Reklama
Reklama

Reklama

Izrael przyspiesza produkcję systemu Arrow. Reakcja na rosnące zagrożenie ze strony Iranu

Reklama

Ministerstwo Obrony Izraela ogłosiło znaczące przyspieszenie produkcji pocisków przechwytujących dalekiego zasięgu systemu Arrow. Decyzja ma związek z eskalacją konfliktu w regionie oraz rosnącym zagrożeniem ze strony Iranu.

projekt-bez-nazwy-22
Izrael przyspiesza produkcję systemu Arrow. (fot. Shutterstock)
  • Izrael znacząco zwiększa produkcję kluczowych pocisków przechwytujących.
  • Konflikt z Iranem wchodzi w nową, bardziej intensywną fazę.
  • Eksperci ostrzegają: zapasy obrony mogą być ograniczone.

Reklama

Zgodnie z oficjalnym komunikatem, nowe porozumienie z izraelskim przemysłem lotniczym ma zostać wkrótce podpisane. Umożliwi ono znaczące zwiększenie tempa produkcji oraz liczby dostępnych interceptorów systemu Arrow, co ma wzmocnić przygotowania państwa na dalszy rozwój działań wojennych.

Minister obrony Israel Katz podkreślił, że kraj pozostaje w pełnej gotowości do kontynuowania operacji militarnych.

– Państwo Izrael jest silne i gotowe prowadzić działania tak długo, jak będzie to konieczne, jednocześnie wzmacniając zdolności obronne i ofensywne – zaznaczył.


Reklama

System Arrow stanowi najwyższy poziom izraelskiej wielowarstwowej obrony przeciwrakietowej. Współpracuje z innymi rozwiązaniami, takimi jak „Proca Dawida” oraz amerykańskie systemy THAAD i Patriot, tworząc rozbudowaną tarczę ochronną przeciwko zagrożeniom rakietowym.


Reklama

Trwający konflikt, zapoczątkowany 28 lutego wspólnym atakiem Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran, zaostrza się. Irańskie uderzenia rakietowe na terytorium Izraela mają miejsce niemal codziennie. W pierwszej dobie walk izraelskie lotnictwo przeprowadziło intensywne bombardowania, wykorzystując ponad 1200 bomb i pocisków.

Izrael korzysta m.in. z pocisków balistycznych średniego i dalekiego zasięgu, takich jak Jericho-II i Jericho-III, a także z taktycznych systemów precyzyjnych LORA i Predator Hawk. Skala dostępnych zapasów pozostaje jednak niejawna.

Wsparcie USA i zależność od dostaw uzbrojenia

Choć Izrael rozwija własne technologie obronne, część jego wyposażenia pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, co oznacza częściową zależność od wsparcia logistycznego z Waszyngtonu. Eksperci podkreślają, że zapasy interceptorów mogą wystarczyć jedynie na kilkanaście dni intensywnych działań, po czym konieczne byłoby ich racjonowanie.


Reklama

Według danych izraelskiej armii, Iran dysponował na początku marca bieżącego roku około 2500 pociskami balistycznymi. Choć arsenał ten został uszczuplony podczas wcześniejszego konfliktu w 2025 r., Teheran nadal posiada znaczące zdolności ofensywne.


Reklama

Pięć rzeczy, których wojsko może się nauczyć od cyberwojska

Czy Izraelowi grozi wyczerpanie zapasów interceptorów?

Szacuje się, że kraj ten ma około 2000 pocisków średniego zasięgu, takich jak Fattah-1 czy Shahab-3, zdolnych razić cele oddalone nawet o 3000 kilometrów. Dodatkowo Iran dysponuje tysiącami rakiet krótkiego zasięgu, m.in. Fateh-110 czy Shahab-1. Brakuje natomiast wiarygodnych danych dotyczących liczby pocisków manewrujących.

Eksperci zwracają uwagę, że przedłużający się konflikt zwiększa presję na systemy obrony powietrznej Izraela. W tym kontekście decyzja o przyspieszeniu produkcji interceptorów systemu Arrow ma kluczowe znaczenie dla utrzymania zdolności obronnych kraju w obliczu intensywnych ataków.


Reklama