Ceny smartfonów powoli zaczynają rosnąć i jest to efekt niekończącego się wzrostu cen modułów pamięci. Zaraz dołączy do nich kolejny element, bo podwyżki cen procesorów zapowiedział Qualcomm. Pytanie nie brzmi więc, czy będzie drogo, a kiedy i co konkretnie będzie droższe?

- Producenci sprzętu dostali informację od Qualcommu o planowanych podwyżkach cen procesorów.
- Nowe ceny mają obowiązywać od 1 września 2026 r., czyli będą dotyczyć dopiero przyszłych dostaw.
- Scenariusze możliwych podwyżek trudno przewidzieć, bo producenci mają do wyboru różne opcje. Najlepiej w obecnej sytuacji wygląda Apple, który jest już niemal całkowicie niezależny od Qualcommu.
Procesor to jeden z najdroższych komponentów smartfonów. W urządzeniach flagowych stanowi on ok. 22 proc. ceny produkcji. Rozstrzał cenowy potrafi być duży, bo układy z niższej półki potrafią być nawet kilkadziesiąt razy droższe, niż modele flagowe.
Qualcomm zapowiada dwucyfrowy wzrost ceny procesorów. O jakich wartościach mówimy?
Jak informuje Bloomberg, Qualcomm wysłał list do swoich klientów. Wynika z niego, że firma nie chce dłużej brać na siebie rosnących kosztów dostaw procesorów i szuka alternatywnych dostawców. Ma się to przełożyć na dwucyfrowy wzrost procentowy cen procesorów.
Nowe ceny mają dotyczyć układów dostarczanych po 1 września 2026 r.
Procesory i tak są coraz droższe z generacji na generację. Szacunkowe koszty flagowych układów Qualcommu wzrosły z ok 120-130 dol. za Snapdragona 8 Gen 1 w 2021 r. do ok. 240-280 dol. za Snapdragona 8 Elite Gen 5 w 2025 r. Nadchodzący Snapdragon 8 Elite Gen 6 ma kosztować już ponad 300 dol.
Nie ma publicznie dostępnych danych na temat cen procesorów ze średniej półki, ale przeskok cenowy potrafi być ogromny, bo tańsze układy z serii Snapdragon 400 potrafią kosztować zaledwie 10-15 dolarów.
Producenci smartfonów mają różne opcje wprowadzenia podwyżek
Producenci smartfonów mogą na wiele sposobów podejść do zapowiedzi podwyżki cen procesorów. Przede wszystkim zmiany mają obowiązywać od 1 września, czyli dotyczy to przyszłych dostaw. Więc podwyżki cen smartfonów będzie można znacznie odłożyć w czasie, nawet do końcówki roku, jeśli nie dłużej.
Z drugiej strony producenci mogą chcieć od raz zrekompensować nadchodzące podwyżki i podnieść ceny już teraz. To wizerunkowo nie będzie dobrą decyzją, ale ma uzasadnienie ekonomiczne.
Inną kwestią jest pytanie o to, co konkretnie podrożeje? W końcu nie wszystkie smartfony mają procesory Qualcomma. Układy MediaTeka są coraz lepsze, dorównują wydajności Snapdragonom, nie ustępują możliwościom układu przetwarzania obrazu, a są 15-30 proc. tańsze.
Tu pojawia się pytanie: czy ewentualne podwyżki obejmą tylko smartfony z procesorami Qualcommu, czy zostaną rozłożone po równo na wszystkie modele? A może producenci częściej zaczną patrzeć w kierunku MediaTeka?
W tym momencie na lepszej pozycji są Apple i Samsung. Obie firmy dysponują własnymi procesorami, choć Samsung korzysta z nich dosyć oszczędnie i nadal ma w ofercie sporo modeli z procesorami Qualcommu. Szczególnie w najdroższych modelach. Apple, spośród największych producentów smartfonów, jest najbardziej uprzywilejowany. Ma nie tylko własne procesory, ale i własne modemy. Qualcomm szacuje, że tylko 20 proc. iPhone'ów w 2026 r. korzysta z ich modemów.

