
78 osób obejrzało jeden z odcinków serii „Cities of Culture” emitowanej na kanale YouTube TVP World. W latach 2024–2025 produkcja 30 odcinków pochłonęła 2,8 mln zł. Programów, które kosztują fortunę, a prawie nikt ich nie ogląda, jest dużo więcej. Miliony do TVP World trafiają z Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
- Portal Zero.pl poznał koszty programów TVP ponoszone przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. To nawet 100 tys. zł za jeden odcinek. Ich oglądalność jest śladowa.
- Pod koniec września CBA skierowało do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przy zlecaniu przez TVP realizacji audycji podmiotom zewnętrznym.
- TVP ignoruje pytania o zasadność wydawania milionów złotych z publicznej kasy.
Na początku października jako pierwsi poinformowaliśmy, że Centralne Biuro Antykorupcyjne złożyło zawiadomienie do prokuratury, podejrzewając przestępstwo przy zlecaniu przez TVP realizacji audycji podmiotom zewnętrznym. Chodzi o Ośrodek Mediów dla Zagranicy TVP. To jednostka organizacyjna Telewizji Polskiej. Powstała w 2024 r. po zmianie kierownictwa w publicznej telewizji. Rolą ośrodka jest tworzenie i dystrybuowanie oferty programowej dla Polonii i odbiorców obcojęzycznych. Ośrodek odpowiada m.in. za TVP World, Biełsat, Vot Tak i Slawa TV. Jego dyrektorem i redaktorem naczelnym jest Michał Broniatowski. To były wiceprezes rosyjskiej niepaństwowej agencji informacyjnej Interfax w latach 2003–2009.
Do 2 października 2026 r. funkcję zastępcy dyrektora produkcyjno-ekonomicznego w Ośrodku Mediów dla Zagranicy TVP pełnił Jakub Goller. Biuro prasowe TVP poinformowało, że Goller z TVP rozstał się za porozumieniem stron, jednak – jak ustaliliśmy – odejście może mieć związek z działaniami, które od kilku miesięcy w publicznej telewizji prowadzi CBA.
W artykule opisaliśmy jeden z przykładów audycji, która kosztowała majątek. To „Global Icons”.
– W nim miały być prezentowane najważniejsze polskie postaci w kontekście globalnym. W odcinku o polskich sportowcach, gdzie „występują” Lewandowski, Świątek i Boniek, żadna z tych osób nie pojawia się na wizji. Pokazywano jedynie ich fotografie. Jego jakość budzi ogromne zastrzeżenia, a programu nie ma nawet na kanale YouTube, który służy do pokazywania słabszych produkcji – mówił jeden z pracowników TVP.
W dniu publikacji naszego materiału TVP World opublikowała na YouTube dziewięć odcinków „Global Icons”. – Dyrektor Broniatowski po waszym tekście kazał wszystko natychmiast wrzucić do internetu – słyszymy od pracownika stacji.
36 widzów światowych ikon
TVP World, a także inne kanały Ośrodka Mediów dla Zagranicy, zasilane są dotacjami Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Portal Zero.pl dotarł do szczegółów wydatków MSZ na konkretne programy.
W 2024 r. MSZ przekazało TVP World blisko 80 mln zł, rok później prawie 85 mln zł. Tylko w tym roku MSZ na działalność samego TVP World przeznaczy 96 mln zł, przy całym budżecie stacji na poziomie 110 mln zł. – Resztę dokłada TVP, bo z dotacji nie można płacić np. za koszty techniczne samej emisji, a wyłącznie za wytworzenie audycji telewizyjnych – wyjaśnia pracownik TVP pragnący zachować anonimowość.
Na wspomniane programy „Global Icons” w 2025 r. z budżetu MSZ poszło 857 tys. zł. Powstało 10 odcinków. W planie budżetowym TVP World na 2026 r. na realizację ośmiu odcinków cyklu „Global Icons” zaplanowano 691 tys. zł.
– To najlepszy przykład przepalania pieniędzy. Tam często nie ma nawet materiałów wideo, tylko zdjęcia. Jedyny koszt to nagranie tzw. setek, które zrobiono hurtowo. Jeden człowiek wypowiada się w kilku odcinkach. Montaż to tysiąc złotych za odcinek, operator to 2 tys. zł, lektor – 500 zł plus dźwiękowiec. Nie ma wynajmu studia, co zwykle jest największym kosztem, bo nagranie jest w plenerze. Realny koszt wyprodukowania jednego odcinka, wliczając wszystkie wydatki, to ok. 8–10 tys. zł – wylicza w rozmowie z Zero.pl pracownik TVP odpowiedzialny za realizację materiałów.
Po dwóch dniach od publikacji dziewięciu odcinków „Global Icons” ich łączna liczba wyświetleń to 324 (w tym odsłony wygenerowane przez autora tego tekstu). Daje to średnio 36 wyświetleń na odcinek.
Może Cię także zainteresować: Ministerstwo Cyfryzacji wydawało się prostą robotą. Trzy lata obecnej władzy mnie rozczarowały
Producentem programu jest firma MedMed Grzegorz Płaza. Grzegorz Płaza jest wieloletnim znajomym Gollera, jeszcze z czasów, gdy ten pracował w TVN. – To lekarz. W PKD jego firmy widnieją opieka zdrowotna oraz działalność związana z produkcją i dystrybucją treści – wskazuje nasze źródło w TVP.
2,5 mln zł na innowacyjną Polskę
– Kanał YouTube TVP World liczy co prawda ponad 627 tys. subskrypcji, jednak realna oglądalność i zasięg pozostają symboliczne wobec skali finansowania – słyszymy od pracownika TVP.
Jednak „Global Icons” nie wylądowało na kanale głównym TVP World, lecz na kanale TVP World Documentaries (1,8 tys. subskrybentów). Jak wspomnieliśmy, opublikowano go niedawno, dopiero po naszych publikacjach. Dlatego przyglądamy się innym materiałom.
Serial „Poland Innovation Hub” opublikowano na YouTube rok temu. To materiał – jak czytamy w opisie – „prezentujący najbardziej dynamiczne i inspirujące innowacje w Polsce – od infrastruktury i energetyki po biotechnologię, transport i technologie cyfrowe”. Z programu zdobędziemy informacje m.in. o polskim bursztynie i o tym, że Polska to imperium pieczarek.
Pierwszy odcinek obejrzało 2,1 tys. osób, pozostałe nie przekroczyły 500 odsłon. Odcinek o jabłkach wygenerował 99 wyświetleń (stan na 9 października).
Z materiałów z Ministerstwa Spraw Zagranicznych wynika, że od października do grudnia 2024 r. wyemitowano 14 odcinków. Koszt? 1,1 mln zł.
W pierwszym półroczu 2025 r. wyemitowano jeden odcinek, którego produkcja kosztowała 86 tys. zł. W pozostałej części roku powstało 17 odcinków, które łącznie kosztowały prawie 1,4 mln zł.
Podsumowując: produkcja serialu „Poland Innovation Hub” pochłonęła 2,5 mln zł. Obecnie na YouTube zobaczyć można 16 odcinków, które wygenerowały łącznie 5 798 odsłon.
Serial nie jest dostępny na VOD TVP. Zresztą to sama TVP w oficjalnych komunikatach podaje, że najważniejszym kanałem dystrybucji treści wideo programów Ośrodka Mediów dla Zagranicy jest YouTube, który miesięcznie generuje – to cytat – „setki milionów odsłon”.
Czytaj również: Kolejny wyciek danych medycznych. Kapitulacja państwa. Czy to czas na dymisję?
Polskie zamki za miliony
Pracownicy TVP zwracają uwagę na serial „Polish Castles”. Również do obejrzenia na kanale YouTube TVP World Documentaries.
Oglądamy odcinek o zamku w Suchej Beskidzkiej. To ciąg „przebitek” z muzeum prezentujących zbiory. Warstwa dźwiękowa ogranicza się do lektora opowiadającego historię zamku. Jedyną osobą występującą w materiale jest Andrzej Peć, dyrektor Muzeum Miejskiego w Suchej Beskidzkiej.
W sprawozdaniu TVP przesłanym do MSZ czytamy, że każdy odcinek był „wymagający realizacyjnie”, wykorzystano „starannie przygotowane ujęcia”, a każdy z zamków był „nagrywany z wykorzystaniem wielu technik operatorskich”.
Przejdźmy do kosztów. W 2024 r. wyemitowano 14 odcinków, które kosztowały 1,2 mln zł. To 85 tys. zł za odcinek. W 2025 r. 12 odcinków kosztowało ponad milion złotych (średnio 91 tys. zł za odcinek).
Widownia serialu o polskich zamkach na YouTube wahała się, w zależności od odcinka, od 90 do 768. Co ciekawe, dostępnych jest jedynie pięć odcinków. Na kanale widnieje informacja, że „cztery niedostępne filmy są ukryte”.
Producentem serialu był Motosport Media. To firma produkcyjna i telewizyjna założona przez dziennikarza motoryzacyjnego Adama Kornackiego. W marcu 2025 r. Kornacki znalazł się wśród zatrzymanych w związku ze śledztwem dotyczącym nielegalnych loterii w internecie. To sprawa youtubera Buddy i dziewięciu innych osób, którym prokuratura postawiła zarzuty wyłudzania podatku od towarów i usług oraz organizowania nielegalnych gier hazardowych.
Adam Kornacki wydał wówczas oświadczenie, w którym podkreślił, że jest niewinny. „Nie przyznaję się do zarzucanych mi czynów. Podczas przesłuchania złożyłem stosowne i obszerne wyjaśnienia. Umowa obejmowała wyłącznie wykorzystywanie mojego wizerunku i promocję dwóch akcji na moich kanałach społecznościowych” – napisał.
Adam Kornacki to znajomy i współpracownik Jakuba Mielniczaka, razem tworzyli audycje motoryzacyjne. Jakub Mielniczak to z kolei prawa ręka Jakuba Gollera. – Mielniczak de facto decyduje lub współdecyduje o tym, które firmy producenckie otrzymują zlecenia, jak pracują pracownicy techniczni i kierownicy produkcji i ile zarabiają, czyli kontroluje wypłaty dla osób, które de facto mają realną wiedzę o kosztorysach produkowanych programów – mówi nam pracownik TVP.
Z Adamem Kornackim nie udało nam się skontaktować.
Milionowy budżet dla kilkudziesięciu widzów
Kolejnym tytułem wyprodukowanym przez podmiot zewnętrzny jest serial „Cities of Culture”, czyli wizyty na wydarzeniach kulturalnych w różnych miastach Polski. Na YouTube dostępnych jest siedem odcinków. Wyniki wyświetleń to: 124, 78, 88, 73, 63, 38 i 226. Podkreślmy: nie mówimy o tysiącach.
Sięgamy do sprawozdań TVP dla Ministerstwa Spraw Zagranicznych. W 2024 r. produkcja 12 odcinków pochłonęła 1,1 mln zł, w 2025 r. 18 odcinków kosztowało 1,7 mln zł.
Na 2026 r. zaplanowane są 24 odcinki za 2,2 mln zł. W całości z budżetu MSZ.
W projekcie budżetu na ten rok znalazło się również 958 tys. zł na 12 odcinków w ramach serii „1000 years of Poland”. To seria edukacyjno-historyczna przedstawiająca kluczowe wydarzenia z tysiącletniej historii Polski – od chrztu w 966 r. po wejście do Unii Europejskiej. Na kanale YouTube publicznej telewizji są już cztery odcinki z serii. Łączna liczba odsłon to: 2511.
Śladową liczbę odsłon odnotowały też filmy z serii „Check-out Time” o zabytkowych polskich hotelach. Opublikowany 9 września 2025 r. film o łódzkim Grand Hotelu obejrzały przez rok 434 osoby. W tym samym czasie w materiał o hotelu Cukrownia w Żninie kliknęło 85 osób.
Tylko w czwartym kwartale 2025 r. zewnętrzny podmiot – Brand Trust Partners – wyprodukował dla TVP trzy odcinki. Każdy po 128 tys. zł.
TVP: Trudno mówić o Bizancjum
Po tekście, w którym ujawniliśmy, że CBA skierowało do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w TVP, telewizja wydała oświadczenie, w którym stwierdziła, że „trudno mówić o »Bizancjum«, jak określono działalność redakcji zagranicznych, bez uwzględnienia skali ich pracy”.
„W 2023 roku budżet redakcji zagranicznych wynosił 279 mln zł, podczas gdy w 2026 roku wynosi 272 mln zł. Jednocześnie liczba redakcji zagranicznych wzrosła z 4 w 2023 roku do 12 obecnie, tj.: TVP World, TVP Wilno, TVP Polonia, Belsat, Slawa, Vot Tak, VT Moldova (rosyjskojęzyczna i rumuńskojęzyczna), VT Armenia, VT Gruzja, VT Kazachstan oraz portal Centrumeuropy.pl. TVP realizuje dziś znacznie szerszy zakres zadań skierowanych dla zagranicznego odbiorcy, obejmujący więcej redakcji, języków i treści, przy jednoczesnym racjonalnym gospodarowaniu mniejszymi środkami” – napisała TVP.
W piątek 9 października zadaliśmy TVP pytania o opisane przez nas programy. Chcieliśmy dowiedzieć się, czy władze telewizji są usatysfakcjonowane wynikami oglądalności osiąganymi przez audycje w TVP World. Chcieliśmy także ustalić, czy wydanie 2,5 mln zł na program, który zobaczyło prawie 6 tys. osób, to dobrze wydane publiczne pieniądze.
Niestety, Telewizja Polska zignorowała nasze pytania.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie nie udzieliła nam informacji o szczegółach śledztwa ws. TVP.

