Reklama
Kraj

Między Ewangelią a eksmisją. Historia, która stawia Kościół przed niewygodnymi pytaniami

Najpierw odebrano im dobre imię, potem dom. Oskarżenia okazały się fałszywe, ale spełniły swoje zadanie: miały sprawić, by nikt nie protestował, gdy w imię wielomilionowego interesu eksmitowano matkę i jej niepełnosprawnego syna. Trudno o bardziej bolesny obraz Kościoła, który bardziej troszczy się o wartość gruntu niż o wartość człowieka.

Piotr Ikonowicz
Opinia autorstwa: Piotr Ikonowicz
Dzisiaj 18:48
5 min
Osoby, które próbowały zablokować eksmisję matki z niepełnosprawnym synem, zostały usunięte i spisane – grożą im teraz grzywny. (fot. East News)
TYLKO NA

2 września w Poznaniu wyeksmitowano na bruk matkę z niepełnosprawnym synem. Żeby kogoś skrzywdzić, trzeba go najpierw oczernić. Pani Sandra, wychowująca 15-letniego niepełnosprawnego intelektualnie syna, została przez przedstawiciela Kościoła pomówiona o to, że się nad nim znęca. Poza tym rzecznik parafii głosił, że eksmisja nie dotyczy syna, bo ten jest u ojca. Jednak fakty temu przeczą.

Na wyroku eksmisji widnieje zarówno nazwisko matki, jak i syna. Żadnej niebieskiej karty nie ma. W rezultacie rzecznik parafii musiał za te kłamstwa przeprosić. Ale raz wypowiedziana potwarz żyje już własnym życiem. Pod informacją o tym, że ponad stu funkcjonariuszy siłą usunęło osoby blokujące eksmisję, pojawiły się setki wpisów powielających te kłamstwa. Chodzi o to, żeby nikt nie współczuł i nikt się nie oburzał.

Czytaj też: Kościół w żałobie. Nie żyje kapelan Solidarności ksiądz Stanisław Małkowski

Kolejne blokowisko

Kościół sprzedał grunty na Osiedlu Maltańskim deweloperowi za 421 mln zł. Do wysiedlenia pozostało jeszcze ponad 250 rodzin. Syn pani Sandry, osoba niepełnosprawna, powinien zgodnie z prawem lokatorskim dostać lokal socjalny. Tymczasem zaproponowano mu zaledwie wynajęcie pokoju w hotelu robotniczym na 12 miesięcy. Potem już nic, potem przytułek. Nic dziwnego, że matka odrzuciła tę propozycję.

Reklama
Reklama

Po to, żeby Kościół mógł ubić ten interes, Rada Miasta Poznania zmieniła plan zagospodarowania przestrzennego. Nowy plan umożliwia budowanie osiedla mieszkaniowego z domami i budynkami do pięciu pięter. To, co jest zielonymi płucami miasta, ma stać się kolejnym blokowiskiem. Poznań, bogata metropolia, nie zamierza też zaproponować eksmitowanym rodzinom mieszkań komunalnych.

Sprawdź również: Kościół sprzedał działkę z mieszkańcami. Dramatyczna eksmisja w Poznaniu

Wszyscy zadajemy sobie pytanie, co Kościół zamierza zrobić z tymi wszystkimi milionami i jak do wykwaterowania na bruk setek rodzin ma się społeczna nauka Kościoła. Osoby, które próbowały zapobiec temu barbarzyństwu i zagrodziły drogę policji i komornikowi, zostały nie tylko brutalnie usunięte, ale też spisane celem dalszego ukarania. Mają dostać grzywny, a jeśli nie będzie ich stać na ich zapłacenie, trafią do aresztu.

Blokada eksmisji pani Sandry dowodzi wielkiej ofiarności i solidarności osób, które w niej wzięły udział. Jeżeli za ten szlachetny i odważny czyn zostaną ukarane grzywnami, które w wypadku niewypłacalności mogą być zamienione na areszt, jedynym sposobem obronienia tych osób mogłyby być publiczne zbiórki kwot potrzebnych na zapłacenie grzywien. Niestety, w stanie wojennym władza zakazała płacenia grzywien za ukaranych. Wiązało się to z wielką ofiarnością społeczeństwa, które solidaryzowało się ze skazanymi. I ten zakaz do dziś utrzymano w mocy. Władze nie lubią solidarności społecznej. Artykuł 57 Kodeksu wykroczeń grozi karą grzywny lub więzienia za tę formę solidarności.

Prawa ludzkie i boskie

Duchownym, którzy z chęci zysku prowadzą do wysiedlenia na bruk 250 rodzin, nic nie grozi. Takie nieetyczne działanie paradoksalnie jest w pełni legalne, choć bezprawne, jak w wypadku eksmisji na bruk niepełnosprawnego dziecka.

Reklama
Reklama

Są dwa porządki. Porządek prawny, który chroni prawa człowieka, i my, społecznicy, podejmiemy odpowiednie kroki, aby kolejne rodziny nie wylądowały na ulicy. Ale jest też porządek moralny. I tym porządkiem powinien kierować się Kościół. Po to, by tak się stało, skierujemy apel do głowy Kościoła katolickiego, Ojca Świętego.

Każda osoba ma niezbywalną godność, ponieważ jest stworzona na obraz i podobieństwo Boże. Bezdomność to stan głębokiego naruszenia tej godności. Oblicze Chrystusa: w nauczaniu Kościoła ubogi i bezdomny uosabiają samego Jezusa Chrystusa („Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie uczyniliście”). Towarzyszenie bezdomnym to akt solidarności i wiary. Społeczeństwo ma obowiązek dbać o najsłabszych. Bezdomność jest wyzwaniem dla sprawiedliwości społecznej i struktur państwowych oraz samorządowych.

Tą nauką kierowali się twórcy Konstytucji, wpisując do niej art. 30 [Zasada przyrodzonej godności].

Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona są obowiązkiem władz publicznych.

Na jego podstawie Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności z Konstytucją prawa, które pozwalało eksmitować ludzi, w tym dzieci, kobiety ciężarne, osoby niepełnosprawne, bezrobotnych i ubogich emerytów, na bruk.

Reklama
Reklama

Sejm, chcąc się zastosować do tego orzeczenia, uchwalił jednak przepisy, które były jego obejściem. Zamiast zakazać eksmisji na bruk, wprowadzono pojęcie pomieszczenia tymczasowego, które przysługuje eksmitowanemu na okres od miesiąca do pół roku.

Polecamy także: Groźny pożar w sanockim skansenie. Spłonął cenny zabytkowy kościół

Jednak ustawa o ochronie praw lokatorów wprowadziła listę osób, które muszą otrzymać mieszkanie socjalne. Wśród nich są dzieci i osoby niepełnosprawne. I ten przepis złamał wyrok poznańskiego sądu.

Sąd, Rada Miasta Poznania i Kościół złamały w sprawie Osiedla Maltańskiego prawa ludzkie i boskie. I nie chodzi nam, społecznikom, żeby ich za to ukarać. Chodzi o to, by się cofnęli i przestali krzywdzić ludzi.

Źródło: Zero.pl
Piotr Ikonowicz
Piotr IkonowiczDziałacz społeczny, polityk, dziennikarz, poseł na Sejm II i III kadencji, przewodniczący Ruchu Sprawiedliwości Społecznej, socjalista - autor zewnętrzny