadku Apple AirTag 2 uchronił mnie przed nieuczciwym sprzedawcą auta. 

Miniaturowe lokalizatory nie zaczęły się wraz z AirTagiem, ale śmiało możemy powiedzieć, że jego premiera mocno je spopularyzowała. Najpopularniejszymi urządzeniami tego typu były przed laty Chipolo czy Tile, obecny na rynku od 2013 r. 

W styczniu 2021 r. zadebiutował Samsung SmartTag, ale nie zdobył on tak dużej popularności jak pokazany trzy miesiące później Apple AirTag, który doczekał się następcy w 2026 r. 

Samsung pokazał zegarki Galaxy Watch9 i Galaxy Watch Ultra2. Wyglądają znajomo, mają sporo nowych funkcji

Jak działa Apple AirTag i dlaczego jest skuteczniejszy od rozwiązań konkurencji?

Apple AirTag 2 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Miniaturowe lokalizatory do działania wykorzystują łączność Bluetooth o małym poborze energii, co przekłada się na bardzo długi czas pracy. AirTagi Apple'a działają ok. roku i po tym czasie wystarczy wymienić baterię. Urządzenia wykorzystują popularne baterie CR2032. 

Reklama
Reklama

AirTag sam w sobie nie zna swojej pozycji. Łączy się z okolicznymi urządzeniami Apple zaszyfrowanym połączeniem Bluetooth. Te wysyłają do iCloud informacje o swoim położeniu, a my widzimy przybliżoną lokalizację AirTaga w aplikacji Znajdź. To z tego powodu lokalizator Apple jest bardziej dokładny i popularny, bo sprzętów Apple jest zwyczajnie dużo. Szczególnie za granicą. 

Lokalizację AirTaga widzimy na bieżąco we wspomnianej aplikacji Znajdź. Jeśli przełączymy go w tryb Utracony, urządzenia w jego otoczeniu zostaną o tym poinformowane, a ich właściciele po znalezieniu Taga mogą wyświetlić informacje kontaktowe do nas i poinformować o odnalezieniu zguby. Co ważne w tym trybie dane z AirTaga, przez NFC, można też odczytać za pomocą smartfonu z Androidem. 

Apple AirTag 2 pomógł mi złapać na kłamstwie sprzedawcę samochodu

iPhone, aplikacja Znajdź (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Kilka miesięcy temu moja partnerka kupiła używany samochód. Przeboje z nim związane to temat na osobny materiał, ale sprzedawca zaoferował, że po zakupie wymieni w nim kilka części eksploatacyjnych. Jest pracownikiem autoryzowanego serwisu, więc wiedzieliśmy, gdzie auto zostanie odprowadzone. Przed tym zostawiliśmy w nim AirTaga 2. Druga generacja urządzenia oferuje przede wszystkim dokładniejsze śledzenie pozycji.

Reklama
Reklama

Samochód faktycznie trafił do serwisu z samego rana, ale spędził w nim mało czasu. Nie pamiętam już dokładnie, ile to trwało, ale zdecydowanie zbyt krótko, aby przeprowadzić obiecane prace. Po czym dostaliśmy informację, że „zabrakło czasu” i nie wszystko udało się zrobić. Odbiliśmy to mówiąc, że trudno się dziwić, skoro auto spędziło w serwisie tak mało czasu, co widzieliśmy dokładnie na ekranie smartfonu.

Informacja wystarczyła, aby auto ponownie trafiło do serwisu, gdzie za drugim podejściem udało się wykonać wszystkie obiecane prace. Jak widać, lokalizatory sprawdzają się nie tylko do lokalizowania bagażu, a ich wykorzystanie zależy w zasadzie tylko od naszej wyobraźni. 

AirTag nie jest narzędziem do szpiegowania

iPhone, aplikacja Znajdź (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Choć powyższa historia może wskazywać co innego, AirTag nie jest urządzeniem, które można użyć od szpiegowania. Jeśli ktoś podrzuci nam go do plecaka, nasz smartfon wykryje, że takie urządzenie porusza się stale z nami i jest z dala od właściciela. Zarówno iPhone, jak i smartfon z Androidem, w takiej sytuacji wyświetli nam komunikat, że razem z nami porusza się urządzenie lokalizujące. AirTag może też z czasem sam zacząć emitować dźwięki ostrzegawcze.

Apple AirTag 2 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Co zrobić, jeśli spotka nas taka sytuacja? Rozwiązanie jest proste, wystarczy wyjąć baterię z lokalizatora i przestanie działać. 

Sieć Apple Find My działa trochę jak wbudowany AirTag

iPhone, aplikacja Znajdź (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Urządzenia Apple, jak i sprzęty firm trzecich, działają na nieco podobnej zasadzie. Sprzęty takie jak iPhone'y, MacBooki czy słuchawki też są lokalizowane w aplikacji Znajdź, ale na nieco innej zasadzie niż AirTagi. Kiedy są aktywne, ich lokalizacja jest wysyłana do iCloud (w przypadku smartfonów jest wykorzystywany własny GPS), a kiedy są offline, wykorzystają do lokalizowania sprzęty Apple ze swojego otoczenia. 

Apple AirTag 2 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Są też sprzęty firm trzecich, które są kompatybilne z siecią Find My. Przykładowo mam elektryczną hulajnogę, którą mogę lokalizować w taki sam sposób i też widzę ją w aplikacji Znajdź. Z przymrużeniem oka możemy powiedzieć, że to urządzenia z wbudowanym AirTagiem, ale to zdanie nieco na wyrost. Są one kompatybilne z siecią Apple, ale nie mają tak dobrej integracji. 

Lokalizatory to nie tylko Apple AirTag

Apple AirTag 2 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Apple AirTag pierwszej i drugiej generacji można obsłużyć tylko z poziomu urządzeń Apple. Nie sparujemy go ze smartfonem z Androidem. Podobnie wygląda to w przypadku Samsunga, który jest kompatybilny tylko ze smartfonami Samsunga, a do lokalizacji wykorzystuje własną sieć SmartThings.

Samsung Galasxy SmartTag2 (fot. Samsung)

Motorola Tag z kolei odwrotnie, działa tylko ze smartfonami z Androidem, bez względu na producenta. Ale nie jest kompatybilny z siecią Apple Find My. Z kolei Xiaomi Tag jest obecnie najbardziej uniwersalny, spośród urządzeń dużych producentów, bo może działać z siecią lokalizacji Apple, jak i Google, ale tylko jedną na raz. Podczas konfiguracji wybieramy, z której chcemy korzystać.

Motorola Tag (fot. Motorola)

Lokalizatory to naprawdę dobra rzecz. Możemy je wrzucić do terbki, przypiąć do kluczy, wrzucić do bagażu, samochodu, albo dziecku do plecaka. Nie wspominając już o rowereach czy hulajnogach, a niektóre mają nawet dedykowane miejsca do ich umieszczenia. To małe, odporne urządzenia, do których mamy na rynku ogrom akcesoriów i pokrowców. 

Xiaomi Tag (fot. Xiaomi)

Co najważniejsze, to nie są drogie urządzenia, bo Apple AirTag 2 to wydatek 129 zł, Motorola Tag 159 zł, a Xiaomi Tag jest sprzedawany w paczkach po cztery sztuki za 149 zł, a pojedynczo za niecałe 50 zł. Jeśli spokój o bezpieczeństwo naszych rzeczy można wycenić, to w tym przypadku można powiedzieć, że kosztuje on właśnie tyle, co mały lokalizator. 

Źródło: Zero.pl
Arkadiusz Dziermański
Arkadiusz DziermańskiDziennikarz
Reklama
Reklama