Reklama
Reklama
Reklama

Mejza przyniósł do Sejmu kwiaty. Musiała interweniować Straż Marszałkowska

white-58
Poseł Łukasz Mejza przyniósł kwiaty i zrzekł się immunitetu (fot. PAP/Paweł Supernak / x.com)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Bukiet kwiatów, przerwane obrady Sejmu i interwencja Straży Marszałkowskiej – w takich okolicznościach poseł Łukasz Mejza przekazał wicemarszałkini Dorocie Niedzieli oświadczenie o zrzeczeniu się immunitetu. Sejmowa komisja regulaminowa stwierdziła później poprawność dokumentu. Sprawa dotyczy nieprawidłowości związanych z realizacją szkoleń e-learningowych.

  • Prokuratura Regionalna w Poznaniu bada nieprawidłowości z lat 2019–2022.
  • Na sejmowej mównicy Łukasz Mejza wywołał niemałe zamieszanie – przyniósł bukiet kwiatów przeznaczony dla prokuratora i przekazał oświadczenie o zrzeczeniu się immunitetu.
  • Sejmowa komisja regulaminowa potwierdziła formalną poprawność dokumentu, co otwiera drogę do pociągnięcia parlamentarzysty do odpowiedzialności.

Wielka armia bez etatów. Kulisy budowy wojska w czasach populizmu

Prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Poznaniu śledztwo dotyczy podejrzeń popełnienia przestępstw przy organizacji e-learningu dla mikro-, małych i średnich firm w latach 2019–2022. Choć sejmowa komisja regulaminowa, spraw poselskich i immunitetowych już we wrześniu pozytywnie zaopiniowała wniosek śledczych o pozbawienie posła immunitetu, sam zainteresowany postanowił uprzedzić oficjalne głosowanie.

Kwiaty w ramach „podziękowania”

W środę podczas sprawozdania komisji na sali plenarnej Mejza wyszedł na mównicę i – pokazując kartkę – mówił o zrzeczeniu się przez siebie w tej sprawie ochrony prawnej. Przyniósł ze sobą także bukiet kwiatów. Jak wyjaśnił, są one symbolicznym podziękowaniem dla prokuratora, który wystąpił o uchylenie mu immunitetu.

Reklama
Reklama

Gibała drugim Wokulskim? „Kraków dla mieszkańców to moja obsesja”

Mejza przekazał kwiaty prowadzącej obrady wicemarszałkini Sejmu Dorocie Niedzieli. – Ubolewam, że nie ma pana z nami, więc przekażę na ręce pani marszałek te kwiaty, pani marszałek jest z Platformy, pan prokurator realizuje zlecenia Platformy, tak że jesteście prawie w jednej partii, więc pani marszałek chętnie te kwiaty koledze partyjnemu przekaże – powiedział.

Wicemarszałkini przekazał także dokument, który miał być oświadczeniem o zrzeczeniu się immunitetu.

Przerwana debata i interwencja Straży Marszałkowskiej

– Zastanawiam się, że jak pan ten standup zrobił (w Sejmie), to może by pan więcej zarobił na Netflixie na standupie niż na pracy w Sejmie (…). Zastanawiałam się, do czego doprowadza sytuacja, w której jest pan w stanie nawet kwiatami kogoś obrażać. I to właśnie pan zrobił – zareagowała Niedziela.

Reklama
Reklama

Wicemarszałkini poprosiła też posła o zabranie kwiatów; ponieważ tego nie zrobił, przerwała obrady. Wznowiono je po 30 minutach. Ostatecznie bukiet został zabrany przez Straż Marszałkowską. 

W czwartek wieczorem zebrała się sejmowa komisja regulaminowa, która uznała, że oświadczenie Mejzy o wyrażeniu zgody na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej spełnia wymogi formalnej poprawności. Tym samym taką opinię o formalnej poprawności oświadczenia posła przekaże marszałkowi Sejmu.

Problemy z prawem posła Mejzy 

W lipcu rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego, prok. Anna Adamiak informowała, że zgromadzony w ramach postępowania materiał pozwolił na przyjęcie podejrzenia, że „poseł Łukasz Mejza dopuścił się trzech odrębnych czynów, z których każdy wyczerpuje znamiona przestępstw oszustwa, poświadczenia nieprawdy w dokumencie oraz wyłudzenia dotacji”.

Według prokuratora Artura Karczmarczyka firma posła „Future Wolves” miała obchodzić wymóg 25-procentowego wkładu własnego przedsiębiorców poprzez sztuczne finansowanie tych środków i przedstawianie w Agencji Rozwoju Regionalnego zawyżonych faktur. Całkowite straty oszacowano na blisko 50 tys. zł.

Sprawa e-learningowa nie kończy kłopotów posła. Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze skierowała do sądu akt oskarżenia obejmujący 11 zarzutów, z których większość odnosi się do zatajania informacji oraz podawania nieprawdy w oświadczeniach majątkowych składanych w latach 2021–2024.

Reklama
Reklama

Może zainteresuje Cię także:

Reklama
Reklama