W środę odbędzie się drugie trójstronne spotkanie USA, Ukrainy i Rosji w Abu Zabi. Tymczasem na froncie wojennym dalej niespokojnie. Rosja przeprowadziła największy w tym roku atak na ukraińską infrastrukturę energetyczną, mimo wcześniejszych ustaleń o wstrzymaniu takich działań.

- Kolejna runda trójstronnych rozmów pokojowych odbędzie się w tym tygodniu w Abu Zabi.
- Rosja nasiliła ataki na Ukrainę. Szef NATO Mark Rutte skrytykował rosyjskie działania.
- Ukraina i Rosja nie spodziewają się szybkiego przełomu w negocjacjach.
Kolejna runda rozmów pokojowych między Ukrainą a Rosją odbędzie się w środę w Abu Zabi. Wezmą w niej udział wysocy rangą przedstawiciele obu państw oraz mediatorów ze Stanów Zjednoczonych. Dwudniowe negocjacje, organizowane przy wsparciu administracji Donalda Trumpa, mają przebiegać według podobnego schematu do rozmów prowadzonych w ubiegłym miesiącu z delegacjami z Waszyngtonu, Kijowa i Moskwy przy jednym stole. O styczniowym spotkaniu w Abu Zabi pisaliśmy wcześniej.
Prezydent USA w ostatnich tygodniach prezentował optymistyczne stanowisko, twierdząc, że zakończenie trwającej czwarty rok wojny w Ukrainie jest „w zasięgu ręki”. Kraje będące stronami konfliktu studzą jednak oczekiwania Amerykanów, podkreślając, że szanse na szybki przełom pozostają niewielkie.
Wojna w Ukrainie. Rosja nasila ataki
Rosja przeprowadziła najpotężniejszy w tym roku atak na ukraińską infrastrukturę energetyczną – poinformowały we wtorek władze w Kijowie. Według strony ukraińskiej użyto 71 rakiet oraz 450 dronów bojowych. W Kijowie rannych zostało sześć osób, natomiast w Zaporożu atak dronem zabił dwóch nastolatków i ranił co najmniej dziewięć kolejnych osób. Rosyjskie ministerstwo obrony potwierdziło przeprowadzenie „masowego uderzenia” wymierzonego w zakłady ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego oraz obiekty energetyczne.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ocenił, że ataki te naruszyły uzgodnienia z Donaldem Trumpem, zgodnie z którymi Rosja miała powstrzymać się od uderzeń na system energetyczny Ukrainy w środku zimy. Według Zełenskiego zawieszenie broni miało obowiązywać do piątku. Po najnowszych rosyjskich nalotach Prezydent Trump wezwał Władimira Putina do „zakończenia wojny”, jednocześnie twierdząc, że obecne uderzenia nie stanowią formalnego złamania zobowiązania.
Ukraińscy politycy nie ukrywają frustracji spowodowanej działaniami Moskwy na kilka dni przed kolejną rundą negocjacji pokojowych. – Putin musi być pozbawiony iluzji, że może cokolwiek osiągnąć przez swoje bombardowania – powiedział minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. – Ani zaplanowane na ten tydzień dyplomatyczne w Abu Zabi, ani obietnice Putina składane USA nie powstrzymują go przed kontynuowaniem terroru wobec zwykłych ludzi podczas niezwykle surowej zimy – dodał.
Sytuację pogarszają ekstremalne mrozy: temperatura w Kijowie spadła do –19 st. C, a w Charkowie do –23 st. C. Według ministra ds. odbudowy Ołeksija Kułeby ponad 1 100 budynków mieszkalnych w stolicy pozostawało bez ogrzewania jeszcze we wtorek wieczorem. –Wykorzystywanie najzimniejszych dni zimy do terroryzowania ludzi jest dla Rosji ważniejsze niż dyplomacja – stwierdził prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Szef NATO Mark Rutte o najnowszych atakach Rosji. „Bardzo zły sygnał”
Podczas wspólnej konferencji prasowej z Zełenskim sekretarz generalny NATO Mark Rutte powiedział, że nocne ataki Rosji nie świadczą o poważnym podejściu do pokoju. W trakcie jego wizyty w Kijowie ogłoszono alarm lotniczy. Rutte zaznaczył, że Ukraina jest gotowa do rozmów i kompromisu, pod warunkiem, że będą one akceptowalne dla Kijowa.
Obecne działania Rosji określił jako „bardzo zły sygnał” przed kolejnymi rozmowami pokojowymi. Przemawiając w ukraińskim parlamencie, podkreślił, że każde porozumienie będzie wymagało „trudnych decyzji”. Szef NATO powiedział także, że Ukraina potrzebuje wiążących zobowiązań. Zgodnie z propozycją omawianą przez Ukrainę, państwa europejskie i USA, każde kolejne złamanie przyszłego zawieszenia broni przez Rosję miałoby skutkować skoordynowaną odpowiedzią militarną Zachodu.
Źródło: The Guardian, Politico
