Reklama
Reklama

Reklama

Były szef NATO chce nowej koalicji. Ukraina ma odegrać ważną rolę

Reklama

Były sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen alarmuje, że Sojusz Północnoatlantycki znajduje się w fazie rozpadu. Jako rozwiązanie proponuje powołanie nowej europejskiej struktury militarnej, w której kluczową rolę miałaby odgrywać Ukraina.

The,National,Flags,Of,Countries,Member,Of,The,Nato,Fly
Flaga NATO (fot. Shutterstock)
  • Anders Fogh Rasmussen ostrzega przed rozpadem NATO z powodu słabnącej roli USA. Europa musi wypracować zdolność do samodzielnej obrony konwencjonalnej. Proponuje stworzenie nowego sojuszu.
  • Nowa „koalicja chętnych” miałaby wymagać wydatków na zbrojenia na poziomie 5 proc. PKB. Przewidziany zostałby rygorystyczny mechanizm wykluczania państw niespełniających norm.
  • Jego zdaniem Ukraina powinna zostać pełnoprawnym członkiem sojuszu jako bastion przeciwko Rosji. Rasmussen podkreśla szybkie tempo rozwoju ukraińskiej produkcji broni.

Reklama

W wywiadzie dla dziennika „Die Welt” były szef NATO i były premier Danii przedstawił pesymistyczną diagnozę obecnej sytuacji geopolitycznej. Jego zdaniem osłabienie pozycji Stanów Zjednoczonych jako lidera paktu zmusza Europę do radykalnych kroków. – Jesteśmy teraz świadkami rozpadu NATO, a to jest niebezpieczne – ocenił Rasmussen.

Polityk wskazał bezpośrednio na postawę prezydenta Donalda Trumpa jako główne źródło niepewności. Według Duńczyka wątpliwości dotyczące przestrzegania Artykułu 5 o wzajemnej obronie sprawiają, że Europejczycy muszą „stanąć na własnych nogach”. Celem jest uzyskanie pełnej zdolności do samodzielnej obrony kontynentu przed zagrożeniami konwencjonalnymi.

Nowe zasady: 5 proc. PKB na wojsko

Koncepcja Rasmussena zakłada budowę „koalicji chętnych”, składającej się z państw gotowych na ogromne wydatki zbrojeniowe. Członkostwo w nowym formacie byłoby obwarowane surowymi kryteriami, w tym wymogiem przeznaczania 5 proc. PKB na obronność. – Potrzebny jest również mechanizm wykluczania członków, którzy nie spełniają tych warunków – zaznaczył były szef NATO.


Reklama


Reklama

Projekt nie oznacza całkowitego zerwania z dotychczasowymi strukturami, ale ich głęboką reformę. Rasmussen uważa, że amerykański parasol nuklearny pozostanie ostatecznym gwarantem bezpieczeństwa, jednak w obszarze działań konwencjonalnych Europa musi być samowystarczalna. Obecnie, jego zdaniem, ani Unia Europejska, ani NATO nie są przygotowane do wzmocnienia europejskiego filaru obronnego.

Ukraina jako fundament bezpieczeństwa

Istotnym elementem planu jest włączenie Ukrainy do sojuszu jako pełnoprawnego członka. Rasmussen podkreślił tempo, w jakim Kijów rozwija produkcję własnej broni i amunicji. – Potrzebujemy jej jako bastionu przeciwko Rosji – argumentował.

Liderami nowej inicjatywy mieliby zostać przywódcy Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii oraz Włoch. Rasmussen zaapelował do Friedricha Merza, Emmanuela Macrona, Keira Starmera i Giorgii Meloni o zmianę myślenia strategicznego. Zdaniem polityka dotychczasowy model rozwoju Europy, oparty na tanich surowcach z Rosji, towarach z Chin i ochronie ze strony USA, ostatecznie się wyczerpał. – Ten model już nie działa – skwitował Duńczyk.


Reklama