Był wymieniany wśród następców Franciszka. Mógł zostać pierwszym papieżem z Afryki. Kardynał Robert Sarah jest żywym przykładem siły ewangelizacyjnej kościoła katolickiego. Wychowywał się w Gwinei, w biedzie i zapomnieniu. Na jego drodze pojawił się Chrystus. Kardynał pochodzący z „czarnego kontynentu” przypomina nam o korzeniach cywilizacji Zachodu.

- Kardynał Robert Sarah kreśli niepokojący obraz duchowej kondycji Zachodu.
- Czy Kościół stanie się reliktem, czy pozostanie światłem w chaosie?
- Mocne słowa o rodzinie, liturgii i przyszłości chrześcijaństwa.
Kardynał Robert Sarah z jednej strony dzieli się osobistym świadectwem wiary, z drugiej kreśli przenikliwą diagnozę kondycji współczesnego Kościoła. Punktem wyjścia dla jego refleksji jest wydana ostatnio książka „2050”, którą hierarcha określa jako akt wdzięczności wobec Boga i „świadectwo wiary”.
Tytułowa data nie jest prognozą w sensie futurologicznym, lecz symbolicznym horyzontem, pozwalającym spojrzeć na przyszłość Kościoła: czy pozostanie on światłem w chaosie świata, czy też stanie się reliktem minionej epoki?
Czy Leon XIV jest dobrym papieżem? Polacy ocenili głowę Kościoła
Kryzys Zachodu: utrata wiary i duchowych korzeni
Na łamach Le Figaro Sarah wyraża przekonanie, że mimo kryzysów Kościół nie utraci swojej istoty, o ile pozostanie wierny Ewangelii. Podkreśla, że jego trwałość nie wynika z ludzkich zdolności organizacyjnych, lecz z boskiego ustanowienia. Jednocześnie jednak nie ukrywa niepokoju wobec sytuacji Zachodu, który, jak zauważa, zdaje się tracić zainteresowanie Chrystusem, mimo że to właśnie tam ukształtowało się bogactwo tradycji teologicznej, liturgicznej i monastycznej. Ten paradoks – duchowe zubożenie przy jednoczesnym dziedzictwie ogromnej głębi – stanowi jeden z głównych wątków rozmowy.
Kardynał Sarah krytycznie odnosi się do tendencji redukowania misji Kościoła do działalności społecznej czy humanitarnej. Jego zdaniem przesunięcie akcentu na kwestie takie jak ekologia, migracje czy pokój, choć ważne, nie może przesłonić fundamentalnego celu: prowadzenia człowieka w stronę Boga.
W tym kontekście szczególną wagę przypisuje liturgii, którą postrzega jako przestrzeń spotkania z sacrum. Zwraca uwagę na potrzebę jej większej powagi, ciszy i skupienia, przeciwstawiając się jej banalizacji i nadmiernej „towarzyskości”.
„Dziś kładzie się nacisk na ekologię, migrantów czy pokój, który pozostaje darem Boga (...) Kościół nie jest organizacją pozarządową, lecz tajemnicą, Ciałem Chrystusa powołanym do oświecania świata, lumen gentium. Jego misją jest prowadzić człowieka z powrotem do Boga” – kardynał Robert Sarah.
Kryzys powołań kapłańskich i rola rodziny
Istotnym elementem diagnozy jest także kryzys powołań kapłańskich. Sarah nie widzi jego rozwiązania w zniesieniu celibatu, lecz w odbudowie życia rodzinnego i duchowego. To właśnie rodzina, według kardynała, stanowi naturalne środowisko rodzenia się powołań. Kapłan natomiast powinien być przede wszystkim człowiekiem modlitwy, zakorzenionym w relacji z Bogiem, a nie jedynie działaczem społecznym.
„Powołania rodzą się przede wszystkim w rodzinach, tymczasem Zachód często niszczy rodzinę, która jest miejscem życia i wychowania dzieci oraz źródłem powołań kapłańskich” – kardynał Robert Sarah.
Najbardziej wyrazista część dialogu z hierarchą dotyczy kondycji Zachodu jako cywilizacji. Kardynał posługuje się sugestywnymi metaforami: społeczeństwo bez Boga jest jak drzewo bez korzeni czy rzeka bez źródła.
Jego zdaniem sekularyzacja nie oznacza definitywnego odrzucenia Boga, lecz raczej próbę zapomnienia o Nim, próbę skazaną na niepowodzenie. Stąd tytułowa teza: „człowiek Zachodu tęskni za Bogiem i próbuje Go odnaleźć”. Wzrost liczby chrztów, między innymi we Francji, interpretuje jako znak tej ukrytej tęsknoty, choć zaznacza, że sama inicjacja nie wystarczy bez pogłębionej formacji.
W szerszym planie Sarah porusza także kwestie polityczne i kulturowe, krytykując uniwersalistyczne ambicje demokracji liberalnej oraz ostrzegając przed utratą antropologicznych fundamentów w prawodawstwie dotyczącym życia i śmierci. Jego stanowisko jest jednoznacznie zakorzenione w teologii: życie należy do Boga, a człowiek nie ma prawa nim dowolnie dysponować.
Islam w Europie – zagrożenie czy impuls do odnowy
Dialog z kardynałem Sarah kończy się refleksją nad relacją z innymi religiami, zwłaszcza islamem. Kardynał opowiada się za dialogiem, ale jednocześnie podkreśla wyjątkowość chrześcijaństwa jako religii wcielenia. Obecność islamu w Europie interpretuje nie jako zagrożenie, lecz jako wyzwanie i impuls do odnowy własnej wiary.
Kościół stoi dziś wobec napięcia między dostosowaniem się do świata a wiernością swojej pierwotnej tożsamości. Dla kardynała Saraha odpowiedź jest jasna: przyszłość należy do tych, którzy nie zrezygnują z transcendencji i nie zapomną o duchowych korzeniach człowieka.