Reklama
Reklama
Reklama

„Premier grozi wojną z Rosją, a oddaje Patrioty”. Spór o przekazanie pocisków Ukrainie

Decyzja o przekazywaniu Ukrainie rakiet do systemów Patriot, o której dowiedzieliśmy się dzięki odtajnionym dokumentów MON, zdominowała rozmowę gości „Tygodnika Politycznego” na Kanale Zero. – Mówimy o przekazywaniu sprzętu, na który czekamy długo i który jest bardzo drogi – mówił europoseł Waldemar Buda. Decyzji MON-u bronili posłowie KO i PSL-u.

prusinowski
(fot. Kanał Zero / Kanał Zero)
  • – Rakiety Patriot to sprzęt w obecnym polu walki bardzo istotne. Takie decyzje są newralgiczne. Nie dostaliśmy dużej partii pocisków Patriotów, a już je oddajemy – stwierdził w „Tygodniku Politycznym” na kanale Zero europoseł PiS Waldemar Buda.
  • – To, co my, rząd Donalda Tuska, przekazujemy Ukrainie to ułamek tego, co dawała Zjednoczona Prawica – argumentował Konrad Wojnarowski z PSL.

Czy dobrze, że przekazaliśmy Ukrainie rakiety do Patriotów, czy to był błąd? – pytał w „Tygodniku Politycznym” prowadzący program Jacek Prusinowski. 

Ministerstwo Obrony Narodowej odtajniło informacje na temat pomocy przekazanej do Kijowa. Jak wynika z dokumentów resortu, wiosną 2026 roku w ramach międzynarodowej donacji koordynowanej przez sześć państw NATO, na wyraźną prośbę strony amerykańskiej i w porozumieniu z Sekretarzem Generalnym Sojuszu, Polska przekazała Ukrainie pociski do systemów Patriot. 

Mowa o nowoczesnych, zaawansowanych pociskach przechwytujących w wersji PAC-3 MSE. Są one przeznaczone m.in. do zwalczania rakiet balistycznych, takich jak rosyjskie Iskandery. Polscy urzędnicy z MON poinformowali, że przekazano „dosłownie kilka rakiet”.

Reklama
Reklama

Europoseł PiS Waldemar Buda zapewniał, że przekazywanie rakiet Patriot jest czym innym, niż wspieranie wojsk ukraińskich tuż po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę. – Trzeba rozróżnić dwie sytuacje. Po 9 dniach wojny na Ukrainie pod Kijowem były wojska rosyjskie i trzeba było wspierać Ukrainę, by front nie przeniósł się na naszą granicę. Drugą kwestią jest sytuacja z dzisiaj. Wtedy (w 2022 r.) wyzbywaliśmy się polsko-radzieckiego sprzętu, który był mało użyteczny. Teraz mówimy o przekazywaniu sprzętu, na który czekamy długo i który jest bardzo drogi, czyli rakietach do Patriotów – stwierdził w programie „Tygodnik Polityczny” europoseł Waldemar Buda.

„Nie dostaliśmy wielu Patriotów, a już je oddajemy”

 

Eurodeputowany PiS stwierdził, że przekazywanie rakiet do systemów Patriot to „dziwna sytuacja o tyle, że opinia publiczna o tym nie wiedziała”.

Reklama
Reklama

– Dopiero w mediach o tym poinformowano. Wicepremier Kosiniak-Kamysz kłamał na ten temat, podobnie jak inni politycy Koalicji Obywatelskiej. Ten sprzęt jest w obecnym polu walki bardzo istotny. Takie decyzje są newralgiczne. Nie dostaliśmy dużej partii pocisków Patriotów, a już je oddajemy – stwierdził Buda i dodał: minister Sikorski mówi, że „Rosja coś szykuje”, a jednocześnie oddajecie pociski.

Zapewnił też, że obecnie „rząd PiS nie oddałby tych pocisków”. – To zbyt ważna amunicja. Na pewno nie kłamiąc, nie bezwarunkowo, nie te pociski – gwarantował.

Marcin Możdżonek z Konfederacji stwierdził, że przekazywanie pocisków Patriot na Ukrainę to „skandaliczna decyzja”.

– Mamy ich mało. Wiceminister Cezary Tomczyk mówi, że dostaniemy ich dużo, ale to nie jest poparte żadnymi faktami. Wolałbym mieć jak najwięcej rakiet po swojej stronie. Premier Tusk straszy wojną z Rosją, a w tym samym czasie w tajemnicy oddaje rakiety. Premier Władysław Kosiniak-Kamysz kompromituje się, gdy po pytaniu o to, co dostaniemy za Patrioty, odpowiada: wdzięczność. Wdzięcznością za nic się nie płaci. Prowadzimy uległą politykę – uważa polityk Konfederacji.

Reklama
Reklama

– W Polskiej polityce nie ma większego cynika niż minister Błaszczak. To, co my przekazujemy Ukrainie to ułamek tego, co my dajemy – odpierał argumenty Konrad Wojnarowski z PSL.

Wiceminister energii stwierdził też, że dzięki przekazywaniu rakiet Patriot za granicę „możemy bronić polskiej granicy”.

– Kilka dni temu byłem w Kijowie, widziałem zniszczoną infrastrukturę, w tym elektrociepłownie. (Przekazywanie sprzętu) to element człowieczeństwa, ale też współpracy i dbania o własną granicę – zapewniał polityk PSL.

Reklama
Reklama

„Pomoc nieobciążająca polskiego bezpieczeństwa”

Maciej Tomczykiewicz z Koalicji Obywatelskiej dodał, że przekazywanie pocisków to część współpracy między państwami NATO.

– Im zależy na tym, by Ukraina zniszczyła sprzęt rosyjski, doszły na podstawie danych wywiadowczych, że trzeba wspomóc wysiłek ukraiński. Przekazano po kilka rakiet z każdego kraju, by była to odczuwalna pomoc dla Ukrainy i nieobciążająca dla polskiego bezpieczeństwa – gwarantował.

Reklama
Reklama