
Fundacja Towarzystwa Filomatycznego otrzymała z Narodowego Instytutu Wolności 405 tys. zł, m.in. na zakup nieruchomości pod siedzibę organizacji. Zamiast siedziby jest mieszkanie z wanną z hydromasażem, które można wynająć na Airbnb. Noc w centrum Krakowa kosztowała nas 350 zł.
- 405 tys. zł przekazał Narodowy Instytut Wolności krakowskiej fundacji na zakup lokalu. Miały być w nim organizowane dyskusje i spotkania. Siedziba wygląda jednak jak typowe mieszkanie na krótki wynajem i jest oferowana na Airbnb.
- Kontrola NIW wykazała brak dowodów na działalność statutową w lokalu. Instytut zażądał zwrotu 405 tys. zł plus odsetki i skierował sprawę do prokuratury.
- Prezes krakowskiej fundacji Adrian Kukliński twierdzi, że wynajem to legalna działalność gospodarcza, finansująca cele statutowe.
- – Pan Kukliński związany jest bezpośrednio z zapleczem byłego wicepremiera Piotra Glińskiego – mówi Zero.pl obecny dyrektor NIW Michał Braun.
Kod do bramy przy wejściu do kamienicy, przy drzwiach skrzyneczka na czterocyfrowy szyfr, a w niej klucze do lokalu. Zaczyna się jak typowa podróż turysty w europejskim mieście. Za drzwiami też standardowe mieszkanie urządzone z myślą o gościu, który wpada na krótką chwilę. Duże łóżko, komplet ręczników, spory telewizor. Kuchnia dobrze wyposażona – jest czajnik elektryczny, pralka i kuchenka mikrofalowa. W łazience coś ekstra – wanna z hydromasażem.
To opis mieszkania przy ul. Pawlikowskiego 4/11 w Krakowie. A zarazem opis siedziby Fundacji Towarzystwa Filomatycznego. Na zakup tej nieruchomości władze Towarzystwa dostały z Narodowego Instytutu Wolności za rządów Prawa i Sprawiedliwości ponad 400 tys. zł. Wnioskując o pieniądze, fundacja podkreślała, że potrzebuje przestrzeni do realizacji nagrań, organizowania spotkań, prelekcji, debat i szkoleń oraz miejsca integracji środowiska organizacji pozarządowych. We wniosku nie padło ani jedno zdanie wskazujące, że fundacja będzie wynajmować turystom mieszkanie kupione za publiczne pieniądze.
Etos i wartości
Towarzystwo Filomatyczne to fundacja, która powstała w 2021 r. Jej założycielem jest Adrian Kukliński, były szef krakowskiego Kolibra, konserwatywno-liberalnego stowarzyszenia związanego z Unią Polityki Realnej oraz były szef fundacji Służba Niepodległej. To również przedsiębiorca – prezes dwóch firm zarejestrowanych w Krakowie: Luksusowe Nieruchomości oraz Kraków Spa Apartments, występującej wcześniej pod nazwą Jacuzzi Spa Apartments.
Celem fundacji, jak czytamy na stronie internetowej, jest zmienianie Polski w duchu wartości szczególnie istotnych dla jej członków. Są to: wolność, dobrobyt, nauka i estetyka. „Chcemy przyczyniać się – poprzez pracę intelektualną i popularyzatorską – do tworzenia takich ram instytucjonalnych, które w pełni wyzwolą potencjał Polaków i sprawią, że Polska stanie się przyjaznym miejscem do życia” – deklaruje fundacja.
Mimo krótkiej historii tej organizacji, już raz było o niej głośno za sprawą portalu Frontstory.pl. Niedługo po założeniu otrzymała ona z Narodowego Instytutu Wolności 300 tys. zł na Internetową Wszechnicę Wiedzy. Towarzystwo podaje, że za tę kwotę m.in. opublikowało ponad 20 felietonów i analiz, zorganizowało zjazdy dla młodych osób o „wyróżniających się predyspozycjach osobowościowych i/lub intelektualnych”. Zrealizowało też kilka materiałów audiowizualnych, w tym „pierwszy w Polsce film dokumentalny o wpływie rozwoju technologicznego na przyszłość ludzkości”.
Czytaj również: „Krakowski Pomocnik Wyborczy”. Wybierz swojego kandydata na prezydenta
„Dziś ten, kto chciałby skorzystać z internetowej wszechnicy sfinansowanej z NIW, obejdzie się smakiem. Internet o niej nie słyszał. Strona fundacji wygląda jak żart – prawie wszystkie treści zaczynają się od »lorem ipsum«, cytatu używanego do testowania stron internetowych. W zakładce »władze« wpisani są JanKowalski, JanKowalski2 i JanKowalski3.” – pisało w październiku 2022 r. Frontstory.
Dziennikarze portalu zwrócili uwagę na towarzyskie relacje wiążące Adriana Kuklińskiego z Piotrem Mazurkiem, warszawskim radnym, doradcą ówczesnego ministra kultury Piotra Glińskiego oraz członkiem rady Narodowego Instytutu Wolności.
Kukliński w rozmowie z Frontstory przyznaje, że zna Mazurka od kilku lat, ale ostatni raz miał z nim kontakt na długo przed dotacją z NIW. Na pytanie, czy Mazurek miał wpływ na przyznanie dotacji, Kukliński odpowiedział, że na ile mu wiadomo, to „wnioski są oceniane przez niezależnych ekspertów”.
Na koneksje Adriana Kuklińskiego wskazuje też obecny dyrektor NIW Michał Braun. – Pan Kukliński związany jest bezpośrednio z zapleczem byłego wicepremiera Piotra Glińskiego. Kukliński był przecież w Fundacji Służba Niepodległej, której działacze wielokrotnie byli reprezentantami Glińskiego w rozmaitych ciałach doradczych ministrów, a także pracownikami biura Glińskiego. Kukliński to także były szef regionalnego oddziału KoLibra – to właśnie do siatki NGO-sów związanych z KoLibrem trafiały dziesiątki milionów. Dzięki Piotrowi Mazurkowi, byłemu zastępcy Glińskiego i pełnomocnikowi rządu premiera Morawieckiego, który sam z KoLibra się wywodził – twierdzi Braun.
Kontrola NIW
Towarzystwo Filomatyczne z 405 tys. zł, które otrzymało z NIW, na zakup nieruchomości przeznaczyło 360 tys. zł. Do transakcji doszło w 2022 r., a rok później przeprowadzono remont.
Może Cię także zainteresować: Poseł Król z kolejnymi zarzutami korupcyjnymi. Sąd podjął decyzję w sprawie aresztu
Każdy etap realizacji zadania przez fundację był akceptowany przez NIW. Sprawozdanie za okres, w którym dokonano zakupu nieruchomości, zostało zaakceptowane przez stary zarząd NIW, powołany za rządów PiS. Sprawozdanie końcowe przyjął już nowy zarząd, pięć dni po przejęciu władzy w Instytucie przez Michała Brauna. Braun wyjaśnia, że w tym czasie NIW nie był w stanie sprawdzić wszystkich projektów, ale od razu zlecił kontrolę lokali kupionych przez różne organizacje z funduszy NIW.
Do kontroli doszło także w siedzibie Fundacji Towarzystwa Filomatycznego.

Kamienica przy ul. Pawlikowskiego w Krakowie (fot. Aleksander Pukło / Kanał Zero)
Kontrolerzy stwierdzili brak wystarczających dowodów na prowadzenie działań w zakupionym lokalu zarówno w okresie realizacji zadania, jak i po jego zakończeniu. Mowa o latach 2022–2023 i projekcie pn. „Rozwój Instytucjonalny Fundacji Towarzystwa Filomatycznego”.
Co więcej, remont mieszkania zakończył się bezpośrednio przed zakończeniem realizacji zadania, więc praktycznie nieruchomości nie wykorzystano zgodnie z deklarowanymi celami strategicznymi w okresie objętym projektem.
Beneficjent w przekazanych w maju 2026 r. wyjaśnieniach wskazał, że zgodnie z obowiązującymi regulacjami nie jest zobowiązany do dokumentowania działalności prowadzonej w lokalu.
Zdaniem kontrolerów z NIW to nie zwalnia jednak z obowiązku wykazania, że majątek sfinansowany ze środków publicznych jest wykorzystywany zgodnie z celem projektu. Tym bardziej, że chwilę później kontrolerzy odkryli, że lokal jest oferowany do krótkoterminowego wynajmu, co pozostaje w sprzeczności z deklarowanym we wniosku przeznaczeniem nieruchomości jako zaplecza do realizacji działalności statutowej fundacji.
Narodowy Instytut Wolności zażądał od Fundacji Towarzystwa Filomatycznego zwrotu 405 tys. zł plus odsetki liczone od dnia przekazania dotacji.
Policja w domu Barbary Mróz-Gorgoń. „Bardzo intensywne czynności”
– Wykorzystanie dotacji przez Fundację Towarzystwa Filomatycznego jest rażącym przykładem patologicznie działającego systemu grantowego PiS. Fundacja założona rok przed konkursem nie powinna nigdy dostać tak dużych środków na rozwój instytucjonalny. Zaskakuje bezczelność prezesa fundacji, który w czasie kontroli przekonywał kontrolerów, że lokal służy do prowadzenia działalności organizacji i spotkań członków – uważa Michał Braun, dyrektor NIW.
Braun dodaje, że organizacja mimo decyzji NIW nie zwróciła środków, dlatego w najbliższym czasie wydana zostanie decyzja administracyjna z żądaniem zwrotu. – Ze względu na podanie nieprawdziwych informacji w sprawozdaniu końcowym i wprowadzenie w błąd kontrolerów, podjąłem decyzję o skierowaniu sprawy do organów ścigania – mówi Michał Braun.
Wanna z hydromasażem
Wynajęcie mieszkania przy ul. Pawlikowskiego w Krakowie nie było takie łatwe. Wiele terminów było zajętych. Dopiero po dłuższym czasie udało nam się zarezerwować pobyt na jedną noc.
To właśnie z mieszkania zadzwoniliśmy do Adriana Kuklińskiego z pytaniem, czy w miejscu, w którym się znajdujemy, rzeczywiście jest siedziba fundacji. Odpowiedział twierdząco. Nie chciał jednak dłużej rozmawiać i poprosił o przesłanie pytań drogą mailową.
W odpowiedzi Kukliński przekonuje, że fundacja – aby mieć środki na działalność statutową – zgodnie z umową z NIW oraz zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem prowadzi w swojej siedzibie działalność gospodarczą. „Całość dochodów z działalności gospodarczej jest przeznaczana na działalność statutową. Ani ja, ani żaden z członków Rady Fundacji nie wziął ani złotówki w ramach wynagrodzenia za prowadzenie działalności gospodarczej lub działalności zarządczej w fundacji. Działalność gospodarcza jest dla nas narzędziem finansowania działalności statutowej” – pisze fundacji.

Noc w mieszkaniu, które ma być zarazem siedzibą fundacji, kosztowała nas 350 zł (fot. Airbnb)
NIW z kolei podkreśla, że grant nie był przeznaczony na zakup lokalu, który ma służyć działalności gospodarczej, a w umowie pomiędzy NIW a fundacją nie ma zapisu, który pozwalałby wykorzystywać nabyte z dotacji środki trwałe w ramach działalności gospodarczej.
Kukliński, pytany o działalność statutową i zadania realizowane przez fundację w 2026 r., stwierdził, że priorytetem jest rozwój kanału Towarzystwa Filomatycznego na YouTube. “Od marca prowadzimy intensywną kampanię na YT promującą pierwszy w Polsce film dokumentalny na temat zagrożeń związanych z nowymi technologiami i cyfrowym totalitaryzmem. Od tego czasu liczba naszych subskrybentów wzrosła o 3 tysiące osób. Środki na promocję filmu mamy z działalności gospodarczej” – twierdzi prezes fundacji.
Przypomnijmy, mowa o filmie z 2023 r., m.in. na realizację którego fundacja dostała z NIW 300 tys. zł.
Poza promocją filmu fundacja miała zorganizować trzy spotkania z prof. Andrzejem Zybertowiczem oraz kilka kameralnych spotkań w ramach Kącika Filomatycznego. Mimo próśb nie otrzymaliśmy żadnych zdjęć, które potwierdziłyby organizację wydarzeń. Ponadto fundacja powołała nowy organ – Klub Filomatyczny, którego celem jest „organizacja spotkań dla osób o wyróżniających się predyspozycjach intelektualnych i osobowościowych”.
A co z wanną z hydromasażem? Adrian Kukliński tłumaczy, że ta nie została zakupiona z funduszy NIW, tylko ze środków własnych fundacji. – W 2024 roku ze środków własnych wyremontowaliśmy łazienkę i wtedy wanna została wymieniona na nową, dzięki czemu udało się podnieść standard nieruchomości – odpowiada prezes fundacji.
Polecamy: KO obiecywała likwidację Polskiej Fundacji Narodowej. Ta wciąż działa i dostała 77,5 mln zł
Tablice ściągnięte do czyszczenia
W mieszkaniu zakupionym z funduszy NIW powinny znajdować się tablice informujące o źródle finansowania. Gdy spytaliśmy Kuklińskiego, gdzie są tablice, odpowiedział, że zgodnie z umową te znajdują się w lokalu. Przez telefon dodał, że na pewno wiszą na ścianie.

Paweł Figurski z tablicą informującą o wsparciu NIW (fot. Aleksander Pukło / Kanał Zero)
To nieprawda. Wchodząc do mieszkania, natknęliśmy się jedynie na dziury po wkrętach w miejscu, w którym tablice wisiały. Odnaleźliśmy je na szafie pod kartonem. Gdy przekazaliśmy Adrianowi Kuklińskiemu, że byliśmy w mieszkaniu należącym do jego fundacji i tablice nie wiszą na ścianie, zaległa krótka cisza. Następnie stwierdził, że być może zostały ściągnięte do czyszczenia.
Kukliński dodał, że nawet gdyby tablic nie było w lokalu, to nie jest to podstawa do zwrotu funduszy do NIW. Gdyby jednak NIW uparł się i zażądał zwrotu, fundacja pójdzie do sądu.

