– Pamięć o ofiarach zbrodni wołyńskiej jest konieczna nie tylko ze względu na historię, ale również dla przyszłości Polski – podkreślił prezydent Karol Nawrocki podczas obchodów Narodowego Dnia Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA. Głowa państwa w sobotę odwiedza Radruż na Podkarpaciu.

- Prezydent Karol Nawrocki uczestniczył w obchodach Narodowego Dnia Pamięci w Radrużu na Podkarpaciu.
- Podkreślił, że wiedza, prawda i pamięć o ofiarach zbrodni wołyńskiej są niezbędne także z myślą o przyszłości.
- 11 lipca przypada rocznica tzw. krwawej niedzieli, uznawanej za kulminację rzezi wołyńskiej.
W sobotę, podczas obchodów Narodowego Dnia Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej, prezydent Karol Nawrocki podkreślił znaczenie pamięci historycznej o ofiarach zbrodni wołyńskiej.
Podczas uroczystości w Radrużu na Podkarpaciu prezydent przywołał słowa poety Zbigniewa Herberta, że „niewiedza o zaginionych podważa realność świata”.
– Jesteśmy właśnie tutaj po to, aby realność i rzeczywistość współczesnego i przyszłego świata wybrzmiała. Bo nie zgadzamy się na to, aby zapomnieć o 120 tysiącach Polaków, cywilów, kobiet i dzieci, pomordowanych w brutalny sposób przez ukraińskich nacjonalistów – powiedział Karol Nawrocki.
Prezydent podkreślił, że wie i rozumie doskonale, jaką traumę niosą rodziny polskie w XXI wieku w związku ze zbrodniami dokonanymi przez OUN i UPA.
– Bo tym, którzy mówią o dzisiejszej geopolityce, o świecie wojny, którzy mówią o racji stanu, chcę przypomnieć, że śmierć 14-letniej Jadwigi Romanik - w zakresie jej progu bólu, tego, co przeżywali jej rodzice, w zakresie tego, co czuła w swoim sercu, gdy mordowali ją ukraińscy nacjonaliści - jest tą samą śmiercią, której dziś doświadczają 14-letni Ukraińcy z rąk bandytów Federacji Rosyjskiej – powiedział.
Pytał, czym te śmierci się różnią.
– Śmierć z wczoraj jest czymś łagodniejszym niż śmierć z jutra? Płacz i cierpienie rodzin, ból, upodlenie? Dlatego musimy mówić jasno: tak, pamięć, historia i prawda o ludobójstwie wołyńskim kształtuje przyszłość. Jesteśmy tu dla przeszłości, ale też dla przyszłości, która jest tu z nami, dla naszych dzieci – oświadczył Nawrocki.
Nawrocki na rocznicy rzezi wołyńskiej: Prawda i pamięć są potrzebne
Prezydent zaznaczył, że wiedza o zbrodni wołyńskiej ma znaczenie nie tylko dla zachowania pamięci historycznej, ale również dla budowania przyszłości.
– Ta wiedza, ta prawda i ta pamięć jest po to, abyśmy mogli myśleć także o naszej przyszłości – podkreślił.
Dodał, że 11 lipca jest dniem wspomnienia wszystkich ofiar ukraińskich nacjonalistów, które zginęły na Wołyniu, Polesiu, w Małopolsce Wschodniej oraz na terenach dzisiejszego województwa podkarpackiego.
Podczas swojego wystąpienia nawiązał także do swojej inicjatywy ustawodawczej.
– Czerwono-czarna flaga, która także nawiązywała swoją symboliką i estetyką do tego, co Niemcy nazywali ziemia i krew... Pod tą czerwono-czarną flagą, której nie chcemy widzieć w Polsce i zrobię wszystko, żeby nie było jej w Polsce. Wierzę, że polski parlament przyjmie ustawę – dodał prezydent.
Prezydent przypomniał, że wśród ofiar ukraińskich nacjonalistów byli również sprawiedliwi Ukraińcy. Podkreślił też, że Polacy nie oskarżają „całego narodu ukraińskiego, lecz banderowską ideologię, tych którzy mordowali i przywołują czerwono-czarne barwy w XXI wieku”.
– Na to po prostu nie można się zgodzić, bo pochwała ludobójstwa albo odwracanie głowy jest zachętą do kolejnego ludobójstwa – podsumował Karol Nawrocki.
Rocznica „krwawej niedzieli”
11 lipca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej.
Data upamiętnia rocznicę tzw. krwawej niedzieli z 11 lipca 1943 r., uznawanej za punkt kulminacyjny rzezi wołyńskiej, kiedy doszło do skoordynowanych ataków na polską ludność cywilną.
Łącznie od lutego 1943 r. do wiosny 1945 roku na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło, według badaczy, ponad 100 tysięcy Polaków. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.